listy łańcuszki [408]
- fałszywki [112]
- świata rzeczywistego [14]
- ideowe [45]
- sentymentalne [158]
- dowcipne [80]
szlagiery [34]
legendy miejskie [60]
menulisty łańcuszki [408]
szlagiery [34] legendy miejskie [60] apelBez Waszej pomocy nie zebralibyśmy tych wszystkich wieści dziwnej treści! Jeśli otrzymałeś łańcuszek, prześlij go na adres chains@atrapa.net lub skorzystaj ze specjalnego formularza. Łańcuszki z Gadu-Gadu można przesyłać na nr 1640519. Znajomy znajomego obudził się w wannie bez nerki? Porwała go czarna wołga? W jego podniebienie wbił się szczurzy pazur? Te „podobno autentyczne” opowieści i inne legendy miejskie prosimy zgłaszać na adres legendy@atrapa.net lub wpisywać na forum dyskusyjnym. ostatnio popularnechybił trafiłSzukajLogowanieNawigacjaOstatnie odpowiedzi
|
|
W CD-Action
Widziałem w którymś CD-Action (nie wiem z którego roku) jako śmieszną historyjkę o pijanym facecie.
Obiło mi się o uszy ok. 2
Obiło mi się o uszy ok. 2 lata temu w Krakowie. Historia była opowiadana jako "anegdotka" o jednej z osób ode mnie z roku. Różniła się trochę od tu opisanej. Otóż chłopak miał poznać dziewczynę na imprezie, potem udać się z nią do jej mieszkania i tam dopiero dokonać niecnego aktu defekacji. Wszystko pod wpływem środków odurzających (nie pamiętam już w tej chwili czy mowa była o alkoholu, trawie, czy czymś innym).
Historię tę opowiadała mi
Historię tę opowiadała mi moja mama, rzekomo działo się to na jakiejś masowej imprezie w latach 80. Wiadomo - mało toalet, ludzie podpici, facet zrobił kupę pod drzwiami, a wychodzącej kobiecie powiedział, że to wina psa. Jej komentarz brzmiał: "Świnia, ten pies jest pluszowy!" Nie wiem tylko, skąd na plenerowym koncercie pluszowy pies :P
Też słyszałam opowieść
Też słyszałam opowieść o sztucznym psie i kupie ^^
Opowiedziała mi o tym siostra. Działo się to w nieokreślonym czasie i miejscu. Różnica polegała na tym, że para nie była pokłócona, a chłopak był pod wpływem grzybków halucynogennych. Pod ich wpływem nie odróżnił sztucznego psa od żywego i dokonał niefortunnej defekacji.
Dodatkowo pod tę historię podczepiono opowieść o ojcu, który przypadkiem zjadł wymienione już halucynogeny i zaczął wygarniać nieistniejący śnieg przez okno na oczach zdumionego syna.
Ja słyszałem w wersji z
Ja słyszałem w wersji z LSD. IMHO bardziej wiarygodne ;>