Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

próba porwania


metryczka
okres aktywności: 
maj 2009
zapytanie: 
porwania dziewczynki arkadii ogolona "dziecko z oka"
popularność
e-mail: 
1
USENET: 
0
WWW: 
0
Wśród naszych znajomych byla proba porwania 5 letniej dziewczynki w
Arkadii. Szczegółów zajścia jeszcze dokładnie nie znam.

Dziewczyna stracila na "chwileczke" dziecko z oka.

Na szczęście Arkadia szybko zareagowała, poblokowali wszystko i
najwyraźniej porywacze sie przestraszyli i uciekli, a dziecko zostało
znalezione w wc przebrane i z ogolona glowa. Nie wiem jeszcze czy pod
wplyem jakis srodkow czy nie.

Slyszalam o takiej akcji we Francji, dzieci oduzaja, gola wlosy i
przebieraja w ten sposob porywaja. Najprawdopodobniej chodzi o organy.

Do tej pory nie przestaje o tym myśleć. Prześlicie to prosze znajomym z
dziećmi.

komentarz

Oto legenda miejska pod postacią łańcuszka. Opowieść przytoczona w łańcuszkowej wiadomości to dobrze znany badaczom legend miejskich wątek „Udaremnionego porwania” (ang. Attempted abduction). Szerzej o tej historii (jako o legendzie miejskiej) piszę w osobnym miejscu (zob. „Udaremnione porwanie” w dziale legend miejskich).

Omawiany tekst zaiste podpada pod definicję listu łańcuszka — zawiera jawne wezwanie do dalszego rozprzestrzeniania (Prześlicie to prosze znajomym z dziećmi). Można więc powiedzieć, że mamy do czynienia równocześnie z łańcuszkiem, jak i przytoczeniem legendy miejskiej.

Arkadia to centrum handlowe w Warszawie. Pewnie jest którymś tam setnym (nie przesadzam) przybytkiem, gdzie rzekomo miała mieć miejsce ta mrożąca krew w żyłach historia. Zwracam uwagę, że mówię nie tyle o fakcie porwania dziecka w centrum handlowym (trudno udowodnić, że nigdy w historii centrów handlowych na całym świecie nie doszło do porwania dziecka), lecz o całym ciągu fabularnym (matka z córką na zakupach — dziecko znika — ochrona zamyka wyjścia — dziecko odnalezione w toalecie — porywacze znikają — dziecko przebrane, z ogoloną głową, ale żywe). Można więc — choć nie mam jeszcze w ręku żadnego dementi — założyć, że to po prostu kolejna mutacja opowiadanej od 30 lat na całym świecie fałszywej legendy miejskiej. Dość powiedzieć, że na początku lat 80. legenda przetoczyła się przez całe Stany Zjednoczone, od jednego wybrzeża do drugiego...

W łańcuszku pojawia się sugestia kradzieży organów, zob. analiza legendy o znikającej nerce.

dokładnie tą samą

dokładnie tą samą historę usłyszałam - w Opolu - podobno zdażyło się to w opolskim REALu:)

Pobranie i przeszczep

Pobranie i przeszczep organów to skomplikowane procedury... w szpitalu oficjalnie ich nie przeprowadzą a zabieg wykonany w stodole raczej się nie powiedzie.

Kiedyś to kiedyś, ale dziś wszędzie są kamery- monitorują sklepy, przejścia, korytarze... na którejś powinna być widoczna mała i uprowadzający ją ludzie...

Szkoda

szkoda, ze galeria handlowa zamiast opublikować gęby tych ludzi. stara przekonać czytających, ze ta informacja jest nieprawdziwa. Ot cała prawda- CH zrobią wszystko by nie stracić klientów!

portret użytkownika Filip Graliński

Jakieś fakty? Cytaty?

Jakieś fakty? Cytaty? Wycinki z artykułów prasowych? Zeznania? Uprzejmie poproszę o jakieś konkrety, bo logika "to musi być prawda, bo centra handlowe ukrywają prawdę" mnie nie zadowala.

To, że dzieje się to w

To, że dzieje się to w różnym miejscach w Polsce nie znaczy, że te historie są nieprawdziwe. Dla mnie to żaden argument, że mówi się o tym od wielu lat. Schemat może być często wykorzystywany. Historia z Arkadii jest prawdziwa, bo wysyłano karetkę do rozhisteryzowanej matki, więc jak ktoś się postara może zdobyć "dowody". Są jeszcze wezwania do ludzi, gdzieś znalezionych np. na ulicy, w rowie, którzy mają na ciele ślady jak po operacji, a nie wiedzą skąd. Potem dowiadują się, że nie mają jakiegoś organu wewnętrznego. Jedno co jest w tym najważniejsze, uważajcie na siebie i na swoje dzieci. Za pieniądze można kupić prawie wszystko - to jest całkiem dobry biznes, zobaczcie jak niewiele jest legalnych transplantologii i jest pewne, że są ludzie, którzy nie będą się przejmowali tym, że dziecko ma 3 czy 5 lat.

To PRAWDA!

Sam bylem świadkiem takiego porwania. To prawda ludzie uwierzcie!!!
Pilnujcie swoich dzieci...

porwanie

To nie jest żadne łancuszek to niestety prawda.Dotyczyło to koleżanki mojej znajomej.:(

bzdura

kompletna bzdura. Trzeba byc durniem zeby w to wierzyć. Ja też słyszłałem od znajomej ze to dotyczyło jej znajomych. Tylko jak się skontaktowaismy z tymi znajomymi to juz mówili że to oni słyszlei od znajomych znajomych.
A tu masz dementi:
http://www.policyjni.pl/Policyjni/1,91152,6599449,Proba_porwania_5_letni...

Generalnei dziś zaprzecza temu policja, arkadia, parę fundacji, sporo srodkow masowego przekazu i tylko jakieś rozhisteryzowane wariatki mówią ze to prawda (miedzy innymi moja siostra). Leczcie się.

tak tak

i dotyczy to też koleżanki mojego kolegi koleżanki p✸✸✸✸✸lenie.

Nikt nie blokuje centrum

Nikt nie blokuje centrum handlowego dlatego, że rodzic na chwilę stracił dziecko z oczu! Nie wiem jak można w coś tak durnego uwierzyć - matka nie widziała porywaczy, a dziecko znalazło się w toalecie? Na jakiej podstawie mieli zamknąć centrum, że matka nie upilnowała dzieciaka?

Dziecko w Arkadii

W ostatnią niedzielę, 30 maja, usłyszałem tę historię opowiedzianą z pełnym przejęciem nad komunijnym rosołem. Rzecz miała się dziać w warszawskiej Arkadii, płci dziecka nie określono. Zasłyszane od koleżanki.

porwanie w Arkadii

Kompletny bzdet! Arkadia jest największym CH w Polsce i jednym z największych w Europie. Oprócz gigantycznej galerii handlowej z monstrualną jadalnią i usługami typu: banki, poczta, apteka jest też hipermarket i market budowlany. Dziennie odwiedza to miejsce kilkadziesiąt tysięcy osób, a jednorazowo w godzinach szczytu przebywa w nim co najmniej kilkanaście tysięcy. Nie byłoby możliwe przeprowadzenie takiej operacji jak zamknięcie tak olbrzymiego obiektu i skontrolowanie wszystkich zakamarków przy tylu ludziach wewnątrz! Arkadia to nie tylko korytarz ze sklepami, to również plątanina zaułków, którymi wjeżdżają dostawy do sklepów. Większość tych korytarzy jest dostępna dla klientów, bo w niektórych są toalety i skróty dla tych, co nie chcą obchodzić całego obiektu dookoła. Legenda głosi, że ochrona zamknęła wszystkie wyjścia, aby nie udało się wyjść z porwanym dzieckiem. Jakim cudem kilkanaście tysięcy ludzi zamkniętych w środku centrum handlowego w sensacyjnych okolicznościach zamilkło i nie ma nikogo, kto by tam był i mógł potwierdzić te informację? W jednej z wersji plotki na miejsce przyjechała policja. Żeby skutecznie przeprowadzić taką operację w tak wielkim budynku musiałoby ich być przynajmniej setka. Chyba każdy widział jak wygląda stu policjantów w jednym miejscu i zdaje sobie sprawę ilu samochodami musieliby przyjechać. Arkadia stoi w centrum miasta przy jednym z najruchliwszych rond. Nie ma ani jednego świadka, który widziałby nalot policji na Arkadię! Bez policji taka akcja nie mogłaby się udać. Z całym szacunkiem do panów ochroniarzy z centrów handlowych ale ci z Arkadii nie są wyjątkiem. Ot, garstka młokosów o tępym spojrzeniu, których zadaniem jest pilnowanie porządku na korytarzach, nie odbijanie porwanych dzieci. Jedyna taka (podobna) akcja, która miała miejsce w Arkadii to próbna ewakuacja przeprowadzona zdaje się w 2005 roku. Pracowałem tam wtedy. W piątek dostaliśmy pismo, że w poniedziałek o 11.00 będzie próbny alarm. Akcja przebiegła szybko, bo po pierwsze każdy o niej wiedział, po drugie w poniedziałkowy poranek centrum bywa puste. Akcja trwała kilka minut, centrum zamknięto na chwilę, a później w mediach odtrąbiono sukces.

Arkadia

Mieszkam o dwa przystanki tramwajowe od tej "Arkadii" (hipermarket przy Rondzie Radosława http://www.arkadia.com.pl/W/do/centre/o-nas uwaga! to nie ma być reklama tylko trochę zdjęć dla zorientowania jak wygląda) i okresowo robię tam zakupy. Nie mam pojęcia ilu ludzi może tam być naraz ale tysiące z pewnością. Nie byłem świadkiem takowej 'akcji' ale nie wyobrażam sobie by było "możliwe przeprowadzenie takiej operacji jak zamknięcie tak olbrzymiego obiektu i skontrolowanie wszystkich zakamarków przy tylu ludziach wewnątrz". Być może są w takim kolosie jakieś miejsca do ukrycia ale z pewnością nie łazienki. Są najbardziej chyba "zaludnionym" miejscem. Przez łazienki (przynajmniej za każdym razem gdy odwiedzam ów przybytek) przewala się permanentnie tłumek, zatem było by to najmniej odpowiednie miejsce na ukrywanie się z porwanym dzieckiem i robienie mu czegokolwiek. Nie upieram się przy tym ale od lat znając "Arkadię" z autopsji (otwarto ją jesienią 2004) gdybym mówiąc hipotetycznie "planował porwanie" czy cokolwiek innego to na pewno łazienka odpadała by jako melina.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design