|
|
|
|
|
Filip Graliński, nie., 23/08/2009 - 15:07 [zmienione: wt., 08/09/2009 - 19:23]
|
Świńska grypa wygenerowała mniej lub bardziej szalona teorie
spiskowe. Powielane są one na blogach i krążą za pośrednictwem poczty
elektronicznej. Teksty te są kopiowane, sklejane, wycinane, tworząc różnorodne
mutacje.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, nie., 14/06/2009 - 18:12 [zmienione: nie., 14/06/2009 - 20:50]
|
Pan Shota Fujirawa z japońskiej prefektury Gifu bardzo lubił spożywać
sushi. Lubił je na tyle, że zawsze się starał, by było jak to tylko
możliwe „żywe i świeże”.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, sob., 14/03/2009 - 16:28 [zmienione: sob., 14/03/2009 - 18:03]
|
Wąż przymierza się do konsumpcji swojej właścicielki.
[...] pewna dziewczyna hodowała węża boa. Dostała go, kiedy był
mały, opiekowała się nim, karmiła go, a wąż rósł. Oczywiście dawno
wylazł poza terrarium, bo zachowywał się niemalże jak pies — pełzał za
nią, reagował na głos, na głaskanie. Również spał z nią w łóżku. I
wszystko było OK do momentu, kiedy gad przestał jeść. Nic nie chciał
przełknąć. A na dodatek zaczął zachowywać sie dziwnie, tzn, nie spał
gdzieś przy niej zwinięty, czy owinięty, tylko prostował sie na całą
długość łóżka...
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, pon., 09/03/2009 - 22:25 [zmienione: wt., 10/03/2009 - 22:24]
|
Szczur atakuje dziecko pozostawione przez matkę w wózku.
Ta legenda pojawiła się [...] gdzieś po roku 93. A wiąże się z
osławionymi już w legendach szczurami.
Otóż w każdej z tych historii pojawiała się matka, która miała coś
do załatwienia w sklepie bądź aptece i zostawiała swoje dziecko w
wózku na zewnątrz. Po powrocie okazywało się, że koło wózka
znajdował się jakiś szczur/y, a Matka poprawiając kocyk, którym
dziecko było przykryte odkrywała, że zostało ono przez owe szczury
pogryzione. (w pesymistycznej wersji takie dziecko nie żyło).
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, wt., 03/03/2009 - 23:15 [zmienione: wt., 03/03/2009 - 23:52]
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, sob., 17/01/2009 - 11:11 [zmienione: sob., 09/01/2010 - 14:53]
|
Trupi jad w sukni przyczyną śmierci młodej kobiety.
Historię pamiętam jeszcze z dzieciństwa, podsłuchałam jak opowiadała
ją komuś moja babcia (usłyszałam ją ok. 1983-84 roku w Gdańsku).
Otóż pochowano nieboszczkę w pięknej sukni, suknia widać wpadła
komuś na pogrzebie w oko, bo w nocy na cmentarz przyszli po nią
złodzieje, wykopali zmarłą, rozebrali i sprzedali suknię w komisie.
Kobieta która ją odkupiła, zadrasnęła się i zaraziła trupim jadem,
oczywiście wkrótce zeszła z tego świata.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, nie., 04/01/2009 - 15:18 [zmienione: nie., 04/01/2009 - 20:23]
|
Morderca liże po rękach właścicielkę zabitego psa. Uspokojona dziewczyna dopiero rano odkrywa zbrodnię.
Dziewczyna miała pokój na pierwszym piętrze, miała własną łazienkę i
białego pieska, który spał na podłodze nieopodal jej łóżka. Pewnej
nocy położyła się i zasnęła. Twarz miała zasłoniętą kołdrą, ale jedną
rękę na zewnątrz. Coś (lub ktoś) zaczął ją lizać po ręce. Dziewczyna
myślała, że to jej piesek. W chwilę później schowała rękę i to „coś”
przestało ją lizać. Rano wstała, poszła do łazienki. W umywalce
zobaczyła zabitego psa, a na lustrze wypisane było „Zgadnij, kto Cię
lizał”.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, sob., 06/09/2008 - 21:28 [zmienione: sob., 06/09/2008 - 22:47]
|
Dziewczyna całuję się z przygodnie poznanym nieznajomym, kilka dni później na jej twarzy pojawia się tajemnicza wysypka — nieznajomy okazuje się nekrofilem, przyczyną wysypki jest trupi jad.
Moja koleżanka lubi imprezować [...] w jednej dyskotece
wpadła w oko przystojnemu brunetowi. Jak to zawsze sie zaczyna od
zwrócenia uwagi, flirtu do całowania w tym przypadku było podobnie. Po
spędzeniu kilku godzin nieznajomy zaproponował pójście do jego
mieszkania " na kawę". Koleżanka odmówiła, była zmęczona, poza tym nie
miała w zwyczaju chodzić z praktycznie obcymi facetami do ich domów.
Jedynie co wymienili sie numerami telefonu. Następnego dnia zobaczyła
na swojej twarzy zmiany skórne w postaci wrzodów, łuszczenia-
dokładnie nie pamętam.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, wt., 01/07/2008 - 01:00 [zmienione: nie., 20/07/2008 - 11:41]
|
sory musze to przesłać bo ktoś mi to wysłał wiem ze to głupieJeśeli
tego nie skopiujesz i nie prześlesz 10 osobą twoja mama umrze w ciągu
4 godzin
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, sob., 31/05/2008 - 01:00 [zmienione: sob., 19/07/2008 - 19:02]
|
Marzena (lat miała 13) z swą młodszą siostrą Agcią (lat miała 6) o
godzinie 19:00 wybrały się na cmentarz, gdyż ich rodzice mieli poważną
chorobę - zapalenie płuc. Gdy przyszły na cmentarz padał deszcz. Poszły
na grób swojej babci gdzie postawiły
|
|
|
|
|
|
|