Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

lotniskowiec kontra...


metryczka
okres aktywności: 
kwiecień 2001, wrzesień 2006 (I), maj 2000-sierpień 2007 (II), luty 2007-maj 2009 (III)
popularność
e-mail: 
0
USENET: 
1
WWW: 
91

wariant I

Jest to tlumaczenie prawdziwej rozmowy radiowej, jaka odbyla sie
podczas manewrow wojskowych prz wybrzezu Nowej Fundlandii w
pazdzierniku 1995 roku:
-Amerykanie: Prosimy zmiancie kurs o 15stopni na polnoc, by uniknac
kolizji.
-Kanadyjczycy: Sugerujemy byscie to WY zmienili kurs o 15 stopni na
poludnie, by uniknac kolizji.
-Amerykanie: Tu kapitan okretu marynarki wojennej USA. Powtarzam,
zmiencie swoj kurs!
-Kanadyjczycy: Nie! To ja powtarzam, wy zmiencie SWOJ kurs!
-Amerykanie: TU LOTNISKOWIEC USS MISSOURI. JESTESMY DUZYM OKRETEM
WOJENNYM USA. NATYCHMIAST ZMIENCIE KURS!!!
-Kanadyjczycy: TU LATARNIA MORSKA! ...i co teraz ?!

wariant II

Kanadyjczycy: Proszę o zmianę kursu o 15 stopni na południe, w celu
uniknięcia kolizji.
Amerykanie: Radzimy wam zmienić kurs o 15 stopni na pólnoc, aby
uniknąć kolizji.
Kanadyjczycy: To niemożliwe. To wy będziecie musieli zmienić kurs o 15
stopni na południe, aby uniknąc kolizji.
Amerykanie: Mówi kapitan okrętu wojennego Stanów Zjednoczonych.
Powtarzam ponownie: wy zmieńce kurs.
Kanadyjczycy: Nie. Powtarzam:zmieńce kurs, aby uniknąć kolizji.
Amerykanie: Mówi kapitan lotniskowca USS "Lincoln"- drugiego pod
względem wielkości okrętu bojowego amerykańskiej marynarki wojennej
floty atlantyckiej. Towarzyszą nam trzy krążowniki, trzy niszczyciele
i wiele innych okrętów wspomagania.Domagam się, abyście zmienili kurs
o 15 stopni na pólnoc. W innym przypadku podejmiemy kontrdziałania w
celu obrony grupy.
Kanadyjczycy: Mówi latarnia morska: wasz wybór.

wariant III

Jest to prawdziwa rozmowa nagrana na morskiej częstotliwości alarmowej
Canal 106, na wybrzeżu Finisterra (Galicja) pomiędzy Hiszpanami a
Amerykanami 16 października 1997 roku.


Hiszpanie (w tle słychać trzaski):
Tu mówi A-853, prosimy, zmieńcie kurs o 15 stopni na południe, by
uniknąć kolizji... Płyniecie wprost na nas, odległość 25 mil morskich.

Amerykanie (trzaski w tle):
Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ, by uniknąć kolizji.

Hiszpanie:
Odmowa. Powtarzamy: zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe,
by uniknąć kolizji...

Amerykanie (inny głos):
Tu mówi kapitan jednostki pływającej Stanów Zjednoczonych Ameryki.
Nalegamy, byście zmienili swój kurs o 15 stopni na północ, by uniknąć
kolizji.

Hiszpanie:
Nie uważamy tego ani za słuszne, ani za możliwe do wykonania.
Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na południe, by uniknąć
zderzenia z nami.

Amerykanie (ton głosu świadczący o wsciekłości):
Tu mówi kapitan Richard James Howard, dowodzący lotniskowcem USS
Lincoln marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych; drugim co do
wielkości okrętem floty amerykańskiej. Eskortują nas dwa okręty
pancerne, sześć niszczycieli, pięć krążowników, cztery okręty podwodne
oraz liczne jednostki wspomagające. Udajemy sie w kierunku Zatoki
Perskiej w celu przeprowadzenia manewrów wojennych w obliczu możliwej
ofensywy ze strony wojsk irackich. Nie sugeruje... ROZKAZUJE WAM
ZMIENIĆ KURS O 15 STOPNI NA PÓŁNOC! W przeciwnym razie będziemy
zmuszeni podjąć działania konieczne by zapewnić bezpieczeństwo temu
okrętowi, jak również siłom koalicji. Należycie do państwa
sprzymierzonego, jesteście członkiem NATO i rzeczonej koalicji. Żądam
natychmiastowego posłuszeństwa i usunięcia sie z drogi!

Hiszpanie:
Tu mówi Juan Manuel Salas Alcántara. Jest nas dwóch. Eskortuje nas
nasz pies, jest też z nami nasze jedzenie, dwa piwa i kanarek, który
teraz śpi. Mamy poparcie lokalnego radia La Coruna i morskiego kanału
alarmowego 106. Nie udajemy się w żadnym kierunku i mówimy do was ze
stałego lądu, z latarni morskiej A-853 Finisterra, z wybrzeża Galicji.
Nie mamy gównianego pojęcia, które miejsce zajmujemy w rankingu
hiszpańskich latarni morskich. Możecie podjąć wszelkie słuszne
działania, na jakie tylko przyjdzie wam ochota, by zapewnić
bezpieczeństwo waszemu zas✸✸nemu okrętowi, który za chwile rozbije się
o skały; dlatego ponownie nalegamy, sugerujemy wam, iż działaniem
najlepszym, najbardziej słusznym i najbardziej godnym polecenia będzie
zmiana kursu o 15 stopni na południe by uniknąć zderzenia z nami.

Amerykanie:
OK. Przyjąłem, dziękuję.

komentarz

Opowieść o arogancji amerykańskiej marynarki wojennej może dla wielu brzmieć wiarygodnie. Jest to jednak — przyznajmy dość zabawna — fikcja. Opowiastka krąży od lat (serwis hoaxbuster.com przytacza opowieść o identycznym szkielecie fabularnym pochodzącą z 1965 roku! [1]) w różnych wersjach językowych, rozmaite okręty unikają zderzenia z latarniami rozmieszczonymi w różnych punktach globu. Nawet w podanych wyżej wersjach krążących w polskim Internecie mamy dwa okręty (USS Missouri i USS Lincoln) i dwie latarnie (w Nowej Fundlandia i w hiszpańskiej Galicji).

Nowofundladzka wersja pochodzi z 1996 roku, cieszyła się olbrzymią popularnością w Kanadzie (nic dziwnego zważywszy na tradycyjnie raczej niechętny stosunek Kanadyjczyków do potężniejszego sąsiada). Trafiła nawet — jako opis rzeczywistych wydarzeń — na łamy gazety „Toronto Sun”, później cała sprawa została zdementowana. Najprawdopodobniej historia powstała na podstawie kawałów krążących już wcześnie w Kanadzie [2]. Przytoczmy jeszcze jedną z popularniejszych oryginalnych wersji:

The following is a transcript of a radio conversation between a US
Navy ship and a Canadian source off the coast of Newfoundland last
fall, as released by the Chief of Naval Operations:

Ship 1: Please divert your course 15 degrees to the North to avoid a
collision.

Ship 2:  Recommend you divert YOUR course 15 degrees.

Ship 1: This is the captain of a US Navy ship. I say again divert your
course.

Ship 2:  No, I say again divert YOUR course.

Ship 1:  This is an aircraft carrier of the US Navy.  We
are a large warship.  Divert your course now!

Ship 2:  This is a lighthouse.  Your call.

Wersja „hiszpańska” także nie jest oryginalnym polskim wytworem, trudno powiedzieć, z jakiego języka ją przetłumaczono, oto fragment wersji angielskiej:

This is a real event that happened a few years ago, and it involves an
American military ship and Galician people (Spanish). The American
ship was sailing near the Bay of Biscay (Cantabrian Sea).

The Galician speaks:
G- The A-853 is talking, please, turn 15 degrees to the south in order
to avoid collision. You are approaching right towards our position,
distance: 25 nautical milles. The American ship answers:

A- We recommend you to turn 15 degrees north to avoid collision. [3]

Ciekawe, że Nowa Fundlandia po francusku to Terre-Neuve, natomiast w wersji hiszpańskiej pojawia się wybrzeże Finisterra (właściwie przylądek Finisterre). Może to tylko przypadek...

Fałszywa historyjka na tyle zabolała Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych, że postanowiła ona wysupłać ułamek swego wielomiliardowego budżetu na dementi [4]:

The following is being transmitted around the Internet as an event that really took place, but it never happened. It is simply an old joke like those found in popular magazines: [...]

[Następujący tekst jest obecnie rozprzestrzeniany w Internecie jako zdarzenie, który rzeczywiście miało miejsce, ale tak naprawdę nigdy się ono nie wydarzyło. To po prostu stary dowcip, który można odnaleźć w popularnych czasopismach:]

Nie trzeba dementi US Navy, by stwierdzić, jak mało prawdopodobna jest — w dzisiejszym świecie radarów, GPS-u, dokładnych map i automatycznych latarni — ta opowieść.

Na YouTubie można znaleźć krótki film przedstawiający historyjkę [5]. Co ciekawe, film robi dość profesjonalne wrażenie, nie za bardzo wiadomo po co go nakręcono.

przypisy

[1] En plein phare !, http://www.hoaxbuster.com/hoaxliste/hoax_message.php?idArticle=35290, data dostępu: 13 czerwca 2009

[2] Philip Hiscock, The big ship and the light, „FoafTale News”, nr 39, czerwiec 1996, http://www.folklore.ee/FOAFtale/ftn39.htm

[3] wpis Hee hee na blogu Sleepy Hedgehog's Blog-Thingy, 9 listopada 2005, http://www.sleepyhedgehog.com/2005/11/hee-hee.html, data dostępu: 13 czerwca 2009

[4] The Lighthouse Joke, 25 lipca 1997, http://www.navy.mil/navydata/navy_legacy_hr.asp?id=174, data dostępu: 13 czerwca 2009

[5] http://www.youtube.com/watch?v=UpCcCOnT5-Q, data dostępu: 13 czerwca 2009

Oprócz wszystkiego co

Oprócz wszystkiego co napisano wyżej, jest parę rzeczy które z marszu dyskredytują tą historię, w szczególności wśród ludzi związanych z morzem.
1. Jeżeli woła się kogokolwiek przez radio to należy najpierw podać jakąkolwiek informację o jednostce którą sie wywołuje ! (nazwę, pozycję, banderę) Bo skąd ta druga jednostka ma wiedzieć, że to do niej jest skierowane.
2. Radiostacja na latarni morskiej to archaizm. Nawet jeżeli ktoś na niej aktualnie jest, to nie jest mu do niczego potrzebne radio.
3. Do tego na tej latarni musiałby być radar !
4. Okręt wojenny raczej wiedziałby, że grozi mu kolizja z latarnią. Przecież latarnia musi stać na lądzie ! Więc dowódca okrętu musiałby nie mieć pojęcia że zbliża się do lądu (a do tego płynie kursem prosto na ląd), co jest absolutnie niemożliwe.
5. Morski kanał alarmowy to na UKF kanał 16 a nie 106.

Mógłbym tak wymieniać w nieskończoność. Już mi się znudziło.
Jako marynarz mogę wam powiedzieć, że jest są to bzdury jedna na drugiej.
Pozdrawiam

Uwagi do uwag Pirata

Nie zgadzam się z Twoimi uwagami.
pkt 2. Na wielu polskich latarniach morskich zainstalowane są radia właśnie do słuchania kanału 16.
pkt 3. Na niektórych latarniach są radary np latarnia w Porcie Północnym w Gdańsku
pkt. 4. Jako marynarz powinieneś wiedzieć, że latarnie są budowane również na wysepkach, nawet tak małych jak Maarket Reef na Bałtyku.
A czasami nie są na lądzie a na specjalnym statku - latarniowcu.

This is a lightouse. Your call.

Warto dodać, że ostatnie zdanie tej historyjki ("This is a lightouse. Your call.") stało się dość popularnym memem na forum 4chan.org

po co nakrecono filmik

Słyszałam tę historię

Słyszałam tę historię ale nie z latarnią morską, ale z latarniowcem (ang. lightship), a w takim wypadku historia wydaję sie być bardziej prawdopodobna z logicznego punktu widzenia i mniej absurdalna, gdyż całość działaby się na pełnym morzu.

Owszem byłaby mniej

Owszem byłaby mniej absurdalna, ale wciąż mało prawdopodobna. Z prostej przyczyny. Nawet ok. 30 lat temu można było bez problemu określić jak szybko i w którą stronę porusza sie obiekt na radarze (czy w ogóle się porusza w tym przypadku). A w przypadku lotniskowca, takim zadaniem byłby obarczony doświadczony operator i raczej mało prawdopodbne, że wziąłby latarniowiec, za statek poruszający się przeciwnym kursem (to sytuacja, w której najłatwiej pomylić obiekt nieruchomy z ruchomym).

Pisząc tą odpowiedź przyszło mi do głowy jak mogła powstać ta legenda. Mianowicie pewnego razu przy ograniczonej widzialności (mgła, gęste opady itp.) oficer na latarniowcu zobaczył na radarze statek (najprawdopodobniej, ponieważ statki albo się widzą nawzajem albo nie, a nikt kto widzi latarniowec nie żada od niego zmiany kursu). Statek poruszał się kusem prosto na ten latarniowiec, więc ten wywołał go przez radio i poradził zmianę kursu. (Tutaj moje rozumowanie wzięło w łeb, ponieważ wywołując przez radio drugi statek, latarniowiec musiałby podać swoją nazwę, która nota bene musiała by zawierać słowo 'latarniowiec'). Potem następuje opisana w legendzie kłótnia. Drugim problemem jest to, że w warunkach ograniczonej widzialności, jeżeli 2 statki się spotkają, to oba są zobowiązane manewrować, więc ilość sytuacji przy których jeden statek może rządać od drugiego zmiany kursu jest dość mała. Co ciekawe wśród takich sytuacji jest: lotniskowiec, na którym w danym momencie odbywają się lądowania samolotów (nie dosłownie, ale tak jest bardziej zrozumiale).

Mimo tego prawdopodobnieństwo takiego spotania jest bardzo małe. Najbardziej prawdopodobna i dość bliska legendy sytuacja: lotniskowiec przyjmujący na pokład samoloty NIE ZAUWAŻYŁ (najmniej prawdopodbny elemeny) że płynie porosto na latarniowiec, ten ostrzega go przez radio, a kapitan lotniskowca wkurza się bo ma dużo w tym momencie na głowie (zaznaczam, że miałby w takiej sytuacji pierwszeństwo) i krzyczy przez radio, że to on ma pierwszeństwo nie wiedząc (może nie dosłyszał, zakłócenia itp.) że rozmawia z latarniowcem.

Gratuluje tym co dotarli do końca :)
Miało być krótko a wyszło jak zwykle.
Pozdrawiam

portret użytkownika Filip Graliński

Bardzo dziękuję Panu

Bardzo dziękuję Panu Piratowi za obfite i ciekawe wyjaśnienia. Szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałem, że jest coś takiego jak latarniowiec :)

latarniowiec

Racja. kolizja nieuwaznego kapitana z latarniowcem to dośćstara historyjka. Jak ktoś chce, niech poszuka w; "Anegdoty z mesy", Henryk Mąka, wyd. morskie, gdzieś ok. 1976 roku. Jest taka książeczka. Pozdrawiam. Piotr.

Aha, i jeszcze

Aha, i jeszcze jedno.
Latarniowce nie stoją na pełnym morzu. Raczej przy brzegu, podejściu do portu, ale często w większej odległości niż boje.

U.S.navy

O marynarce amerykańskiej pisało jeszcze coś takiego: Rok 1951, wojna koreańska.U wybrzeży,w gęstej mgle patroluje trałowiec amerykański. W pewnej chwili na radarze pojawia się echo jakiejś jednostki, więc dowódca kieruje do niej pytanie o identyfikację mniej więcej tak:
- Natychmiast zidentyfikować wasz statek. W przeciwnym razie śmiercionośna salwa!!!
Odpowiedż przyszła szybko:
- Pancernik USS "Missouri". Jesteśmy gotowi. Strzelajcie!
Żródło:" Anegdoty Morskie". Niestety, zapomniałem autora.

Ten film na Youtubie to

Ten film na Youtubie to reklama, na innej, dłuższej wersji pojawia się na koniec logo "Silva", jakiejś nordyckiej firmy

nieco bardziej prawdopodobne

Ja słyszałem dużo bardziej prawdopodobną wersję o latarniowcu. W tej wersji amerykański dowódca myślał, że miał przed sobą latarnię ORAZ okręt, a dopiero po rozmowie zorientował się, że latarnia i okręt to jedno i to samo. No i generalnie nie było tego gadania o całej tej flocie amerykańskiej stojącej za nim. To było coś w stylu: "Słuchaj, ja muszę przepłynąć tędy i nie mam jak zawrócić i to zrobię, choćbym miał kogoś staranować" (przypominam, że kapitan był przekonany że jest tam jakiś mniejszy statek którego nawet nie widzi).

Owszem jest taki filmik, ale

Owszem jest taki filmik, ale to świetna reklama reklama sprzętu nawigacyjnego, na ile rozumiem napisy na końcu.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design