Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

wdzięczny terrorysta


Cudzoziemiec, wdzięczny za oddanie zagubionego portfela, ostrzega przed zagrożeniem.

Mama znajomego znalazła portfel, który postanowiła zwrócić osobie, która go zgubiła. Nie było to skomplikowane, ponieważ w portfelu były wszystkie dokumenty osoby, która je zgubiła. Mama postanowiła udać się pod adres z dowodu osobistego, otworzył jej przemiły młody człowiek wyglądający na Araba. Bardzo się wzruszył faktem zwrócenia mu jego zguby i powiedział jej, żeby w najbliższym czasie nie wchodziła do metra. Kiedy ta chciała go zapytać o szczegóły, ten nie chciał więcej zdradzić.

Słyszałem tę legendę wiele razy z różnymi modyfikacjami (ginął telefon, otwierał Czeczen itp.). […] [1]

Historia ma rzeczywiście dużo wersji. Terrorysta najczęściej przestrzega przed korzystaniem z metra, niekiedy radzi nie udawać się na zakupy do jakiegoś konkretnego centrum handlowego [2] bądź ogólnie sugeruje nie wychodzić z domu (bo „ulice Warszawy spłyną krwią”) [3]. Zmieniają się też bohaterowie, zwykle portfel znajduje kobieta, terrorystą jest mężczyzna, zdarza się jednak, że płcie protagonistów zamieniają się miejscami — mężczyzna (albo nawet „chłopiec” [4]) pomaga kobiecie pochodzenia arabskiego pozbierać przedmioty, które wypadły jej z torebki [5]. W końcu w obie role mogą wcielić się mężczyźni [6].

To, w czym pomaga nasz rodak terroryście, też zmienia się z opowieści na opowieść. Na ogół ktoś znajduje na ulicy portfel (niekiedy wspomina się też o dużej sumie pieniędzy [7]) i udaje się w miejsce, którego adres widnieje w schowanym tam dokumencie tożsamości. Czasami bohater opowieści, widząc, jak cudzoziemiec niechcący upuszcza portfel, podnosi zgubę i natychmiast oddaje ją właścicielowi [6]. Wcześniej wspomniałem już wersję z damską torebką. W internecie napotkałem też przytoczenia opowieści w nietypowych wariantach: bohaterka pomaga słabo władającemu polszczyzną Arabowi przy zakupach [8], bohater pomaga Arabowi złapać złodzieja uciekającego z jego portfelem [9].

chronologia

Opowieść o Arabie ostrzegającym przed atakiem terrorystycznym na warszawskie metro to tylko wycinek globalnego folkloru. Folkloru, który szczególnie uaktywnił się — nie będzie to zaskoczeniem — w Stanach Zjednoczonych po 11 września 2001 roku Oprócz wersji, w której właściciel zwróconego portfela radzi unikać w najbliższym czasie takiego czy innego miejsca [10], krążyła też opowieść, według której wdzięczny terrorysta przestrzega przed piciem Coca-Coli po określonym dniu (w domyśle: atak będzie polegać na zatruciu ulubionego napoju amerykańskich imperialistów) [11].

Legenda o życzliwym terroryście jest jednak starsza niż atak Al-Kaidy na Stany Zjednoczone — w Wielkiej Brytanii przynajmniej od marca 2000 roku krążyła opowieść, o tym jak to młody mężczyzna mówiący z irlandzkim akcentem (aluzja do Irlandzkiej Armii Republikańskiej) poradził kobiecie, która pomogła mu w zakupach, omijać centrum handlowe Trafford Centre w Manchesterze [12].

W Polsce aktywność opowieści o wdzięcznym terroryście miała dwa piki. Pierwszy przypadł na koniec kwietnia 2004 roku. Według pogłosek atak terrorystyczny miał nastąpić w czasie majowego długiego weekendu [3] [7] (należy przypomnieć, że w marcu tego roku muzułmańscy terroryści wysadzili w powietrze kilka pociągów w Hiszpanii). Drugi szczyt aktywności legendy o uprzejmym terroryście to pierwsza połowa grudnia 2007 roku. Jak wieść gminna niosła, terroryści mieli zaatakować 13 grudnia — trudno powiedzieć, dlaczego właśnie wtedy (chodziło o jakieś skojarzenia z rocznicą wprowadzenia stanu wojennego?). Sprawa stała się na tyle głośna, że oficjalny komunikat wydała policja:

Co roku, już od co najmniej trzech lat, jedna i ta sama plotka angażuje wielu policjantów oraz przedstawicieli służb ochronnych i technicznych. Stołeczni funkcjonariusze nie bagatelizują żadnej informacji o zagrożeniu – każdą traktują bardzo poważnie. Jednak taki ponury „żart” drogo kosztuje i niepotrzebnie wywołuje panikę wśród mieszkańców naszego miasta. [13]

Innym objawem popularności legendy w tym czasie było pojawienie się parodystycznej wersji, w której wdzięczny Arab radził w najbliższym czasie nie korzystać z… roweru [14].

już starożytni…

Choć na ulicach starożytnego Rzymu terroryści nie gubili portfeli, można wskazać pewne paralele między współczesną legendą o wdzięcznym terroryście a niektórymi dawnymi opowieściami.

Pierwsza przychodzi na myśl przypowieść o miłosiernym Samarytaninie [15] — analogia jest jednak wątła, sprowadza się do tego, że w obu opowieściach zarówno ten, kto w potrzebie, jak i ten, kto pomaga, nie są dla siebie rodakami (a nawet należą do narodów, których przedstawiciele według stereotypu mogą darzyć się nieufnością).

Bliższa legendzie o uprzejmym terroryście jest opowieść spisana przez Cycerona w traktacie O wróżeniu:

Kto może lekceważyć te dwa sny, o których tak często Stoicy wspominają? Jeden Simonidesa, który napotkawszy na drodze jakiegoś nieżywego a nieznanego sobie człowieka, kazał go pogrzebać. Gdy myślał wsiąść na statek, zjawił mu się we śnie ten sam człowiek, którego pogrzebał, z ostrzeżeniem, żeby tej myśli zaniechał, gdyż inaczej rozbije się na morzu i utonie. Simonides tedy pozostał, a ci co na tym statku płynęli, wszyscy zginęli. [16]

Podobieństwa między opowieścią o Simonidesie i legendą o wdzięcznym terroryście są następujące: (1) bohater przychodzi z pomocą nieznajomemu, (2) ten odwdzięcza się, ostrzegając przed grożącym niebezpieczeństwem, (3) bohater ma szanse ocaleć w przeciwieństwie do innych nieświadomych zagrożenia. (W grę może wchodzić jeszcze jedno podobieństwo — możliwe, że nieboszczyk nie został pogrzebany z powodu jakichś występków popełnianych za życia wobec swojej społeczności; terrorysta z legendy miejskiej też zwraca się przeciwko społeczności, w której żyje).

Są i różnice — przede wszystkim opowieść przytoczona przez Cycerona opiera się na motywach nadprzyrodzonych, których zupełnie brak w legendzie o wdzięcznym terroryście. Ponadto pomoc udzielona przez Simonidesa ma dużo większy ciężar gatunkowy (dopełnienie świętego obowiązku pochowania zmarłego) niż oddanie portfela nieznajomemu.

Przechodząc do świeższych opowieści — czasami „wdzięczny terrorysta” jest porównywany do znanej od II wojny światowej legendy miejskiej o zjawie prorokującej. „Zjawa prorokująca” zasługuje na osobne opisanie, tutaj tylko w telegraficznym skrócie: kierowca zgadza się podwieźć tajemniczego autostopowicza — starca albo kobietę całą w czerni bądź bieli. W czasie podróży autostopowicz zaczyna wygłaszać przepowiednie, po czym… znika (a przynajmniej tak się dzieje w niektórych wersjach) [17]. „Zjawa prorokująca” jest jednak mniej podobna do „wdzięcznego terrorysty” niż opowieść podana przez Cycerona — zjawa zwykle wieszczy ogólny kataklizm (rozlew krwi, III wojnę światową czy po prostu koniec świata), przed czym bohater i tak się nie uchroni. Aspekt wdzięczności nie jest zwykle akcentowany, choć zdarzają się wyjątki, na przykład w jednej z wersji odnotowanych w czasie II wojny światowej przez amerykańskich folklorystów tajemniczy autostopowicz oferuje kierowcy pieniądze. Gdy ten odmawia, autostopowicz dzieli się z kierowcą przepowiednią [17]. (Wdzięczny terrorysta też niekiedy „targuje” się ze swoim dobroczyńcą, oferuje mu pieniężną gratyfikację, dobroczyńca — mimo ponawianej propozycji — honorowo nie chce na to przystać, wtedy dopiero terrorysta wygłasza ostrzeżenie [18]).

dlaczego opowiadamy historię o wdzięcznym terroryście?

Mówi się niekiedy, że współczesny folklor, a zwłaszcza legenda miejska, jest wyrazem jakichś okropnych ksenofobii (osobiście nie jestem do końca przekonany, czy to prawda). Z kolei w kulturze popularnej (choćby w filmach sensacyjnych) uosobieniem zła jest krwiożerczy śniadolicy terrorysta. A tu niespodzianka! W legendzie miejskiej arabski terrorysta okazuje się nie taki zły, stać go na ludzki odruch. Tym bardziej popularność tej opowieści budzi zdumienie.

Powodzenie, jakim cieszy się legenda o wdzięcznym terroryście, próbowano wyjaśnić różnymi teoriami. Według niektórych badaczy legenda ta jest próbą uratowania wiary w świat fair — świat, w którym dobro jest zawsze wynagradzane, a zło karane. Być może opowieść o życzliwym terroryście pozwala też zwiększyć wewnętrzne poczucie kontroli w czasach niepokoju [19].

A może wyjaśnienie będzie nieco prostsze, jeśli odwołać się do swoistej „ekonomiki” plotki. Plotka jest tym cenniejsza, im ważniejszej sprawy dotyczy, im bardziej jest „ekskluzywna” i im bardziej uprawdopodobniono jej źródło. Legenda o wdzięcznym terroryście osiąga chyba maksymalną wartość na rynku plotek i pogłosek — nie dość, że dotyczy spraw życia i śmierci, to opiera się na niby-wiarygodnym źródle (znajomy znajomego — więc pewnie też jeszcze niewiele osób o tym wie, myśli sobie opowiadacz legendy). Nic to, że terroryści nie będą z wdzięczności do znalazcy portfela ryzykować wielomiesięcznych przygotowań, nic to, że „ekskluzywną” plotką żyje pół miasta — wartość „rynkowa” plotki niekoniecznie jest proporcjonalna do jej sensu!

przypisy

[1] „misha64”, 9 listopada 2011, http://atrapa.net/node/2935

[2] wypowiedź internauty „mmmega” w wątku Re: Urban Legends - jakie znacie? na Forum Humorum gazeta.pl, 1 maja 2007, http://forum.gazeta.pl/forum/w,384,29416150,61661819,Re_Urban_Legends_jakie_znacie_.html, data dostępu: 25 grudnia 2011

[3] marko-ramius, Z pamiętnika oblężonego miasta – Festung Warschau blog „Polowanie na Czerwony Październik”, 28 kwietnia 2004, http://marko-ramius.blog.pl/z-pamitnika-oblonego-miasta-8211-festung-warschau,6939120,n, data dostępu: 25 grudnia 2011

[4] Młodzież rozsyła plotkę o zamachu w Warszawie, alert24.pl, 11 grudnia 2007, http://www.alert24.pl/alert24/1,84880,4753118.html, data dostępu: 25 grudnia 2011

[5] wypowiedź internauty „rusty james” w wątku warszawskie urban legends na forum hard-core.pl, 2 kwietnia 2008, http://forum.hard-core.pl/viewtopic.php?f=10&t=22883&sid=5ce65572da2b7e5de092441974a3f5bd, data dostępu: 17 grudnia 2011

[6] wypowiedź internauty „vooyeck” w wątku offTEMATY na forum HARDCORE | PUNK | INDIE | POST-ROCK grono.net, 29 listopada 2007, http://grono.net/punk/topic/219497/sl/offtematy/124/2/127331362/1/, data dostępu: 25 grudnia 2011

[7] thevia, Psychosis, theviablog, 29 kwietnia 2004, http://thevia.blog.pl/psychosis,6948026,n, data dostępu: 25 grudnia 2011

[8] wypowiedź internautki „sonia maria” otwierająca wątek "nie jedź metrem!" na forum grono.net, 4 czerwca 2007, http://grono.net/forum/topic/2529455/0/, data dostępu: 25 grudnia 2011

[9] wypowiedź internauty „aardvaark” w wątku Młodzież rozsyła plotkę o zamachu w Warszawie na forum gazeta.pl, 11 grudnia 2007, http://forum.gazeta.pl/forum/w,902,73192428,73192626,Mlodziez_rozsyla_plotke_o_zamachu_w_Warszawie.html, data dostępu: 25 grudnia 2011

[10] Stalk Tip, Snopes.com, 15 maja 2011, http://www.snopes.com/rumors/warning.asp, data dostępu: 26 grudnia 2011

[11] Not the Real Thing, Snopes.com, 31 sierpnia 2007, http://www.snopes.com/rumors/cocacola.asp, data dostępu: 26 grudnia 2011

[12] Sian Massey, IRA reconnoitre Trafford Centre, alt.folklore.urban, 7 marca 2000, https://groups.google.com/group/alt.folklore.urban/browse_thread/thread/77d67db5e536b409/fb7373fbadf41a29

[13] Nierozsądne plotki, Policja.pl, 15 grudnia 2007, http://www.policja.pl/palm/pol/1/12331/Nierozsadne_plotki.html, data dostępu: 29 grudnia 2011

[14] wypowiedź internauty „j_karolak” otwierająca wątek Nie jeździć rowerem od 13 stycznia? na Forum Humorum gazeta.pl, 13 grudnia 2007, http://forum.gazeta.pl/forum/w,384,73256704,73256704,Nie_jezdzic_rowerem_od_13_stycznia_.html, data dostępu: 29 grudnia 2011

[15] Łk 10:30-37

[16] Marek Tuliusz Cyceron, Pisma filozoficzne Marka Tuliusza Cycerona Cz.2: O wróżeniu; O przeznaczeniu; O starości; O przyjaźni; O powinnościach; O wynalezieniu retorycznem, tłum. Erazm Rykaczewski, Biblioteka Kórnicka, Poznań, 1879, s. 24

[17] Dionizjusz Czubala, Współczesne legendy miejskie, Uniwersytet Śląski, Katowice 1993, s. 39

[18] wypowiedź internauty „cezdor” na forum clubbing.pl w wątku 11 maja---ZAMACH??, 11 maja 2004, http://www.clubbing.pl/v10/forum-temat,11-maja-zamach,649939.html?p=5, data dostępu: 2 stycznia 2012

[19] Trisha L. Smith, Grafton Eliason, Jeff L. Samide, Adrian Tomer, Mark Lepore, The Grateful Terrorist: Folklore as Psychological Coping Mechanism, „Voices”, Vol. 36, Spring-Summer 2010, http://www.nyfolklore.org/pubs/voic36-1-2/terrorist.html, data dostępu: 2 stycznia 2012

Ciekawe, czy ktoś

Ciekawe, czy ktoś próbował wykorzystać sianie takiej plotki do marketingu.

portret użytkownika Jaahquubel

Trochę inna wersja

A ja słyszałem taką wersję, że Arabowi wypadł portfel na peronie metra. Jakaś dziewczyna podniosła ten portfel i dogoniła właściciela, a ten podziękował i powiedział, żeby jutro nie jechała metrem. Akcja miała się dziać 10-ego dnia jakiegoś miesiąca (nie września i nie marca).

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design