Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

jak Pan ma na imię?


Uczestniczący w uroczystości religijnej w zaskakujący sposób odpowiada na pytanie o swoje imię.

[…] przytoczę historyjkę, którą opowiadał mi mój ojciec jako autentyczną […].

Brzmiało to tak:

Rozmawiałem dziś z Markiem (nazwiska nie podam, tylko zdradzę, że to aktor teatralny), który opowiadał mi niesamowitą historię. W zeszłą niedzielę (a działo się to w maju) pojechał do swojej rodziny na Mazurach na pierwszą komunię. Krewni mieszkają w małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają. Miejscowy ksiądz zna wszystkich z nazwiska. Podczas kazania zaczął wymieniać zasługi niektórych parafian. Mówił: pan Jan Kowalski (nazwisko zmieniłem, bo nie pamiętam, jak było w „oryginale”…) to dobrze wychował dzieci, tak samo pan… I tu ksiądz zapomniał personaliów ojca chrzestnego jednego z dzieci komunijnych, który stał akurat blisko ołtarza. Szepnął więc do niego „jak pan ma na imię?”. Facet nic nie odpowiedział. Ksiądz jeszcze raz: „jak pan ma na imię?”. Koleś zrozumiał, że to o niego chodzi, więc podszedł do mikrofonu i powiedział: „Pan ma na imię Jezus”.

Pan Marek, który opowiedział ojcu tę historię, miał być jej naocznym świadkiem. Co ciekawe, tydzień później siostra usłyszała opowiastkę od kogoś zupełnie innego. [1]

To dość popularna anegdota. Wyszukiwarka Google podała 83 strony dla zapytania „Pan ma na imię Jezus” [2]. Wszystkie te strony bez wyjątku zawierają przytoczenie tej legendy, a właściwie innej jej wersji. Akcja historii dzieje się nie w czasie pierwszej komunii, lecz w trakcie ślubu, a głównym bohaterem jest pan młody. Najstarsze internetowe przywołanie legendy, jakie udało mi się odnaleźć, pochodzi z września 2006 roku [3].

Co ciekawe, opowieść rzadko jest opowiadana jako abstrakcyjny dowcip. W większości wypadków internauci upierają się przy autentyczności historyjki. Podawane są nawet rozmaite miejsca, gdzie miało wydarzyć się opisywane zdarzenie: Jasna Góra [3], „spora podwarszawska miejscowość” [4], „Wołomin, kościół z tradycjami” [5], „woj. małopolskie” [6], bliżej nieokreślony kościół dominikanów [7]. Tak więc, jak zwykle w legendzie miejskiej — akcja dzieje się wszędzie, czyli — jak można mniemać — nigdzie.

przypisy

[1] L. Z., mejl z 28 czerwca 2009

[2] data dostępu: 30 czerwca 2009

[3] wypowiedź internauty „przybyszm” na Forum JoeMonster.org w wątku Imię Pana, 14 września 2006, http://www.joemonster.org/phorum/read.php?f=3&i=714710&t=714710, data dostępu: 30 czerwca 2009

[4] blog Szymona Hołowni, Newsweek.pl, Cos na luzniej, 17 stycznia 2008, http://www.newsweek.pl/blogi/szymon-holownia/cos-na-luzniej,7150,1, data dostępu: 30 czerwca 2009

[5] blog Toskania i ..., ~ UŚMIAŁAM SIĘ SERDECZNIE, CZEGO I WAM ŻYCZĘ, 8 marca 2008, http://toskania.matyjaszczyk.com/2008/03/umiaam-si-serdecznie-czego-i-wam-ycz.html, data dostępu: 30 czerwca 2009

[6] wypowiedź internauty „~Zero”, Religia w szkole, czyli czajniczek Russela, 15 września 2008, http://fakty.interia.pl/news/ kosciol-anglikanski-przeprasza-karola-darwina/komentarze,1177937,,17933597, data dostępu: 30 czerwca 2009

[7] wypowiedź internauty „Dani_” na Forum JoeMonster.org w wątku Jak pan ma na imię?. 28 października 2008, http://www.joemonster.org/phorum/read.php?f=3&t=931638, data dostępu: 30 czerwca 2009

potwierdzam

SŁyszałem podobną historię. Miała się ona wydarzyć na ślubie.
Ksiądz zapomniał jak ma na imię Pan Młody i zadał mu pytanie :" Jak ma Pan na imię ?"
Facet najpierw milczał a kiedy pytanie powtórzył, młody żońkoś odparł
prosto do mikrofonu :Pan ma na imię Jezus Chrystus

słyszałam

Słyszałam w wersji ze ślubem

Ta historia znajduje się w

Ta historia znajduje się w jednej z książek księdza Aleksandra Radeckiego. Nie ma powodu, aby mu nie wierzyć, że podczas ślubu zapytał pana młodego: "Imię pana?" aby je wpisać do dokumentów i kiedy napotkał na przerażone spojrzenie, powtórzył głośniej pytanie - młody myślał, że to jakiś końcowy egzamin z katechizmu, no i odpowiedział...

rUmFSSGlZkSdhZa

ZYvO0x vmqrojdfzoqe, [url=http://ywozngydddso.com/]ywozngydddso[/url], [link=http://izhdohlwwyqk.com/]izhdohlwwyqk[/link], http://aofjluvqouyc.com/

UQIlFRpVIT

RmG9Yl ffuizbfczmls, [url=http://ruojtsslmzpq.com/]ruojtsslmzpq[/url], [link=http://xvnihmocaemw.com/]xvnihmocaemw[/link], http://fcqzeucubkmi.com/

Znam to

Czytałem chyba w gazetce z Kauflanda, w rubryce z dowcipami, wersja ze ślubem... :D

Oczywiście znajoma upiera

Oczywiście znajoma upiera się, że była na ślubie gdzie owa sytuacja miała miejsce.
Ciężko zbadać, czy takie zdarzenie miało faktycznie miejsce i czy mogło wydarzyć się w wielokrotnie i niezależnie od siebie w różnym czasie. Opowieść jest bardzo prawdopodobna, co czyni ją bardziej nośną i trudną do zweryfikowania w myśl zasady, że dobra legenda miejska to opowieść która zdarzyła się lub może zdarzyć się zawsze i wszędzie. Kolejny trop to tzw. "życie naśladuje legendę" - kto wie czy ktoś podczas ślubu, znając tę opowiastkę nie zażartował sobie odpowiadając w ten sposób na pytanie o swoje imię?

Ja znam inną wersję tej

Ja znam inną wersję tej historii:

Jak Pan ma na imię?
- Święćsię!
- ??
- To proste "święć się imię twoje!"

Imię pana

- A jak miał na nazwisko św. Józef?
- Pośpiech.
- Jak to???
- Przecież było na kazaniu: "Gdy Maria zasnęła, objawił jej się anioł, i nakazał, aby udała się z pośpiechem do Egiptu." Tak i poszli...

Tylko że to zdanie brzmi

Tylko że to zdanie brzmi inaczej "oto Anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu" http://www.biblia-internetowa.pl/Mat/2/13.html
"- A kiejśta tacy mądrzy, to powidzta, jak ta było na przezwisko pierwszemu rodzicowi?
- Jak? juści: - Jadam.
- No! to na krzestme imię, ale na przezwisko?
- Czy ja wiem.
- A widzita? A ja wiem. Na przezwisko było mu: "Skruszyła"...
- Chybaście pypcia dostali.
- Nie wierzyta, to posłuchajta:
Gwiazdo morza, któraś Pana
Mlekiem swojem wykarmiła!
Tyś śmierci szczep, który wszczepił
Pierwszy rodzic, skruszyła.
- A co, czy nie Skruszyła?
- No juści prawda.” (Henryk Sienkiewicz "Szkice węglem")

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design