Łańcuszki z Gadu-Gadu można przesyłać na nr 1640519.
Znajomy znajomego obudził się w wannie bez nerki? Porwała go czarna
wołga? W jego podniebienie wbił się szczurzy pazur? Te „podobno
autentyczne” opowieści i inne legendy miejskie prosimy zgłaszać
na adres legendy@atrapa.net
lub wpisywać na forum dyskusyjnym.
Pewna kobieta, krótko po rozwodzie, spędziła pierwszy dzień smutna,
pakując swoje rzeczy do pudeł i walizek, a meble do wielkich skrzyń.
Drugiego dnia przyszli i zabrali jej rzeczy i meble.
Trzeciego dnia usiadła na podłodze pustej jadalni, włączyła spokojną
muzykę, zapaliła dwie świece, postawiła półmisek z dwoma kilogramami
krewetek, talerz kawioru i butelkę zimnego białego wina i przystąpiła
do konsumpcji, aż już więcej nie mogła.
Gdy skończyła jeść, w każdym pokoju rozmontowała pręty karniszy,
pozdejmowała z końców zatyczki i do środka włożyła połowę krewetek i
sporą porcję kawioru, po czym ponownie umieściła zatyczki na końcach
karniszy. Potem zrezygnowana cicho wyszła i pojechała do swojego
nowego lokum.
Gdy mąż wrócił do domu, wprowadził się z nowymi meblami i z nową
dziewczyną.
Przez pierwsze dni wszystko było idealne. Jednak z czasem dom zaczął
śmierdzieć.
Próbowali wszystkiego! Wyczyścili, wyszorowali i przewietrzyli cały
dom. Sprawdzili, czy w wentylacji nie ma martwych myszy i wyprali
dywany.
W każdym kącie powiesili odświeżacze powietrza. Zużyli setki puszek
sprayów odświeżających. Nawet wykosztowali się i wymienili wszystkie
drogie dywany.
Nic nie działało.
Nikt nie przychodził do nich w odwiedziny, robotnicy nie chcieli
pracować w domu, nawet służąca się zwolniła.
W końcu były mąż kobiety i jego dziewczyna zdesperowani musieli się
wyprowadzić. Po miesiącu nadal nie mogli znaleźć nikogo, kto
zechciałby kupić cuchnący dom. Sprzedawcy nie chcieli nawet odbierać
ich telefonów. Zdecydowali się wydać ogromną sumę pieniędzy i kupić
nowy dom.
Eks-małżonka zadzwoniła do mężczyzny w sprawach rozwodu i zapytała go,
co słychać. Odpowiedział, że dobrze, że sprzedaje dom, ale nie
wyjaśniając jej prawdziwej przyczyny.
Wysłuchała go ze spokojem i powiedziała, że bardzo tęskni za domem, i
że porozmawia z prawnikami, aby uporządkować sprawy w papierach w taki
sposób, by odzyskać dom.
Mężczyzna, sądząc, że jego eks nie ma najmniejszego pojęcia o
smrodzie, zgodził się odstąpić jej dom za jedną dziesiątą rzeczywistej
ceny, o ile ona podpisze umowę tego samego dnia. Przystała na to i w
ciągu godziny dostała od niego papiery do podpisania.
Tydzień później mężczyzna i jego dziewczyna stali w drzwiach starego
domu, patrząc z uśmiechem, jak pakowano ich meble i wsadzano na
ciężarówkę, by zabrać je do nowego domu...
...łącznie z karniszami.
UWIELBIAM SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIA, A TY?
German Dehesa powiedział: "My mężczyźni musimy zrozumieć, że z
kobietami nie można wygrać, że są nie do zatrzymania i nie do
pokonania." Coś w tym jest. Wystarczą zwyczajne karnisze...
To bardzo popularna historia, też ją słyszałam. Nie rozmawiałam o tym z budowlańcami (żadnego nie znam) ale ponoć to jedna z form zemsty. Jak ktoś zapłaci lub w jakikolwiek sposób naprawi szkodę wyrządzoną budowlańcom, to oni to jajeczko wtedy wyjmują. Sam właściciel mógłby kuć ściany w nieskończoność nie wiedząc gdzie to jajo jest ;)
Nie wiem ile w tym prawdy, ale lepiej nie zadzierać z budowlańcami.
To bardzo popularna
To bardzo popularna historia, też ją słyszałam. Nie rozmawiałam o tym z budowlańcami (żadnego nie znam) ale ponoć to jedna z form zemsty. Jak ktoś zapłaci lub w jakikolwiek sposób naprawi szkodę wyrządzoną budowlańcom, to oni to jajeczko wtedy wyjmują. Sam właściciel mógłby kuć ściany w nieskończoność nie wiedząc gdzie to jajo jest ;)
Nie wiem ile w tym prawdy, ale lepiej nie zadzierać z budowlańcami.
Słyszałam kiedyś
Słyszałam kiedyś "śmierdzącą" historię o zamurowanym jajku - taka zemsta panów budowlańców za nie wypłacenie pensji na czas ;-)
krewetki w karniszach
spotkałem "krewetki w karniszach" w wersji rosyjskiej na anekdot.ru - chyba 2 lata temu