listy łańcuszki [405]
- fałszywki [108]
- świata rzeczywistego [14]
- ideowe [44]
- sentymentalne [158]
- dowcipne [79]
szlagiery [31]
legendy miejskie [53]
menulisty łańcuszki [405]
szlagiery [31] legendy miejskie [53] apelBez Waszej pomocy nie zebralibyśmy tych wszystkich wieści dziwnej treści! Jeśli otrzymałeś łańcuszek, prześlij go na adres chains@atrapa.net lub skorzystaj ze specjalnego formularza. Łańcuszki z Gadu-Gadu można przesyłać na nr 1640519. Znajomy znajomego obudził się w wannie bez nerki? Porwała go czarna wołga? W jego podniebienie wbił się szczurzy pazur? Te „podobno autentyczne” opowieści i inne legendy miejskie prosimy zgłaszać na adres legendy@atrapa.net lub wpisywać na forum dyskusyjnym. ostatnio popularnechybił trafiłSzukajLogowanieNawigacjaOstatnie odpowiedzi
|
|
Może nie uwierzycie ale
Naprawdę szczur może wyskoczyć z klozetu (jeśli klapa nie jest opuszczona). Taki przypadek znam z doświadczenia na Pradze Północ (Warszawa).
U nas dzisiaj w nocy szczur
U nas dzisiaj w nocy szczur pogryzł rurę, która wychodzi z kibla. A już wcześniej mieliśmy przeciek w łazience i raz już wymieniliśmy tą rurę i nie wiedzieliśmy co się stało bo nagle zaczęło śmierdzieć w łazience. A teraz okazuje się że to był szczur. Zrobił sito z rury. A że teraz taka zima sroga boimy się czy nie wyjdzie przypadkiem taki z klozetu, bo one teraz wygłodniałe są.
Szczur w rurach
Szczur w rurach kanalizacyjnych to prawda. Wiosną tego roku firma, w której pracuję, wykonywała remont szaletu publicznego na dworcu kolejowym w Oświęcimiu. Szalet zlokalizowany jest w podziemiu budynku dworca. Gdy prace były już na ukończeniu, gwałtowna nocna burza spowodowała przepełnienie miejskiej sieci kanalizacyjnej i zalanie pomieszczeń. Całą powierzchnię pokrywała kilkucentymetrowa warstwa wody. W trakcie oględzin po zalaniu w jednej z muszli klozetowych pracownicy znależli martwego szczura. Sam również widziałem go na własne oczy. Prawdobodobnie zwierzę uciekało przed przybierającą w kanalizacji wodą i przedostało się do muszli, jednak nie zdołało się z niej wydostać i utonęło.
Ja też we wczesnym
Ja też we wczesnym dzieciństwie w podobnych okolicznościach widziałem szczura w kiblu. I też po otworzeniu klapy uciekł do kanału.
szczur
Znam przypadek autentyczny
Do mieszkania moich teściów na 4 piętrze wszedł szczur przez nie zabezpieczony kanał wentylacyjny. Ale ich nie zjadł i nawet nie pogryzł :-(
szczur z klozetu
Akurat jest to możliwe, prawdopodobne i prawdziwe.
Zdarzyło mi się osobiście.
Mieszkam na parterze kamienicy na poznańskiej Wildzie i sam przerażony byłem, gdy pewnego ranka po otworzeniu klapy zobaczyłem szczura.
Przeraził mnie nie sam szczur, bo tych się nie boję, ale to że tam był i nagle uciekł. Nie, nie do mieszkania, zanurkował i rurami uciekł. Było słychać jeszcze drapanie pazurkami w rurze.
Widziałem szczura raz ja i raz siostra, która przyjechała w odwiedziny. Ja jej nic o mojej przygodzie nie mówiłem, bo już o tym zdążyłem zapomnieć, a przypomniałem sobie o tym gdy przerażona wyskoczyła z łazienki krzycząc że coś było w kiblu.
Ponadto dopiero od tej drugiej sytuacji zwróciłem uwagę na to, że mój kot od czasu do czasu przy klozecie stoi i nasłuc✸✸je, choć ja nic nie słyszę.
Autentyk
Autentyk co do częsci o szczurze wychodzącym z toalety. Gryzienie w tyłek to już chyba przesada, szczur atakuje tylko w sytuacji bez wyjścia, o tutaj wyjście ma - zawrócić.
Początek lat 90-tych, miasto 15 tysięczne, osiedle bloków postawione na przelomie lat 60/70. Plaga szczurów kanałowych przemieszczających się z bloku do bloku w każdy sposób - kanałami ściekowymi, grzewczymi, z piwnicy do piwnicy. Sąsiedzi na parterze kładli cegły na klapie po tym jak przyuważyli drania uczepionego łapkami do brzegu muszli. Dowiedziałem się wtedy, że szczeliny między wszelkimi rurami wod-kan a ścianami mieszkania powinno się uszczelniać nie betonem i nie gipsem a mieszanką gipsu z tłuczonym szkłem. Szczur napotykając beton szuka innej drogi wejścia natomiast gips zaczyna podgryzać. I kiedy porani się ukrytym w nim szkłem rezygnuje z dalszej wędrówki.
i owszem...
Hop hop!
Warszawskie miasto-osiedle Marina na Mokotowie podobno ma ten problem, to jest, faktyczną inwazję szczurów w rurach kanalizacyjnych. Pewna pani złożyła nawet skargę, gdyż odciski szczurzych zębów ma na tyłku, po wizycie w toalecie naturallement.
Ponadto, szczurki poprzegryzały (czyn to jak najbardziej szczuronaturalny) niektóre rury, czego efektem są ścieki w... niektórych ze ścian budynków.
Potwierdzam - to się zdarza!
Ze dwa lata temu, kumpel mieszkający na Grunwaldzie w Poznaniu, po powrocie z weekendu znalazł w sedesie zdechłego szczura. Mieszka w domu jednorodzinnym, wspomniany sedes ma na parterze. Po tym zdarzeniu mam opory przed pójściem do toalety, kiedy jestem u niego w odwiedzinach... Tak więc - niestety - i w dzisiejszych czasach się zdarza.
O szczurach w toalecie
Najprawdziwsza prawda, tylko nie wiem, czy akurat teraz sie też to zdarza. Ponad 20 lat temu mieszkałam w pewnym uzdrowisku na południu Polski, miałam pokój na parterze i wyjechałam na kilka dni. Wylazł nasz ssaczy pobratymiec z toalety i łaził po desce! Widziała to dziewczyna, która przyszła podlać kwiaty i jak wypadła z krzykiem, tak nie wróciła, a sama widziałam ślady łap! Brr!