szczur rurołaz


Szczur wyskakuje z klozetu

okres aktywności: 
XX/XXI w. (?)

Oto historyjka, którą moja żona usłyszała kilka lat temu od współlokatorek-studentek medycyny.

Znajoma wyszła na chwilę z mieszkania. Kiedy wróciła, okazało się, że
ktoś zjadł jedzenie zostawione na stole! Trudno to było wyjaśnić, bo w
mieszkaniu nie było innych osób ani żadnych zwierząt domowych. Okazało
się jednak, że były to szczury, które wyskoczyły z klozetu i
spałaszowały jedzenie!

Znam też osobę, która zawsze pamięta, by zamknąć klapę od WC, bo boi się, że szczur wyskoczy z klozetu...


W Waszych komentarzach zaznaczyła się frakcja zwolenników teorii, że do naszego świata poprzez rury klozetowe przenikają nasi mali ssaczy pobratymcy. Od jednego z Korespondentów otrzymałem nawet (dziękuję!) link na francuski bodaj filmik na YouTubie przedstawiający szczura wyłaniającego się z czeluści ustępu. Wygląda to efektownie, choć nie ma pewności, czy nie mamy do czynienia z fotomontażem.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Może nie uwierzycie ale

Naprawdę szczur może wyskoczyć z klozetu (jeśli klapa nie jest opuszczona). Taki przypadek znam z doświadczenia na Pradze Północ (Warszawa).

U nas dzisiaj w nocy szczur

U nas dzisiaj w nocy szczur pogryzł rurę, która wychodzi z kibla. A już wcześniej mieliśmy przeciek w łazience i raz już wymieniliśmy tą rurę i nie wiedzieliśmy co się stało bo nagle zaczęło śmierdzieć w łazience. A teraz okazuje się że to był szczur. Zrobił sito z rury. A że teraz taka zima sroga boimy się czy nie wyjdzie przypadkiem taki z klozetu, bo one teraz wygłodniałe są.

Szczur w rurach

Szczur w rurach kanalizacyjnych to prawda. Wiosną tego roku firma, w której pracuję, wykonywała remont szaletu publicznego na dworcu kolejowym w Oświęcimiu. Szalet zlokalizowany jest w podziemiu budynku dworca. Gdy prace były już na ukończeniu, gwałtowna nocna burza spowodowała przepełnienie miejskiej sieci kanalizacyjnej i zalanie pomieszczeń. Całą powierzchnię pokrywała kilkucentymetrowa warstwa wody. W trakcie oględzin po zalaniu w jednej z muszli klozetowych pracownicy znależli martwego szczura. Sam również widziałem go na własne oczy. Prawdobodobnie zwierzę uciekało przed przybierającą w kanalizacji wodą i przedostało się do muszli, jednak nie zdołało się z niej wydostać i utonęło.

Ja też we wczesnym

Ja też we wczesnym dzieciństwie w podobnych okolicznościach widziałem szczura w kiblu. I też po otworzeniu klapy uciekł do kanału.

szczur

Znam przypadek autentyczny
Do mieszkania moich teściów na 4 piętrze wszedł szczur przez nie zabezpieczony kanał wentylacyjny. Ale ich nie zjadł i nawet nie pogryzł :-(

szczur z klozetu

Akurat jest to możliwe, prawdopodobne i prawdziwe.
Zdarzyło mi się osobiście.

Mieszkam na parterze kamienicy na poznańskiej Wildzie i sam przerażony byłem, gdy pewnego ranka po otworzeniu klapy zobaczyłem szczura.
Przeraził mnie nie sam szczur, bo tych się nie boję, ale to że tam był i nagle uciekł. Nie, nie do mieszkania, zanurkował i rurami uciekł. Było słychać jeszcze drapanie pazurkami w rurze.

Widziałem szczura raz ja i raz siostra, która przyjechała w odwiedziny. Ja jej nic o mojej przygodzie nie mówiłem, bo już o tym zdążyłem zapomnieć, a przypomniałem sobie o tym gdy przerażona wyskoczyła z łazienki krzycząc że coś było w kiblu.

Ponadto dopiero od tej drugiej sytuacji zwróciłem uwagę na to, że mój kot od czasu do czasu przy klozecie stoi i nasłuc✸✸je, choć ja nic nie słyszę.

Autentyk

Autentyk co do częsci o szczurze wychodzącym z toalety. Gryzienie w tyłek to już chyba przesada, szczur atakuje tylko w sytuacji bez wyjścia, o tutaj wyjście ma - zawrócić.
Początek lat 90-tych, miasto 15 tysięczne, osiedle bloków postawione na przelomie lat 60/70. Plaga szczurów kanałowych przemieszczających się z bloku do bloku w każdy sposób - kanałami ściekowymi, grzewczymi, z piwnicy do piwnicy. Sąsiedzi na parterze kładli cegły na klapie po tym jak przyuważyli drania uczepionego łapkami do brzegu muszli. Dowiedziałem się wtedy, że szczeliny między wszelkimi rurami wod-kan a ścianami mieszkania powinno się uszczelniać nie betonem i nie gipsem a mieszanką gipsu z tłuczonym szkłem. Szczur napotykając beton szuka innej drogi wejścia natomiast gips zaczyna podgryzać. I kiedy porani się ukrytym w nim szkłem rezygnuje z dalszej wędrówki.

i owszem...

Hop hop!
Warszawskie miasto-osiedle Marina na Mokotowie podobno ma ten problem, to jest, faktyczną inwazję szczurów w rurach kanalizacyjnych. Pewna pani złożyła nawet skargę, gdyż odciski szczurzych zębów ma na tyłku, po wizycie w toalecie naturallement.
Ponadto, szczurki poprzegryzały (czyn to jak najbardziej szczuronaturalny) niektóre rury, czego efektem są ścieki w... niektórych ze ścian budynków.

Potwierdzam - to się zdarza!

Ze dwa lata temu, kumpel mieszkający na Grunwaldzie w Poznaniu, po powrocie z weekendu znalazł w sedesie zdechłego szczura. Mieszka w domu jednorodzinnym, wspomniany sedes ma na parterze. Po tym zdarzeniu mam opory przed pójściem do toalety, kiedy jestem u niego w odwiedzinach... Tak więc - niestety - i w dzisiejszych czasach się zdarza.

O szczurach w toalecie

Najprawdziwsza prawda, tylko nie wiem, czy akurat teraz sie też to zdarza. Ponad 20 lat temu mieszkałam w pewnym uzdrowisku na południu Polski, miałam pokój na parterze i wyjechałam na kilka dni. Wylazł nasz ssaczy pobratymiec z toalety i łaził po desce! Widziała to dziewczyna, która przyszła podlać kwiaty i jak wypadła z krzykiem, tak nie wróciła, a sama widziałam ślady łap! Brr!

design by Stainless Design