zwolnij tempo
metryczka
| rodzaj | sentymentalny / chore dziecko |
| data zgłoszenia | 04.07.2003 |
| okres aktywności | maj-lipiec 2003, październik 2003, styczeń 2004 |
| popularność | WWW: 3, e-mail: 3 |
| łowca | Monika K. |
| wartość logiczna treści | fałszywe |
| szukaj łańcuszka | |
| Komentarze czytelników [0] |
treść
Poświęć odrobinę czasu na lekturę tego listu, aż do końca... Zwolnij trochę tempo! Czy zdarzyło Ci się już obserwować bawiące się dzieci na karuzeli albo wsłuchiwać się w krople deszczu uderzające o dach? Biegłeś za motylem, który wesoło lata albo czy podziwiałeś zachód słońca? Powinieneś się tu zatrzymać... Nie tańcz zbyt szybko bo życie jest krótkie. Muzyka nie trwa wiecznie. A Twój przeciętny dzień: biegasz, ciągle się spiesząc? A kiedy pytasz kogoś: "Co u Ciebie słychać?" czy poświęcasz odrobinę czasu, aby usłyszeć odpowiedź? A kiedy wreszcie kończy się dzień, leżysz sobie w łóżku, a w Twojej głowie jest wciąż 100 tysięcy spraw do załatwienia? Powinieneś się zatrzymać. A może zdarzyło Ci się powiedzieć swemu dziecku: "zrobimy to jutro", po czym przełożyłeś to na pojutrze? Czy straciłeś już kontakt z przyjacielem, być może przyjaźń umarła bo nigdy nie masz czasu zadzwonić, żeby powiedzieć "dzień dobry", "co słychać?" Najlepiej zrobisz, jeśli trochę zwolnisz, nie tańcz zbyt szybko, bo muzyka pewnego dnia po prostu się urwie... Życie jest tak krótkie. Kiedy spieszysz się, aby gdzieś dotrzeć na czas, po drodze tracisz połowę przyjemności bycia tam, dokąd zmierzasz. Kiedy zamartwiasz się całymi dniami, to tak jakbyś miał przed sobą nie rozpakowany prezent, który wyrzucasz... Życie to nie wyścig, musisz trochę zwolnić tempo; poświęć czas na słuchanie muzyki zanim piosenka się nie skończy... Proszę, prześlij to dalej, żeby pomóc małej dziewczynce. Wyślij proszę tego e-maila do wszystkich znajomych i do tych których nie znasz. To prośba małej dziewczynki, która wkrótce opuści ten świat, bo jest ofiarą strasznej choroby - raka. Dziękuję za wysiłek. To nie jest łańcuszek listów, ale wybór każdego z nas, który może uratować tę małą dziewczynkę, która cierpi na bardzo poważną i straszną odmianę raka. Zostało jej jeszcze 6 miesięcy życia. Dlatego chciałaby wysłać tego e-maila do wszystkich na całym świecie, żeby powiedzieć im, że powinni przeżyć swoje życie najpełniej jak to tylko możliwe, ponieważ ona nie będzie już mogła zrobić tego ze swoim. Ona nigdy nie pójdzie na bal z okazji ukończenia edukacji. Nigdy nie wyjdzie za mąż i nie będzie miała dzieci. Wysyłając tych kilka słów do wszystkich możliwych osób, możesz dać jej i jej rodzicom odrobinkę nadziei dlatego, że każda osoba, do której to jest wysłane to 3 sous dla Amerykańskiego Stowarzyszenia do Walki z rakiem na program leczenia i rehabilitacji. Jest osoba, która wysłała to do 500 innych osób! Wiem, że możesz to przesłać dalej do co najmniej 5-6 osób. Taki mały wysiłek... a jeśli jesteś zbyt dużym egoistą, żeby poświęcić 10-15 minut swego cennego czasu na przeczytanie tego e-maila i następnie wysłać go dalej, to trudno... Pomyśl tylko, że to mógłbyś być TY! Dziękuję. JEŚLI TO ZNISZCZYCIE, NIE MACIE SERCA! DZIEŃ DOBRY, JESTEM MŁODYM OJCEM, MAM 29 LAT. RAZEM Z ŻONĄ ŻYLIŚMY SZCZĘŚLIWIE. BÓG OBDARZYŁ NAS DZIECKIEM TO DZIEWCZYNKA, MA NA IMIĘ RACHEL, MA 10 LAT. NIEDAWNO LEKARZ WYKRYŁ U NIEJ RAKA MÓZGU. ISTNIEJE TYLKO JEDNA MOŻLIWOŚĆ - OPERACJA. NIESTETY NIE STAĆ NAS NA OPŁACENIE KOSZTÓW. 2 PORTALE INTERNETOWE AOL I ZDNET ZGODZIŁY SIĘ POMÓC NAM. JEDYNY SPOSÓB, ŻEBY NAM POMOGŁY JEST TAKI: WYSYŁAM WAM TEGO E-MAILA, A WY WYSYŁACIE GO DO INNYCH OSÓB. AOL BĘDZIE ŚLEDZIŁ DROGĘ TYCH WIADOMOŚCI I LICZYŁ, ILE OSÓB GO OTRZYMAŁO. KAŻDA OSOBA, KTÓRA GO OTWORZY I PRZEŚLE GO DO CO NAJMNIEJ 3 INNYCH OSÓB, OFIAROWUJE NAM 32 CENTS. PROSZĘ, POMÓŻCIE NAM!!! Jerome Lloveras [wycięty dokładny adres w Strasburgu, adres poczty eleketronicznej i numer telefonu] Dominique Bernard [wycięty dokładny adres, adres poczty eleketronicznej i numer telefonu]
komentarz
Ten okaz to dobry przykład ewolucji, jaka toczy się w świecie listów-łańcuszków.
Łańcuszek stanowi kompilację (w sumie dosyć bezsensowną) łańcuszka "Jessica Mydek" i dobrze znanego "George'a Arlingtona". Łańcuszki połączyły się we Francji, patrz artykuł na francuskojęzycznej witrynie HoaxBuster. Dane personalne na końcu łańcuszka mogły przylepić się przypadkowo (ktoś zapomniał wyciąć podpis), a być może zostały tam umieszczone celowo w złośliwych zamiarach.
Kilka miesięcy po swoich narodzinach dwułańcuszkowy kompleks został przetłumaczony na polski. Ciekawe że na trzech z czterech blogów, na których można znaleźć ten łańcuszek, zaprezentowano tylko pierwszą część. Jak widać, ewolucja trwa!