Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

inna szczęka


Mężczyzna gubi sztuczną szczękę, jego kolega dla żartu daje mu swoją.

Słyszałem tą opowieść co najmniej kilka razy, oczywiście zawsze zdarzyło się to znajomemu opowiadającego.

W opowiadaniu występuje grupka podpitych kolegów w starszym wieku idąca po plaży gdzieś w którymś z nadbałtyckich kurortów. Idą, bawią się, śpiewają i nagle jeden z nich gubi w piasku sztuczną szczękę. Zaczynają jej wszyscy szukać, ale poszukiwania nie przynoszą rezultatów, dlatego jeden z kolegów myśli sobie, że dla świętego spokoju wrzuci do piasku swoją i powie pechowemu koledze, że odnalazł jego szczękę. Tak też się stało, kolega uradował się, że się znalazła jego szczęka, opłukał ją z piasku w morzu, po czym przymierzył i stwierdził „ee to nie moja” i z całej siły cisnął ją w morskie głębiny. Reakcji uprzejmego kolegi, który podrzucił swoją szczękę, możemy się domyślać. [1]

Choć historyjka do najpopularniejszych legend miejskich nie należy, krąży sobie z ust do ust. Sądząc po wersjach przytaczanych w internecie, wygląda na to, że popularniejszy jest wariant, w którym i pierwsza sztuczna szczęka ginie w wodzie [2] [3]. Miejsce akcji rozmaite — i Balaton [2], i Morze Czarne [3]. Historię — zasłyszaną podczas podróży pociągiem — przytacza ks. Aleksander Radecki w zbiorze anegdot Radość w codzienności 5 [4].

O historii przypomniałem sobie, gdy zobaczyłem ją w nowościach Snopes.com [5], amerykańskiego serwisu poświęconego legendom miejskim. Wskazywany tam przykład pochodzi z 1981 roku z książki o folklorze… australijskim. Żeby nie sięgać aż tak daleko — legendę o sztucznych szczękach odnotowuje też niemiecki badacz folkloru współczesnego, Rolf Brednich [6]. Tak więc, jak to zwykle z legendami miejskimi bywa, jest to opowieść o zasięgu międzynarodowym.

przypisy

[1] „jaro220”, 2 marca 2011, http://atrapa.net/node/2891

[2] wypowiedź internauty „Piech” na Forum Science Fiction Fantasy & Horror w wątku Tragikomedie z życia wzięte :), 3 kwietnia 2006, http://www.science-fiction.com.pl/forum/viewtopic.php?t=504, data dostępu: 12 maja 2011

[3] wpis na blogu Życie Anny A to pech! Czyli dwie szczęki w morzu. 2 lutego 2007, http://samo-zycie-anny.blog.onet.pl/A-to-pech-Czyli-dwie-szczeki-w,2,ID171661497,n, data dostępu: 12 maja 2011

[4] Aleksander Radecki, Radość w codzienności 5, Franciszkańskie Wydawnictwo św. Antoniego, Wrocław 2007, s. 122, 123

[5] Not My Teeth, Snopes.com, 11 maja 2011, http://www.snopes.com/embarrass/dupe/notmyteeth.asp, data dostępu: 12 maja 2011

[6] Rolf Wilhelm Brednich, Die Maus im Jumbo-Jet, Verlag C.H. Beck, München 1991, s. 131, 132

Kawał z brodą!

Dwaj, w leciwym wieku, przyjaciele stoją sobie w morzu i omawiają
interesujące ich sprawy. Nagle jeden z nich kichnął. Kichnął tak
mocno, że szczęka wyleciała mu do wody. Schylił się momentalnie, by
ją podnieść, ale jej nie znalazł. Maca dno i nie wyczuwa szczęki. Do
tego szukania przyłączył się przyjaciel i szukają obaj. Tak kwadrans,pół godziny i dłużej. A poszkodowany cały czas biadoli (tu
opowiadający udaje, że nie ma szczęki):
- Ło matko! Cio ja telas zlobię! Placownicy mnie wyszmiejom, jutlo
konfelencja! Jak ja siem ym pokaze!
Szukają, a on biadoli i biadoli. W końcu przyjacielowi zmiękło serce,ukradkiem wyjął swoją szczękę, opłukał i udając, że ją znalazł, woła:
- Jest! Znalazłem!
- Pokas! - pierwszy wyciąga rękę i przyjrzawszy się jej z bliska,
mówi:
- To nie moja! - i szast ją do morza.

Dowcip ten opowiadałam parę razy w Necie. Ale udało mi się zlokalizować tylko z czerwca 2008r. https://groups.google.com/d/msg/pl.listserv.chomor-l/W2HCnIyVucI/N1XabhR...

Dlaczego z brodą? Bo znam go z początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
Uważam, że ta historia nie mogła wydarzyć się naprawdę, bo każdy posiadacz trzecich zębów wie, iż absurdalny jest pomysł skorzystania z cudzej szczęki. Nigdy o tym nie słyszałam, by ktoś korzystał z czyjeś szczęki. Nawet w rodzinie. Okulary tak! - są użyczane, ale nie sztuczne szczęki.

portret użytkownika Filip Graliński

No właśnie, ale historyjka

No właśnie, ale historyjka jest ciągle bardzo popularna. Na własne uszy zasłyszałem ją kilka tygodni temu.

Ludzie sobie ją opowiadają, bo jest śmieszna.

Lubimy się śmiać z absurdu i czyjejś głupoty. A tu mamy jedno i drugie. Absurd - sztuczna szczęka może pasować innej osobie; głupota - ktoś oddaje komuś własną szczękę.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design