Łańcuszki z Gadu-Gadu można przesyłać na nr 1640519.
Znajomy znajomego obudził się w wannie bez nerki? Porwała go czarna
wołga? W jego podniebienie wbił się szczurzy pazur? Te „podobno
autentyczne” opowieści i inne legendy miejskie prosimy zgłaszać
na adres legendy@atrapa.net
lub wpisywać na forum dyskusyjnym.
W ostatnich dniach cała Polska żyła smoleńską tragedią. Naturalna
jest w takich chwilach potrzeba żałoby, zadumy, refleksji, jednak już
od pierwszych godzin tragicznemu wydarzeniu towarzyszył także swoisty
„folklor”, folklor, który może budzić niesmak, ale który w sposób
nieubłagany otacza każde katastrofalne wydarzenie. Najdziwniejszym
przejawem tego folkloru były przepowiednie, które rzekomo miały
wieścić śmierć pasażerów prezydenckiego samolotu.
Otóż już 10 kwietnia na wielu forach dyskusyjnych przytoczono
rzekomą przepowiednię Nostradamusa następującej treści:
I wtem wielki ptak metalowy upadnie,
a na nim znajdować się będą osoby ważne kraju niezwyciężonego
a na kraj ogarnięty chaosem i żałobą,
wrogi najeźdzca ze wschodu uderzy
Czy Nostradamus przewidział naszą narodową tragedię?
Rzecz jasna, nie.
Po pierwsze, nie znajdziemy w przepowiedniach Nostradamusa
takiego tekstu ani w ogóle żadnego zawierającego frazę
„metalowy ptak” [1].
Po drugie wszystkie przytoczenia „przepowiedni”, które udało mi się
znaleźć w internecie, zostały spisane po tragicznym
wydarzeniu. Po prostu ktoś, trudno powiedzieć w jakim celu, wymyślił sobie
pseudo-Nostradamusa, kolejni internauci to
podchwycili i fałszywa przepowiednia przetoczyła się przez polski internet
na zasadzie kuli śnieżnej.
Najstarsze przytoczenie fałszywego proroctwa, jakie udało mi się
odnaleźć, pochodzi z 10 kwietnia, godzina 13:06 (pięć godzin po
katastrofie!) z Forum „CD-Action”
(jeśli wierzyć publikowanym tam znacznikom czasowym):
'I wtem wielki ptak metalowy upadnie, a na nim znajdować się będą
osoby ważne kraju niezwyciężonego...' - Nostradamus
On wiedział... Co będzie dalej?
'...a na kraj ogarnięty chaosem i żałobą, wrogi najeźdzca ze
wschodu uderzy' - Nostradamus [2]
Wielu internautów wzięło na serio pseudoprzepowiednię, szczerze
zaniepokoiło się drugą, złowrogą częścią. Trzeba od razu powiedzieć,
że było też wielu komentujących, którzy podawali w wątpliwość
proroctwo. Zwolennicy autentyczności przepowiedni próbowali się jej
doszukać na stronach sprzed 10 kwietnia i... coś znajdowali, na
przykład przytaczano taką oto wypowiedź pochodzącą z 2006 roku:
"Niebiosa będą się piec przy czterdziestu pięciu stopniach,
Ogień zbliża się do wielkiego nowego miasta,
Ogromny płomień wzbije się w górę,
Kiedy chcą otrzymać dowód od Normanów"
Tyle że, po pierwsze, poza „metalowym ptakiem” obie przepowiednie
nie mają ze sobą nic wspólnego, po drugie, fragment ten wprawdzie pochodzi od
Nostradamusa (centuria VI, czterowiersz 97)... wyjąwszy rzecz jasna kluczowe zdanie o „metalowych ptakach”!,
po trzecie to proroctwo miało odnosić się do... wydarzeń
z 11 września 2001 roku („dwaj bracia” to dwa
bliźniacze wieżowce).
Skąd się zatem wzięło zdanie „Metalowe ptaki rozdzielą na zawsze
dwóch braci”? Po prostu ktoś sobie to wymyślił, rzecz jasna po 11
września 2001 roku... W każdym razie użyto tej przepowiedni-fałszywki na
potrzeby bieżących wydarzeń — wkrótce pojawiły się „sklejki” złożone
z nowej i starej fałszywki:
"i wtem wielki ptak metalowy upadnie,a na nim znajdowac sie beda
osoby wazne w kraju niezwyciezonego: a na kraj ogarniety chaosem i
zaloba,wrogi najezdza ze wshodu uderzy.Metalowe ptaki rozdziela na
zawsze dwoch braci...." NOSTRADAMUS [4]
Na tym radosna twórczość internautów się nie kończy, istnieje
bardziej rozbudowana wersja:
' I wtem wielki ptak metalowy upadnie, a na nim znajdować się będą
osoby ważne w kraju niezwyciężonego, a na kraj ogarnięty chaosem i
żałobą, wrogi najeźdźca uderzy. Metalowe ptaki rozdzielą na zawsze
dwóch braci w dniu, gdy ucztować będą za katusze na wschodniej dziczy
i władca kraju pobliskiemu terenowi temu, wyruszy aby biesiadować z
nimi, w niebie zginie nieszczęśnie ' [5]
Sam fragment o „ucztowaniu” pojawia się zresztą już bardzo szybko
po katastrofie [6]. Nie udało mi
się go odnaleźć w centuriach Nostradamusa, więc i to to zapewne
fałszywka.
Internetowy, kolektywny pseudo-Nostradamus skomentował też wybuch
wulkanu Eyjafjallajökull, naturalnie po fakcie:
A znakiem pierwszym będą chmury czarne dymu gryzącego i siarki,
które pokryją połowę kontynentu. I słońca widać nie będzie, i ptaki
w tych chmurach wymrą wszystkie. Ziemia otworzy się od północy i
ogniem pokryją się szczyty górskie. Na naród w smutku pogrążony
ogniste kule spadną w dniu, który smutek miał zakończyć. I człowiek
fałszywy, który bratem się mienił, swe zastępy rozpuści i zwierzę
jak robak będzie, robak jak machina, ogień, choroba, wymiesza się [7]