Podczas przenoszenia przez próg panna młoda ginie uderzona o futrynę.
Dziś słyszałam tragiczną historię dotyczącą tego zwyczaju.
Mianowicie pan młody podnosząc pannę młodą udeżył jej skronią w
futrynę...... reszty nie dopiszę. Chciałam tylko
przestrzec.......uważajcie.... [1]
Przenoszenie panny młodej przez próg jest pewnie jednym z bardziej stresujących
(przede wszystkim dla pana młodego...) rytuałów weselnego dnia.
Nic dziwnego, że wymyślane są takie historyjki dowodzące, że
przenoszenie przez próg grozi śmiercią lub czymś gorszym.
Oto inne, nieco bardziej sceptyczne, przytoczenia tej legendy miejskiej:
po białymstoku krążyła opowieść że w jednym z domów
weselnych (wymienionym jak najbardziej z nazwy) podczas wesela pan
młody przenosząc pannę młodą prez próg uderzył jej głową o futrynę i
zabił ją, a następnie popełnił samobójstwo. Bzdura kompletna, ale
efektem tego było to że ów dom weselny stracił prawie wszystkich
klientów. źródłem tej opowieści była podobno konkurencja - o sprawie
tej pisała lokalna prasa, policja zapewniała że takiego zdarzenia nie
było, ale to nic nie pomogło, bo plotka ma straszną
siłe. [2]
ja słyszałam [...], że pan młody wnosił młodą prez próg i
trzasnął jej głową o futrynę - cios był śmiertelny .... a potem pan
młody popełnił samobójstwo ... ktos bujdy i ploty rozsiewa , a potem
ludzie gadają " .. tak,tak to było w mojej miejscowości... " Bez
przesady .... [3]
W sumie historia, choć pewnie zupełnie nie wykluczona, to jednak
mało prawdopodobna. Pojawiły się próby wzmocnienia opowieści
dodatkowymi elementami, otóż na scenie pojawia się gwóźdź:
ja słyszałam tę samą historię [...], że Pannie Młodej się
wbił w skroń gwóźdź wystający z futryny i zmarła. Może to i prawda,
nie wnikam. Pewnie już dużo wersji tej historii
powstało.[4]
„Dużo wersji”? W rzeczy samej! Okazuje się, że nie tylko futryna
może być niebezpieczna, lecz także krawędź stołu czy schodek:
jak pan młody przenosił pannę młodą przez próg to wyszedł na środek
parkietu, zakręcił sie razem z panną młodą na rękach. A że parkiet był
śliski to się poźlizgnął i tak nieszczęśliwie się stało, że głowa
panny młodej uderzyła o krawędź stołu jakimś czułym miejscem (chyba
tyłem głowy). Panna młoda Od razu zmarła, a pana młodego kilka godzin
później znaleziono gdzies powieszonego. Gdy jego ojciec się o tym
dowiedział dostał zawału, ale jego oczywiście odratowali. Nie wiem,
czy to prawda, czy nie, ale opowiadała mi to koleżanka (ona mieszka
blisko tego domu weselnego) jeszcze na długo przed tym, jak pojawiło
się to w gazecie. [5]
Jej koleżanka była ślubie znajomej. Wesele miało się odbyć w
dworku/zameczku. Do drzwi wejściowych prowadziły schody, więc Pan
Młody wziął swą żonę na ręce by wnieść ją do sali. Niestety wchodząc
po schodach nadepnął na ciągnący się tren i oboje przewrócili się
:zalamany: . Panna Młoda niefortunnie uderzyła skronią w kant schodka
i nie odzyskał już przytomności...zmarła na miejscu :cry: Parę dni po
tej tragedii Młody popełnił samobójstwo, ponieważ nie mógł znieść tej
tragedii :cry: [6]
Samobójstwo pana młodego i zawał ojca to motywy znane z blisko
spokrewnionej legendy miejskiej o
wentylatorze również czyhającym na pannę młodą.
Szarą strefę między tymi spokrewnionymi legendami zajmuje opowieść w następującej wersji:
Mi także coraz trudniej, bo słyszałem to niedawno od orkiestry, ale
wersja nie była z welonem tylko młoda spadła z krzesła i złamała sobie
kręgosłup i zmarła, nie pamiętam jednak czy na weselu, czy w szpitalu. [7]
Z kolei w do
„wentylatora śmierci” internautka wspomina
o podobnej wersji, w której panna młoda ginie w wyniku uderzenia o
sufit.
przypisy
[1] wypowiedź internautki
„dagmara” na Forum Weselnym miasta Łodzi, 25 maja 2004,
http://forum.wesele-lodz.pl/printview.php?t=1348&start=100&sid=e2afb32d15858669aa51e1fcaa1fbecd
[2] wypowiedź internauty „karpii”
na Forum Zjawisk Niewyjaśnionych, 14 grudnia 2004,
http://www.niewyjasnione.pl/%C5%9Amiertelny_Kufer.-t1444-s2.html
[3] wypowiedź na forum
kafeteria.pl, śluby i wesela, 26 września 2006,
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2257042&start=30
[4] wypowiedź internautki
„Martysia” na Forum Weselne miasta Łodzi, 27 sierpnia 2008, http://forum.wesele-lodz.pl/viewtopic.php?t=1348&postdays=0&postorder=asc&start=100
[5] wypowiedź internautki „chomiczka”
na Forum Zjawisk Niewyjaśnionych, 12 grudnia 2004,
http://www.niewyjasnione.pl/%C5%9Amiertelny_Kufer.-t1444-s2.html
[6] wypowiedź internautki „Yoanna”
na Forum Weselnym miasta Łodzi, 12 listopada 2007,
http://forum.wesele-lodz.pl/printview.php?t=1348&start=100&sid=e2afb32d15858669aa51e1fcaa1fbecd
[7] wypowiedź internauty
„KrzysztofG” na grupie dyskusyjnej alt.pl.rec.videokamery, 21
września
2004, http://groups.google.pl/group/alt.pl.rec.videokamery/browse_thread/thread/85f0ed4fc50b93c1
Uffff
Dobrze, że zapomnieliśmy o tym zwyczaju w ostatnią sobotę :) Mąż może, szczęśliwy, napisać komentarz na Atrapie, a żona smacznie spać ;)