Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

czarne bmw


Po ulicach krąży czarne bmw z rogami zamiast lusterek.

Na przełomie XX i XXI wieku siły piekielne przesiadły się z wysłużonych wołg do samochodów marki BMW:

[…] o reaktywacji tej legendy [o czarnej wołdze] w roku 2002 w okolicach Tarnobrzega i Stalowej Woli. Od przerażonych koleżanek usłyszałam wtedy, że po okolicy jeździ czarne BMW z ciemnymi szybami. Kierowcą, w innych wersjach pasażerem, miał być sam wysłannik piekieł. Zaczepiał on przechodniów, pytając o godzinę. Gdy ktoś udzielił mu odpowiedzi, słyszał: „Za 7 dni o tej godzinie umrzesz”. W innej wersji: „Jutro o tej godzinie umrzesz”. Mój brat twierdzi, że on słyszał wersję z czarnym Porsche. Do legendy dodawany również był fakt, że podobno we wspomnianym już Tarnobrzegu ktoś rzeczywiście zginął po 24 godzinach od tego wydarzenia: powiesił się. Inna wersja: zmarł na zawał. [1]

Pierwszym — jak się wydaje — polskim miastem, w którym czarne bmw wzbudziło popłoch, był Ostrów Wielkopolski. We wrześniu 1999 roku „Gazeta Wyborcza” donosiła:

Rodzice [z Ostrowa Wlkp.] zaczęli bać się posyłać dzieci same do szkoły a dzieci boją się same chodzić po ulicach. Na ulicach, w sklepach i autobusach nie mówi się o niczym innym. Wczoraj ostrowska policja wydała w tej sprawie oświadczenie. Policjanci odwiedzają szkoły i rozmawiają z uczniami, dementując plotkę. [2]

Wkrótce pojawiają się barwne szczegóły, na przykład samochód nie miał klamek, a zamiast lusterek wyposażony był w… rogi. Jego kierowca przypominał z kolei wyglądem skinheada.

Czarne bmw opuszcza Wielkopolskę i przekracza Wisłę, w październiku 1999 roku pojawia się w okolicach Siedlec: w Latowiczu i w Borowiu, w końcu w samych Siedlcach [3]. Oto jedna z opowieści, przytoczonych na łamach „Gazety Wyborczej”:

Oto dwie nastolatki wracały nocą z dyskoteki. […] Wtem zobaczyły światła samochodu. […] Kierowca limuzyny zatrzymał się, wysiadł, szepnął jednej z dziewczyn coś do ucha i odjechał. Co jej powiedział, nie dowiemy się nigdy. Następnego dnia nastolatka powiesiła się w sadzie. [3]

Jak już wiemy z przytoczonej wyżej relacji, czarne bmw pojechało później na południe (Tarnobrzeg, Stalowa Wola). Ciekawe, gdzie je jeszcze widziano.

dorwą cię w centrum handlowym

Zbiorowa histeria, która opanowała w 1999 roku Ostrów Wielkopolski, nie jest odosobnionym przypadkiem. Nie musi ona powstawać na tle wątków nadprzyrodzonych (jak w kontekście czarnego bmw). Może dotyczyć także pogłosek bardziej „realistycznych” (aczkolwiek nie mniej absurdalnych), czego przykładem są opowieści o satanistach-„zeszytowcach”, czy bardziej uprawdopodobnionych wątków (jak na przykład w 2009 roku w Grajewie — pogłoski o rzekomych próbach porwania dzieci doprowadziły do ataku zbiorowej histerii).

Ciekawe, że tego typu przypadki masowej paniki (dzieci boją się chodzić same, strwożeni rodzice odwożą je do szkoły, domagają się od policji wyjaśnień, dodatkowych patroli itd.) zdają się dotyczyć tylko średnich i małych miast. Mam pewną hipotezę co do tego zjawiska: jeśli w mieście jest porządne centrum handlowe, wówczas złoczyńcy nie krążą w czarnym samochodzie, lecz szukają swoich ofiar w takim przybytku konsumpcji, tam wycinają im nerki czy próbują porwać dla innych niejasnych celów.

podobne legendy

przypisy

[1] mejl z 30 sierpnia 2009

[2] Janusz Jaros, Szatańska Plotka, „Gazeta Wyborcza — Poznań”, 24 września 1999

[3] Włodzimierz Pawłowski, Gdzie diabeł mówi dzień dobry, „Gazeta Wyborcza — Mazowsze”, 20 października 1999

dobre, nawet w telewizji

dobre, nawet w telewizji kiedyś o tym mowili, ale szatan napewno nie wybrałby marki wszystkich dresiarzy

Dzięki tej stronie

Dzięki tej stronie przypomniała mi się ta historia. Faktycznie jeździłem co roku na wakacje do wujka i kiedyś starsi koledzy mnie straszyli mówiąc, że po okolicy jeździ czarne BMW z przyciemnionymi szybami. Otwiera się okno i mężczyzna siedzący za kierownicą pyta o godzinę. Jeśli nie masz zegarka i im nie odpowiesz, zginiesz w ciągu 10 minut. Taka historia krążyła właśnie w okolicach Poznania. To było mniej więcej 10 lat temu, czyli ta kwestia by się zgadzała.

szatanski pojazd bez klamek

'na przykład samochód nie miał klamek' - ciemnogrod nie wie jeszcze, ze istnieja auta bez typowych klamek w drzwiach- jak np TVR? to znaczy ze jak w takie wsiade , do tego zeby bylo czarne, wywolam poploch:D w sumie ciekawy eksperyment, szkoda ze nie moge sprobowac:D

Jakieś dziesięć lat temu

Jakieś dziesięć lat temu usłyszałam podobną historię od koleżanki. Różnica polega na tym, że według niej po ulicach jeździło co prawda czarne BMW, jednak w środku nie siedział żaden wysłannik piekieł, tylko bodajże jakaś grupa mężczyzn, no i nie pytali o godzinę, tylko gdy zaczynało się robić ciemno porywali z ulic dziewczyny. Dodam, że jestem z Augustowa.

czarna wołga w 2009

Doszła mnie ta legenda jako dziecko - wiedziałam jednak, że nie trzeba się bać.

Wielkie oczy zrobiłam, jak wyszło od dzieci z pewnej wioski (Wlkp.), że boją się czarnej Wołgi (2009).

Czarne BMW

No właśnie. w dzisiejszych czasach musi być bmw. Bo które z wymienionych dzieci wie, jak wygląda GAZ 24 "Wołga"?

Czarna Wołga, a właściwie czarna karoca

Wydaje mi się, że legenda o Czarnej Wołdze była reaktywacją mitu o Czarnej Karocy, która bardzo dawno temu krążyła po Śląsku, a dokładniej w miejscowości Żory. Kierowcą miał być Szatan i w zależności od wersji:
1)Pytał o godzinę. Gdy ktoś udzielił mu odpowiedzi, słyszał: „Za 7 dni o tej godzinie umrzesz”. W innej wersji: „Jutro o tej godzinie umrzesz.”
2)Porywał ludzi.
Nie mam pojęcia jak stara jest ta wersja. Usłyszałam ją od mamy, zaś ta od swojej. Natomiast później pojawiła się Czarna Wołga jak wszędzie ;p

Oj pamietam jak w 99 bylam w

Oj pamietam jak w 99 bylam w 3 klasie podstawowki i te historyjki krazyly... wracalam wtedy do domu i grupa nastolatkow bawila sie w s✸✸szenie dzieci :D pamietam jak zwiewalam gdy podjechalo czarne auto wysiadl jeden ubrany na czarno i pyta sie ktora jest godzina :D:D mialam takiego stracha rzez caly tydzien ze moge umrzec ^^

W Warszawie na Pradze

W Warszawie na Pradze Północ krążyła plotka jakoby też miał jeździć samochód piekielny. Miała to być czarna, elegancka limuzyna, zamiast klamek miała mieć rogi. Kierowcą miał być diabeł bez nogi i porywać seksowne dziewczyny...

Również jako dziecko

Również jako dziecko znałem tą historię. Co ciekawe mieszkam w bardzo małej wiosce, co potęgowało mój strach przed czarnym bmw bez klamek. Zawsze wracając późno wieczorem odwracałem się co chwile za siebie żeby sprawdzić czy nie nadjeżdża ;)

ja znałam wersję

ja znałam wersję połączoną z kradziejami nerek, tj. tym oto czarnym bmw mieli właśnie jeździć i porywać te biedne dzieci na nerki. ;)

jeszcze do wersji z szatanem, podobno śmierci można było uniknąć odpowiadając "godzina wieczna".

Krążyła u mnie we wsi pogłoska...

...że rzekomo jeździ czarne bmw i porywa ludzi to był rok 2006/7 więc już dobrze nie pamiętam ale ludzie zdaje się, że wywołało to mały popłoch, jednak zdaje się, że to podobno dwóch facetów w tym samochodzie było

w Lubelskiem też jeździło bmw bez klamek

rok ok 2000 tez krążyła opowieść o czarnym bmw tylko o ile dobrze pamiętam to facet (kierowca) ubrany był w garnitur i miał kopyta zamiast butów.. też zaczepiał ludzi wracających z dyskoteki i pytał o godzinę :)

czarny samochód

Mniej więcej w tych latach (1999)także słyszałam o czarnym samochodzie. Na wakacjach bywałam wtedy w Żarach [a dzieci (prócz miejscowych), które też tam były na wakacjach były spod Szczecina], lub pod Koninem [pozamiejscowych brak]. Mogłam to też usłyszeć od miejscowych dzieci (mała miejscowość na granicy woj. wielkopolskiego i lubuskiego).
Zgadzam się co do kopyt zamiast butów u diabła prowadzącego samochód.
Znam też 2 inne sposoby, by nie zginąć, nie podać godziny - albo rzucić w diabła krzyżykiem noszonym na szyi (notabene ja nigdy nie nosiłam ...) albo poświecić mu w oczy latarką (?) a wtedy odjedzie bez słowa zostawiając dziecko w spokoju.

Ja pamiętam tą legendę

Ja pamiętam tą legendę jeszcze z 1998 roku. Będąc w 2 klasie podstawówki byłam straszliwie przerażona tą opowieścią. Otóż w naszej małej mieścinie (koło Tarnowa) raz na czas pojawiał się przystojny, ubrany na czarno młodzieniec w kapeluszu. Pod tym kapeluszem rzekomo kryły się diabelskie rogi. Zwykł czekać przed szkołą (czasem też udawał się na dyskoteki) i zadawać niewinnym uczniom pytanie o godzinę. Gdy się mu odpowiedziało- oznajmiał grobowym głosem, że jutro o tej porze będzie się martwym. Aby temu zapobiec należało bezzwłocznie wypowiedzieć jakąś wzniosłą kwestię zaczynającą się od "zaprawdę nie ostatnia lecz..." nie pamiętam dalej"

nie chcecie to nie wierzcie.

nie chcecie to nie wierzcie. Kazdy w zyciu widzial luz zobaczy cos, co go przyprawia o dreszcze. Ja pamietam, chodzila do przedszkola. Koledzy i kolezanki nic innego nie mowili tylko o tym. Brat tez mi o tym opowiadal. Pewnego razu, bylam na balkonie w sloneczny dzien spojrzalam sie w strone mleczarni i szla smierc. w czarnej kapotce, tak jak jest ona z reguly opisana. Tylko u mnie bylo mowione, ze jak ktos sie spojrzy w oczy to umrze. Pamietam jakby to bylo wczoraj, ze robilam wszystko, zeby sie nie spojrzec. Ta mleczarni jest w odleglosci od mojego domu okolo 50-70m, moze i nawet blizej .. NAPRAWDE WIERZCIE LUB NIE, ALE COS W TYM JEST.

W 1999r. w Ostrowie

W 1999r. w Ostrowie Wielkopolskim (podstawowka nr 9) byly plotki o czarnym bmw bodajze. Kierowca mial rogi, chodzil tylem i pytal sie o godzine. Wiecej szczegolow nie pamietam.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design