dziecko ocalone z wypadku
metryczka
| rodzaj | duchy |
| okres aktywności | XX/XXI w. (?) |
| Komentarze czytelników [2] |
treść
Oto historia, którą moja żona usłyszała kilka lat temu od znajomej siostry zakonnej.
Pewna znajoma siostra miała krewnego, który nie wierzył w Boga ani w ogóle w siły nadprzyrodzone. Jechał on wraz z rodziną samochodem, gdy minęli miejsce wypadku samochodowego. Nie zatrzymali się, bo stali już tam jacyś ludzie. Kilka chwil później zatrzymała ich kobieta, która stała na drodze. Kazała im się wrócić do miejsca wypadku, kierowca nie chciał tego uczynić, bo przecież już byli tam ratownicy. Tajemnicza kobieta jednak się przy tym upierała, kazała sprawdzić pobliski rów. W końcu kierowca ustąpił, zawrócił na miejsce wypadku i - tak jak kazała kobieta - sprawdził rów. Jakie było jego zdumienie, kiedy okazało się, że leży w nim niemowlę ocalałe z kraksy! W tym samym momencie bohater opowieści ujrzał worek, w którym znajdowały się zwłoki ofiary wypadku. Przeraził się, kiedy spostrzegł, że kawałek materiału, który wystawał z worka, pasował do ubrania przed chwilą widzianej kobiety! Był to matka, która choć straciła życie, uratowała swoje dziecko!
Znajoma mojej żony opowiadała zasłyszaną historię jako prawdziwą, jednak jest to dobrze znana na całym świecie miejska legenda - porównaj na przykład bardzo podobną opowieść cytowaną w amerykańskim serwisie Snopes.