listy-łańcuszki - niebezpieczne bakcyle umysłu czy niewinna zabawa?
Listy-łańcuszki mogą być szkodliwe z dwóch powodów. Po pierwsze niektórzy mogą uwierzyć w nieprawdziwe informacje rozpowszechniane przez listy-łańcuszki. Ostrzeżenia (np. przed wirusami) mogą wręcz wzbudzić e-panikę! Tymczasem z zasady nie powinno się wierzyć "faktom" podawanym do wierzenia w łańcuszkach. Sam fakt otrzymania wiadomości w ten sposób zmniejsza drastycznie prawdopodobieństwo jej prawdziwości. Po prostu łańcuszek jest najczęściej dziełem pomysłowego dowcipnisia, łańcuszki konstruowane są w ten sposób, by jak najlepiej wykorzystać do samopowielenia czułe punkty psychiki czytającego i prawda nie ma żadnego znaczenia. Inaczej, patrząc z perspektywy "darwinowskiej", walkę o "przeżycie" wygrywają te listy, które potrafią żerować na słabościach odbiorców, niekoniecznie te, który niosą prawdę.
Po drugie, listy-łańcuszki to śmieci, które zapychają Sieć, a przede wszystkim skrzynki pocztowe internautów. Być może znajomy, do którego chcesz wysłać łańcuszek wcale sobie nie życzy otrzymywać takich atrakcji, być może już tuzin razy widział taki list, być może będzie poirytowany - a nawet obrażony - że zasypujesz go śmieciami, zwłaszcza, jeśli są to kompletne głupstwa. Pod tym względem listy-łańcuszki przypominają spam, czyli niezamawiane reklamówki zapychające nasze skrzynki.
Oczywiście śmieszne byłoby zapędzanie się w inkwizytorskich działaniach. Wiele listów-łańcuszków ma charakter czysto humorystyczny (np. parodie łańcuszków) i nic złego się nie stanie, jeśli będą krążyły sobie po sieci (do czasu aż ktoś nie potraktuje ich poważnie...)
data ostatniej modyfikacji tej strony: 29 stycznia 2002