krew dla dziecka
metryczka
| rodzaj | apel o pomoc / na wczoraj |
| data zgłoszenia | 31.05.2003 |
| okres aktywności | kwiecień 2002-czerwiec 2003, grudzień 2003-styczeń 2004, marzec 2004, wrzesień 2004, styczeń 2004, kwiecień 2005 (II), wrzesień-październik 2005 (VII), listopad 2005 (VIII), styczeń 2008 (I) |
| popularność | WWW: 18, USENET: 144, e-mail: 47 |
| łowca | Urszula Feltynowska, Andrzej Karpinski, Wojciech Kamien, Bartek B., fanalion, Wolfred, Wojciech Wydorski, Sławomir Duda-Klimaszewski, Meggy, Szift, Rysielec, Maciej N., Tomasz Z., Staszek P., Lynd, mruk, Andrzej B., Przemysław G., Adrian Nowicki, Mewin, Mariusz M. W., tweety, kubiku |
| wartość logiczna treści | najprawdopodobniej fałszywe |
| szukaj łańcuszka | |
| Komentarze czytelników [130] |
treść
wariant I
Subject: KREW DLA DZIECKA Roześlij gdzie mozesz - to bardzo wazne - poszukiwana jest krew grupy "ARh-" dla umierającego dziecka. Nr. tel 0-604-947-367 Prośba o pomoc i nadanie tej wiadomości dalej wszystkim znajomym i nie tylko. Prosze !!!!!!!!!!!!
wariant II
Roześlijcie gdzie możecie! szukamy grupy krwi A Rh minus na TERAZ Na białaczkę gaśnie dziecko... nr telefonu do mamy 0 604 947 367 Prosimy o pomoc i podanie dalej!
wariant III
szukamy grupy krwi A Rh minus na TERAZ Na białaczkę gaśnie dziecko... nr telefonu do mamy 0 506 124 170 rozeslijcie gdzie mozecie
wariant IV
Prosze, rozeslij gdzie mozesz; szukana krew A Rh minus, dziecko umiera na białaczkę, nr tel; 506 124 170
wariant V
Rozeslij gdzie mozesz; szukana krew A Rh minus, na bialaczke dziecko gasnie, nr tel; 0602669076, podajcie dalej koniecznie
wariant VI
rozeslij gdzie mozesz; szukana krew A Rh minus, na bialaczke dziecko gasnie, nr tel; 0698734317
wariant VII
Roześlij gdzie tylko możesz- to bardzo ważne- potrzebna jest krew grupy "A-Rh-" dla umierającego dziecka. Nr telefonu - 604-947-367. Prześlij proszę ta prośbe do jak największej grupy osób i znajomych. To pilne'
wariant VIII
Rozeslij gdzie tylko mozesz to bardzo ważne potrzebna jest krew grupy "A-Rh-" dla umierajacego dziecka. Nr. telefonu - 604-947-367. Przslij proszę tę prośbę do jak najwiekszej grupy osób i znajomych! (to nie lancuszek)
komentarz
Co do tego łańcuszka (czy właściwie łańcuszków, bo jak widać rozmaite numery telefonów się pojawiały) istnieje multum teorii (prawdziwy apel, głupi żart, oszustwo oparte na jednej z promocji w sieci Era, złośliwe działania mający na celu "zapchanie" numeru telefonicznego). Jeśli chodzi o wariant I, to mógł on wywodzić się z autentycznego (???) apelu o następującej treści:
Dziecko umiera na bialaczkę. Pilnie potrzebuje kogoś, kto ma grupe krwi A Rh "-". Przetoczenie krwi jest potrzebne do piatku, inaczej dziecko umrze... Jeśli ktoś chciałby i mógłby oddać krew, to Pani Mruczyńska - Gmurek, czeka na telefon pod numerem 0-604-947-367 lub (0-22) 870-54-92.
Patrz np. notka na stronie stowarzyszenia Młodzi Demokraci datowana na 10 kwietnia 2002. Można jednak cofnąć się dalej w tej archeologii łańcuszkowej, mianowicie do następującej wypowiedzi na grupie dyskusyjnej pl.rec.paralotnie (datowanej na 22 marca 2002):
Przeslijcie dalej, jesli sami macie inna krew. jest wielka prosba, moze, ktos u was pracy moze pomóc Zadzwonila dzisiaj do nas do radia sluchaczka, ktorej dziecko umiera bialaczke. Pilnie potrzebuje kogos, kto ma grupe krwi A Rh -. Przetoczenie krwi jest potrzebne do piatku, inaczej dziecko umrze... Jesli ktos chcialby i moglby oddac krew, to pani Mruczynska - Gmurek czeka na telefon pod numerem 604 947 367, lub 870 54 92.
W każdym razie nawet jeśli apel był autentyczny (co niekoniecznie musi być prawdą), już dawno jest nieaktualny.
reaktywacja
We wrześniu 2004 nastąpiła tajemnicza „reaktywacja” wariantu V (wcześniej łańcuszek z tym numerem telefonu pojawił się w marcu 2004). Tym razem nastąpił prawdziwy wysyp tego łańcuszka, nawet większy niż na wiosnę. Łańcuszek rozprzestrzeniał się w polskim Internecie (i nie tylko w Internecie) niczym pożar w buszu — rozpowszechniany był poprzez pocztę elektroniczną, wiadomości komunikatora Gadu-Gadu, a nawet SMS-y. Telefon podany w łańcuszku pozostaje głuchy, a sam łańcuszek prawie na pewno jest fałszywką czy głupim żartem. Patrz także artykuły w „Gazecie Wyborczej”:
Fragment pierwszego artykułu (Apele o krew krążą po Polsce, 10 września 2004):
O "łańcuszku" wiedzą też w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. - Dzwoniło do mnie wiele osób, które dostały takie SMS-y, z pytaniem, czy to nasza akcja i jak mogą pomóc - potwierdza Hanna Kwiatkowska-Tulczyńska, dyrektor centrum. - Wszystkim tłumaczymy, że nie rozsyłamy ani SMS-ów, ani maili. Wątpię też, by chore na białaczkę dziecko rzeczywiście potrzebowało krwi, bo dla dzieci zawsze ją mamy, a w razie potrzeby ściągamy stałych dawców. Może to po prostu żart?
Przejdźmy do wariantu III, który pojawił się w Sieci (o ile mi wiadomo) 2 grudnia 2003. Jak widać, różni się on od wariantu II (prawdopodobnie fałszywki) tylko numerem telefonu, więc wygląda na "reaktywację" starego łańcuszka-głupi dowcip (np. aby uniemożliwić korzystania z podanego telefonu). Tymczasem... jak się okazuje, łańcuszek dotyczy autentycznych (?) wydarzeń. Wygląda na to, że być może naprawdę potrzebna była krew dla dziecka! Na grupie dyskusyjnej pl.regionalne.trojmiasto 6 grudnia pojawił się apel (nie łańcuszek!) w tej sprawie.
Tajemnicą pozostaje to, skąd wziął się sam łańcuszek (zwracam uwagę, że jest wcześniejszy o 4 dni od wspomnianego apelu). Czy został zapoczątkowany przez rodziców? czy powstał bez ich wiedzy i zgody? Dlaczego, u licha, ktoś przerobił stary łańcuszek, uznawany za fałszywkę? (patrz np. informacje w bazie fałszywych alarmów firmy MKS) Z pewnością nie dodaje to wiarygodności wezwaniu o pomoc...
Sam łańcuszek jest bardzo niefortunny - brakuje daty (przez co może krążyć jeszcze przez lata), adresu, informacji o szpitalu czy jednostce, do której należy się zgłosić, żeby oddać krew, itd. Jego dalsze rozprzestrzenianie nie ma żadnego sensu.
Jeszcze jedno: teoretycznie nie powinno dojść do sytuacji, że rodzica dziecka szukają na własną rękę krwi. W zasadzie istnieją odpowiednie procedury wdrażane w przypadku, gdy w danym szpitalu brakuje krwi. Niestety, teoria jedno, a życie drugie i czasami pojawiają się w Sieci apele o krew (zresztą na ogół nie-łańcuszki). W każdym razie każda taka prośba o pomoc powinna zawierać wcześniej wspomniane dane.
PS. Dziękuję Czesławowi Klottowi za wyjaśnienia w tej sprawie.
kolejna reaktywacja
Łańcuszek wybuchł (bez przesady można użyć tego słowa) w całej Polsce ponownie na początku 2008, co ciekawe w najstarszym wariancie. Apel o krew dla dziecka był rozsyłany także w postaci SMS-ów.
Po wykręceniu numeru podanego w łańcuszku można usłyszeć komunikat „nie ma takiego numeru”. A zatem rozprzestrzenianie tego pseudoapelu nie ma żadnego sensu. Rozsyłając dalej tę wiadomość przedłużymy życie nie dziecka, lecz samego łańcuszka.
A jeśli naprawdę chcesz pomóc, odsyłam na stronę PCK dotyczącą krwiodawstwa.
Proponuję też na przyszłość przejrzeć listę łańcuszków fałszywek.