Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

alkohol

podróż pijaka


Pijany rowerzysta udaje się w daleką podróż.

podroz-pijaka0.png

[…] kuzyn mojej koleżanki wybrał się z kumplami samochodem na koncert z Gdańska do Warszawy. Ponieważ nie mieli zbyt wiele czasu z góry, zaplanowali wrócić zaraz po koncercie do domu. Gdzieś niedaleko Warszawy zauważyli leżącego w rowie pijanego rowerzystę. Ponieważ jechali minibusem, postanowili, że jeśli w drodze powrotnej wciąż będzie leżał w tym rowie, to pomogą biednemu człowiekowi i podrzucą go do domu.

oddawaj skarb!


Imprezowicze szukają skarbu pod wanną.

oddawaj-skarb0.png

Była impreza. Typowa domówka polskich licealistów, kiedy rodzice postanawiają zrobić sobie wakacje bez dzieci. Wszystko to u schyłku wyzwolonych lat dziewięćdziesiątych, także oprócz alkoholu goście zaopatrzyli się w dżointy, tabletki ekstazy i klej.

mężczyzna z głową w kontenerze


Mężczyzna nie może wyciągnąć głowy z kontenera na śmieci, pada ofiarą napaści.

Grupka przyjaciół z Łodzi w czasach studenckich (lub też świeżo po studiach - nie pamiętam) wybrała się na wycieczkę do Czech. Wieczorem zrobili rundkę po barach, popili sobie porządnie i nad ranem chwiejnym krokiem wracali do hotelu. Niestety, jeden z nich przesadził ostro z alkoholem i nagle wzięło go na wymioty. Skręcił zaraz obok w podwórko i wsadził głowę do kontenera na śmieci przez okrągły otwór, aby tam zwymiotować i nie zaśmiecać otoczenia (w to akurat jestem w stanie uwierzyć, pijacka logika bywa naprawdę pokrętna ;)). Okazało się, że otwór był zabezpieczony jakimiś plastikowymi uszczelkami i zakleszczonej głowy nie udało mu się wyjąć.

tasiemiec abstynent


Tasiemiec opuszcza pijanego żywiciela.

Studenci po zaliczonej sesji balowali przez kilka dni (3 lub 5, tak mi opowiadano) i w końcu jeden nie wytrzymał i poszedł tam, gdzie nawet król chodził piechotą.

but w kredensie


Zmęczony po „imprezie” student zbija butem szybę w oknie, by przewietrzyć pokój. Nad ranem okazuje się, że...

[...] suto nakrapiana impreza się skończyła i nad ranem liczni goście leżeli 'nieżywi', stłoczeni na kilkunastu metrach kwadratowych studenckiego pokoju. W tej dusznej atmosferze któryś imprezowicz wreszcie się budzi i jęczy: „niech no ktoś otworzy okno, nie ma tu czym oddychać”. Jako że nikomu nie bardzo chce się ruszać z miejsca, ktoś w przypływie geniuszu rzuca ciężkim butem w okno. Słychać dźwięk tłuczonego szkła. [...]

historia Jacqueline Saburido



OSTRZEŻENIE!

Nigdy nie wsiadaj do samochodu będąc pod wpływem alkoholu!

Nie pozwalaj też na to innym!

Oto 

Jaqueline Saburido, która...

...prowadziła normalne życie. 
                                               
...spotykała się z przyjaciółmi.
Subskrybuj zawartość
design by Stainless Design