Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

opryszczka od nekrofila


Dziewczyna całuję się z przygodnie poznanym nieznajomym, kilka dni później na jej twarzy pojawia się tajemnicza wysypka — nieznajomy okazuje się nekrofilem, przyczyną wysypki jest trupi jad.

okres aktywności: 
2007?-2008

Moja koleżanka lubi imprezować […] w jednej dyskotece wpadła w oko przystojnemu brunetowi. Jak to zawsze sie zaczyna od zwrócenia uwagi, flirtu do całowania w tym przypadku było podobnie. Po spędzeniu kilku godzin nieznajomy zaproponował pójście do jego mieszkania "na kawę". Koleżanka odmówiła, była zmęczona, poza tym nie miała w zwyczaju chodzić z praktycznie obcymi facetami do ich domów. Jedynie co wymienili sie numerami telefonu. Następnego dnia zobaczyła na swojej twarzy zmiany skórne w postaci wrzodów, łuszczenia - dokładnie nie pamętam. Poszła do lekarza pierwszego kontaktu, ten odesłał ją do dermatologa. Dermatolog nie tylko że powiedział jej diagnozę to jeszcze zadzwonił na policje. Okazało się że zmiany na jej skórze spowodował trupi jad. Dzięki numerowi telefonu, znaleźli mężczyznę z dyskoteki. Po wejściu do jego mieszkania znaleziona rozkładające sie ciała dwóch młodych dziewczyn..... [1]

To przytoczenie makabrycznej opowieści wynotowane z internetu. Legenda krąży po całej Polsce: jako miejsce akcji wymieniano Toruń, Warszawę, Olsztyn, Wrocław, Kraków, Gdynię, Szczecin, Głogów, Śląsk, Ciechanów, Poznań, Radom.

Niekiedy chodzi o studenta medycyny:

Pewnego dnia, dziewczyna poznała w pubie chłopaka, studenta medycyny. Po chwili znajomości, wymienili sie telefonami i pocałowali. Następnego dnia, dziewczyna zauważyła opryszczkę na wardze, ta opryszczka nie schodziła przez parę tygodni. Dziewczyna zdecydowała sie [na] pójście do dermatologa, dermatolog wykluczył mnóstwo chorób, i wreszcie ustalił że to jest zatrucie, trupim jadem. Dermatolog nie mógł uwierzyć jak dziewczyna mogła się takim czymś zatruć. W końcu opowiedziała, jakie miejsce miało zdarzenie przed zatruciem, lekarz powiązał fakty i powiadomił policje. Okazało się że student jest nekrofilem i ma w domu dwa ciała młodych kobiet.[2]

…może niekoniecznie nekrofila?

ja znam z Gdyni...dziewczyna 18 lat...całowała sie ze studentem medycyny....rano dostala tej cholernej wysypka i udała sie do lekarza [3]

…po prostu pracownika kostnicy?

Dziewczyna chodziła z chłopakiem, po paru miesiącach zaczęli ze sobą sypiać. Po jakimś czasie dziewczyna zauważyła dziwne objawy więc udała się do ginekologa; ten po wielu badaniach i wykluczeniu mnóstwa chorób wykrył chorobę, którą można zarazić się wyłącznie od zmarłych. W całej historii chodzi jednak o to, że jej chłopak pracował w zakładzie pogrzebowym/kostnicy. [4]

podobne legendy

przypisy

[1] wypowiedź internautki „aleX” na Forum Kobiet — NETKOBIETY.PL, 3 kwietnia 2008, http://www.netkobiety.pl/t922.html, data dostępu: 10 kwietnia 2012

[2] wypowiedź internauty „longman” na forum Oleander.pl, 20 czerwca 2008, http://www.oleander.pl/index.php?p=showtopic&toid=1312&fid=48&area=1, data dostępu: 10 kwietnia 2012

[3] wypowiedź internauty „pop-star” na forum kafeteria.pl, 17 lutego 2008, http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3512620, data dostępu: 10 kwietnia 2012

[4] „Djatri”, 3 marca 2009, http://atrapa.net/legendy/opryszczka.htm#comment-10589

Opryszczka

Historia przeplatała się na Śląsku - Gliwice jęsli mnie pamięć nie myli - już w 2004 roku. O dziwo mieszanka wersji 1 i 2.
Był motyw dyskoteki i studenta medycyny.

A ja słyszałam, że to

A ja słyszałam, że to miało miejsce w katowickim Spiżu. Hahahaha:)

ha:)

ja też słyszałam, że to w Spiżu w Katowicach było. a słyszałam o tym ze 2 lata temu.

pisali o tym w "Machinie" w

pisali o tym w "Machinie" w zeszłym roku w artykule o miejskich legendach.

tam podawali, że dziewczyna przespała się z nim i na narządach płciowych miała wysypkę, że to w Krk było, a po najazdach angielskiego bydła dewastującego okolice i szczającego na Mickiewicza na krakowski rynek bohaterem przypowieści stał się poznany w klubie Anglik :))

jaki z tego morał - nie chodź do łóżka z nieznajomymi a zwłaszcza z obcokrajowcami :)

jestem z Gliwic. po pierwsze

jestem z Gliwic. po pierwsze skąd tutaj student medycyny :) a po drugie skąd tutaj dyskoteka

a tak serio to kocham moje miasto :))

Heh, też to słyszałam, w

Heh, też to słyszałam, w tej wersji o Poznaniu. Powiedziałam koleżance, która próbowała mnie przekonać, że to prawda, że ta historia jest wyssaną z palca miejską legendą, ale się zaklinała, że zna tę dziewczynę i to na pewno prawda... Nie przekonywało jej nawet to, że znałam zakończenie historii, zanim ją dokończyła.

Na bash.org była jeszcze

Na bash.org była jeszcze inna wersja. Dziewczyna zarażona wysypką narządów płciowych, którą można złapać od zwłok, a jej chłopak pracuje w kostnicy.

Ta historia w wersji

Ta historia w wersji baaardzo rozbudowanej (dwie strony) pojawiła się nie dawno w jakiejś 'babskiej' gazecie! Hehe... Czego to ci amerykanie z głodu nie wymyśla?!

słowo klucz - trupi jad. w

słowo klucz - trupi jad.
w jej organizmie wykryto "trupi jad"

czytałam o tym w "z życia wzięte" albo czyms podobnym..

ja czytałam o tym w jakiejś gazecie "z życia wzięte" czy jakoś tak. Dziewczyna napisała ze na dyskotece całowała się z jakimś chłopakiem, on chciał żeby poszła do niego ale ona powiedziała że musi iść do pracy nie pamiętam dokładnie.. Następnego dnia dostała wskiej temperatury, zadzwoniła po taksówkę po przychodnią lekarską taksówkarz musiał jej pomóc dojść do gabinetu bo sama niebyła w stanie. W gabinecie zemdlałą, obudziła się dzień później w szpitalu i dowiedziała się że jest zarażona trupim jadem. zakończenie znacie..

Słyszałam to w trochę innej wersji

Oczywiście ktoś opowiadał mi jako historię prawdziwą, różni się od powyższych paroma istotnymi szczegółami:
Dziewczyna chodziła z chłopakiem, po paru miesiącach zaczęli ze sobą sypiać. Po jakimś czasie dziewczyna zauważyła dziwne objawy więc udała się do ginekologa; ten po wielu badaniach i wykluczeniu mnóstwa chorób wykrył chorobę, którą można zarazić się wyłącznie od zmarłych. W całej historii chodzi jednak o to, że jej chłopak pracował w zakładzie pogrzebowym/kostnicy.

portret użytkownika Filip Graliński

Tak, najwyraźniej są dwa

Tak, najwyraźniej są dwa główne warianty, jeden z nekrofilem, drugi "tylko" z pracownikiem kostnicy, studentem medycyny itd.

Ja znam właśnie tą

Ja znam właśnie tą wersję, z tym, że niektóre szczegóły są inne, a koleżanka opowiadająca mi to 5 lat temu w Poznaniu zaklinala się, że zna tą dziewczynę: ginekolog mial odkryć nie chorobę, ale robaki, które żerują na zwłokach, a chłopak foiary był studentem medycyny pracującym w kostnicy.

właśnie w tej wersji

właśnie w tej wersji słyszałam tą opowieść, miał to być jakiś rodzaj grzyba występujący tylko na zwłokach. Facet miał pracować w zakładzie pogrzebowym. Historię słyszałam całkiem niedawno - mniej więcej miesiąc temu.

ta, ja to słyszałem tak:

ta, ja to słyszałem tak: dziewczyna, kórej chłopak pracuje w kostnicy trafia do lekarza ze wstydliwa dolegliwością. po przeprowadzeniu testów lekarz nieco zmieszany mówi jej, że chodzi o grzybicę. "ale, proszę pani"- mówi lekarz- "głupia sprawa. to jest rodzaj grzyba, który występuje tylko u zwłok".
usyszałem to gdzieś w 2005, potem juz słyszałem tylko wersję o trupim jadzie. strasznie mnie to smieszyło, ludzie chyba nie wiedza co to jest trupi jad.

Słyszałam tą historię w

Słyszałam tą historię w 2006 lub 2005 od koleżanki w Warszawie jako autentyczną. Nie pamiętam szczegółów w każdym razie był motyw przygodnej znajomości, dziwnych zmian skórnych u dziewczyny, trupiego jadu i na końcu chłopaka nekrofila, u którego w mieszkaniu znaleziono trupa(y).
Co ciekawe próbowałam wygooglać potem tę opowieść w Internecie na różne sposoby, ale oprócz informacji czym jest trupi jad i paru stron nekrofilskich nic kompletnie nie znalazłam.

o nie, nie, nie to na bank

o nie, nie, nie to na bank było w Poznaniu :D, dokładniej w pubie Stare Kino :D

ja znam wersję z klubem

ja znam wersję z klubem Tuba :)

a ja znalazłam na

a ja znalazłam na www.bash.org nastyepujaca rozmowe:

2 wrzesnia 2006 17:53 #78610 + 43014 -
Słuchaj, jaka historia
dajesz
Koleżance mojej kuzynki
coś sie złego działo w pochwie i okolicach, jakieś swędzenie i te sprawy
To poszła do lekarza
i lekarz tam wykrył jakiegoś grzyba
i nie wiedział, jak go leczyc, bo on wystepuje tylko u trupów
ano, trupów sie nie leczy :P
ale zczaj to
jej facet pracuje w kostnicy...

portret użytkownika Filip Graliński

bash.org - skarbnica legend

bash.org - skarbnica legend miejskich :)

To było w Krakowie :)

Znam w takiej wersji. Oczywiście znajoma znajomej :) Koleżanka A pojechała do koleżanki B do Krakowa na weekend.
Poszły na dyskotekę, poznały dwóch kolesi flirt, całowanie, propozycja zakończenia wieczoru u niego w domu, odmowa, obietnica spotkania, wymiana numerów.
Wróciły do domu i nagle dziewczynie zaczynają zaczynają wyskakiwać różnego rodzaju parchy na ciele. Udają się na pogotowie, tam lekarz stwierdza że to trupi jad , jadą na policję, tam podają numer telefonu poznanego chłopaka i oczywiście policja znajduje u niego w domu zwłoki , które koleś sobie co jakiś czas wymieniał na nowe.

Pamiętam, że następnego dnia z dziewczynami w pracy, pół dnia przekopywałysmy internet w poszukiwaniu informacji o trupim jadzie . No bo dlaczego ten chłopak np. nie miał parchów na ciele.

oczywiście że kraków xD

koleżanka mi to opowiadała, ponoć zdarzyło się to na rynku w "Carpe Diem"-tylko nie wiem którym, od razu wiedziałam że coś mi tu śmierdzi miejską legendą...
jej koleżanka z pierwszego roku imprezowała w Carpe i oczywiście przelizała się z jakimś kolesiem, który zapraszał ją do siebie na noc etc oczywiście po paru dniach wysypka, potem dermatolog, dziewczyna od razu skojarzyła podejrzanego typka i poszła na policję... "jakoś go tam namierzyli", oczywiście w domu były zwłoki młodych dziewczyn

to wydazylo sie w krakowie a

to wydazylo sie w krakowie a cial znalezli trzy

historia z gazety

Moja babcia kupuje gazetę "z życia wzięte" i dała mi podobną historię do przeczytania. Oczywiście dziewczyna, która pisała do gazety zapewniała, że to się jej przydarzyło, bo na pewno za opublikowanie superhistorii w gazecie dostaję się kasę.

Ptomainy (pot. jady trupie)

Ptomainy (pot. jady trupie) – aminy (np. putrescyna i kadaweryna) powstające w procesach gnilnych organizmów zwierzęcych[1] w wyniku dekarboksylacji aminokwasów[2]. Charakteryzują się silnym, nieprzyjemnym zapachem. Toksyczne w dużych ilościach (LDLo putrescyny[3] i kadaweryny[4]: 1,6 g/kg; mysz).

padłam xD

hahah dokladnie! pamiewtam kiedys ze 2 lata temu moze 3 na dzielce kumoel ktory wie ze lubie horrory zaczał to opowiadac wczul sie strasznie wiecie mroczny ton głosu, a co najlepsze ja jako tako w to uwierzyłam.nie do konca, ale zaintrygowalo mnie to.oczywiscie wnecie juz trafilam na rozne wersje.ja słyszalam o dyskotece całowanoiua wysypce i 5 trupach w domu nekrola :P natomiast jakis czas temu kumpela w nocy opowiedziała historie o mordercy na tylnym siedzeniu i mowila to tak powqiarznie i tez mowila ze zna ta dziewczyne. tyle ze sadze ze mnie nie chciała wkrecoc tylko zwyczajnie to łykneła.powiedzialam jej ze to legenda miejska ze jest kilka wersjoi itd al enie dała sie przekonac. pamietam natomiast jak byłam dzieckiem o szatanie w czarnym samochodzie :) nawte podano date: 1 czerwca i ze bedzie polował na dzieci. kazdy sie nakrecał, ale ja tego dnia miałam pogrzeb dziadka i rozmyslalam o tym a diabel mi umknał:P

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design