recepta na chłopaka

metryczka
okres aktywności: 
1998 (?)
łowca: 
_Agata Pillich
zapytanie: 
"recepta na chlopaka" chodzenie
popularność
e-mail: 
1
USENET: 
0
WWW: 
0
RECEPTA NA CHŁOPAKA

Recepta powstała w 1517r. Powinna
obejść cały świat. Przepisz ją 4 razy.
Podaj dziewczynom którym życzysz
szczęścia.
UWAGA: Nieszczęśliwa będziesz jeśli
zniszczysz lub [skreślone] zacho-
wasz kartkę.

Recepta Jeśli to zrobiłaś wy-
pij trzy łyżki wody włóż grzebień
pod poduszkę i pomyśl o swo-
im ukochanym. W ciągu 5 dni
zaproponuje ci chodzenie. O tym 
nie może dowiedzieć się żaden
chłopak.

UWAGA:
Będziesz nieszczęśliwa jeśli tego
nie przepiszesz!

komentarz

Skan takiego oto łańcuszka otrzymałem od jednej z internetowych korespondentek (dziękuję bardzo!). List został wysłany — najprawdopodobniej — w styczniu 1998 r.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

o, to do mnie doszedł ten o którym pisała Panterka z ...

o, to do mnie doszedł ten o którym pisała Panterka z piciem łyżki wody w nocy! był to rok mniej więcej 1997 :))z tego co pamiętam mama przekonała mnie że to bzdura i łyżki wody nie wypiłam, ani łańcuszka dalej nie przekazałam, ale chłopaka też jeszcze przez długi czas nie miałam :D

u mnie cos takiego chodziło w roku 2005 (VI klasa). ...

u mnie cos takiego chodziło w roku 2005 (VI klasa).
Panika: tylko żeby żaden chłopak tego nie zobaczył.
Nie wysłałam dalej ;)))
aha, i była ciutke forma zmieniona.

rozczuliłam się

rozczuliłam się

Też to pamiętam! Chodziło u nas po szkole jak byłam w ok 5...

Też to pamiętam! Chodziło u nas po szkole jak byłam w ok 5 klasie podstawówki, czyli 1992-1993.

Skąd ten rok 1517 - rok przybicia tez przez ks. dr Marcina...

Skąd ten rok 1517 - rok przybicia tez przez ks. dr Marcina Lutra?

Pamiętam to, chociaż sama nigdy tego nie robiłam, ...

Pamiętam to, chociaż sama nigdy tego nie robiłam, koleżanki fanatycznie się w to bawiły :)

Niemal się rozczuliłam wspominając swe dzieciństwo, gdy to...

Niemal się rozczuliłam wspominając swe dzieciństwo, gdy to o północy piło się te łyżki wody (skąd ta woda? Magia jakaś czy co?) i głośno wypowiadało imię aktualnego zakochania. Reszta jak w tym łańcuszku - aktualne zakochanie miało przejawić zainteresowanie lub miłość do grobowej deski ze ślubem włącznie.
Nie zadziałało:-D