Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

jak żyłem…


Błyskotliwa odpowiedź ducha na cmentarzu.

[…] Znam jednak jedną historię, której nie znalazłem w Internecie, ale usłyszałem ok. 8-9 lat temu, od kolegi w szkole, a brzmi jak typowa legenda miejska.

Rzecz działa się w okolicy Polanicy Zdrój. Kolega kolegi zrobił dobry żart. Kiedy wracał późnym wieczorem (nocą) przez cmentarz, zobaczył z naprzeciwka idącą w jego stronę kobietę. Zagadał do niej, zaczął pytać gdzie idzie (też skądś wracała) itp. W pewnym momencie zadał pytanie: a czy nie boi się pani wracać późną nocą sama przez cmentarz?
kobieta: no boję się…
kolega odpowiedział: ja też się bałem… jak żyłem…

Kobieta tak się przestraszyła, że zaczęła uciekać… [1]

Opowieść funkcjonuje głównie jako dowcip i to od dość dawna:

Co do samej historyjki, to słyszałem ją właśnie jako dowcip już ponad 20 lat temu i wtedy jej bohaterem był miejscowy pijaczek, którego kolega to opowiadał wszystkim sąsiadom w formie „Słyszał pan, sąsiedzie? Włodek przedwczoraj wracał przez cmentarz w nocy i…”. Akcja rozgrywała się oczywiście gdzie indziej — konkretnie w Łodzi i to ów „Włodek” był tym osobnikiem straszącym jakąś babuleńkę. [2]

Czasami jednak ta historyjka jest opowiadana jako relacja z rzeczywistych wydarzeń (można zresztą sobie wyobrazić, że ktoś kiedyś komuś zrobił taki psikus), a niekiedy nawet jako „prawdziwa” historia o duchach [3]. Opowieść pojawia się na przykład w artykule wspominającym Izabellę Lenkiewiczową, barwną postać Kazimierza Dolnego:

Była osobą obdarzoną dużym poczuciem humoru. W rodzinie dotąd wspomina się anegdoty na jej temat. Kiedyś wracającą z cmentarza […] zagadnęli przechodnie: — Nie boi się pani chodzić tak o zmroku? Jak żyłam, to się bałam! — odpowiedziała, a ludzie oddalili się od niej nad podziw szybko… [4]

Opowiadanie przytacza też Wojciech Łysiak w opublikowanym w 1989 roku artykule o wielkopolskim folklorze współczesnym:

[…] dość powszechna opowieść o wydarzeniu, jakie prawdopodobnie miało miejsce w Białej: — „Jedna taka, to panie miała iść przez cmentarz, nocą, a pan wie, że to straszy tam o północy. Chciała iść, ale się boi, no bo kto by się nie bał. Akurat, widzi pan, to szedł tam jakiś mężczyzna i ona go zapytała, czy on też pójdzie tą drogą. Panie, oni to tu tędy szli. On mówi, że tam idzie i ona zapytała czy może pójść z nim, bo się tak bardzo boi. On mówi, że może i poszli. Panie, poszli razem, a strach tak wielki, bo północ. Jak już tak szli i szli, to ona się go pyta: »A wy się tak nic tero nie boicie?« »Łe, jak żyłem, to też się bałem!«. [5]

podobne legendy

przypisy

[1] „dembik”, 8 czerwca 2010, http://atrapa.net/node/2850

[2] „simple”, 8 czerwca 2010, http://atrapa.net/node/2850#comment-12094

[3] wypowiedź internautki „migusia97” na forum glitery.pl w wątku Paranormalne historie z Waszego codziennego życia !, 12 października 2009, http://ola.galeria.glitery.pl/forum/viewtopic.php?f=38&t=5537&start=435, data dostępu: 8 lipca 2011

[4] As, Temat na weekend: kapliczka na Górnej Puławskiej, 30 czerwca 2011, http://www.kazimierzdolny.pl/news/temat_na_weekend:_kapliczka_na_gornej_pulawskiej/11330.html, data dostępu: 8 lipca 2011

[5] Wojciech Łysiak, Między Wartą a Notecią — efemeryczność folkloru „Lud”, t. 73, 1989, s. 181–191

Folklor chyba nie tylko

Folklor chyba nie tylko wielkopolski, bo ten dowcip widziałem już w zbiorku kawałów o Masztalskim na początku lat 90.

W latach osiemdziesiątych

W latach osiemdziesiątych słyszałam tę historię w Lublinie, a jej głównym bohaterem miał być ksiądz W., ówczesny proboszcz parafii św. Pawła, zaś wszystko działo się na starym i zabytkowym cmentarzu przy ulicy Lipowej.

Wow, to jest staroć!

Wow, to jest staroć! Opowiadała mi to dawno temu babcia, a bohaterką miała być jej mama tj. moja prababcia. Cmentarz miał znajdować się w Hrubieszowie a zajście miało nastąpić jeszcze przed wojną. Jak widać, opowieści starszych pokoleń trzymają się nieźle ;)

Dobre

To jedna z niewielu legend miejskich którą można w prosty sposób odtworzyć w rzeczywistości - oczywiście ten motyw zagadania kogoś wieczorem przy cmentarzu i wypowiedzenie powyższych kwestii, bo raczej wątpię, żeby ktoś tak po prostu w to uwierzył... :P

Motyw ze sztuki teatru

Motyw ze sztuki teatru telewizji, kwestię wygłasza sam Jan Kobuszew.ski

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design