Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

dobra karma


metryczka
okres aktywności: 
lipiec-sierpień 2008
łowca: 
_majsterro
zapytanie: 
"dobra karma" "dalaj lama" "96 godzin" gotowaniu
popularność
e-mail: 
3
USENET: 
0
WWW: 
0

Prezentacja w PowerPoincie, poniżej slajdy i tekst.

slajd 1.

slajd 2.

slajd 3.

slajd 4.

slajd 5.

slajd 6.

slajd 7.

DOBRA KARMA

Przeczytaj ten krótki, ale miły tekst. Wypowiedział go Dalaj Lama u
progu nowego milenium. Potrzeba niewiele czasu, żeby to przeczytać i
przemyśleć. Nie zachowuj tej wiadomości. Jeśli Mantra opuści Cię w
ciągu 96 godzin, spotka Cię miła niespodzianka. A działa to na całym
świecie, nawet jeśli nie jesteś osobą przesądną... i to niezależnie od
tego, w co wierzysz...


ŻYCIOWE RADY

1. Miej na uwadze, że wielkie miłości i osiągnięcia niosą ze sobą
wielkie ryzyko.

2. Z każdej porażki wyciągaj naukę.

3. Stosuj zasadę „trzech S”:
Szanuj siebie.
Szanuj innych.
Stań się odpowiedzialny za wszystkie swoje działania.


4. Pamiętaj, że czasami nie otrzymanie tego, czego pragniesz, jest
niezwykłym fartem.

5. Poznaj zasady, żebyś umiał je złamać, kiedy będzie trzeba.

6. Nie pozwól, aby małe nieporozumienie zepsuło ważny związek.

7. Kiedy zdasz sobie sprawę, że popełniłeś błąd, natychmiast zacznij
go naprawiać.


8. Codziennie spędź nieco czasu w samotności.

9. Otwórz się na zmiany, ale nie zmieniaj swoich zalet.

10. Pamiętaj, że czasami milczenie jest najlepszą odpowiedzią.

11. Żyj dobrze i uczciwie. Na starość będziesz mógł spojrzeć wstecz i
radować się swoim życiem.


12. Podstawą Twojego życia jest dom pełen miłości.

13. Kiedy nie zgadzasz się z kimś, kogo kochasz, bierz pod uwagę
jedynie obecny problem. Nie wracaj do dawnych sporów.

14. Dziel się swoją wiedzą. To sposób na nieśmiertelność.

15. Bądź dobry dla Matki Ziemi.


16. Raz do roku pojedź w miejsce, w którym jeszcze nie byłeś.

17. Pamiętaj, że najlepszy związek to taki, w którym wzajemna miłość
przeważa nad wzajemną potrzebą.

18. Oceniaj swój sukces w funkcji tego, czego musiałeś się zrzec, żeby
to osiągnąć.

19. W kochaniu i gotowaniu zatracaj się zupełnie


Wyślij tę mantrę 5 osobom, a Twoje życie poprawi się.

0-4 osoby:		Twoje życie poprawi się troszeczkę.
5-9 osób:		Twoje życie poprawi się tak, jak byś
                        chciał.
9-14 osób:		W najbliższych trzech tygodniach 
			spotka Cię co najmniej 5 niespodzianek.
15 osób lub więcej:	Twoje życie szybko zacznie się
                        poprawiać, a wszystko, o czym 
			do tej pory marzyłeś, 
			zacznie się spełniać.

Nie zachowuj tej wiadomości. Mantra musi wyjść z Twoich rąk w ciągu 96
godzin.

Spotka Cię miła niespodzianka...

komentarz

To usypisko dobrych — aczkolwiek niezbyt głębokich — rad nie pochodzi, rzecz jasna, od Dalajlamy XIV. Po prostu te „dobre rady” krążą sobie od jakiegoś czasu w różnych konfiguracjach i w różnej formie (por. np. łańcuszek Totem Tantra), akurat w tej wersji przypisano je Dalajlamie.

Powyższy łańcuszek został przetłumaczony z języka angielskiego, najstarsze wystąpienie angielskiego oryginału, jakie udało mi się odnaleźć pochodzi z 23 marca 2000 r. [1]:

This is what The Dalai Lama has to say on the millennium, all it takes
is a few seconds to read and think. Do not keep this message. The
mantra must leave your hands within 96 hours. You will get a very
pleasant surprise. This is true even if you are not superstitious.

INSTRUCTIONS  FOR  LIFE

1. Take into account that great love and great achievements involve
great risk.

2. When you lose, don't lose the lesson.

[...]

18.Judge your success by what you had to give up in order to get it.

19.Approach love and cooking with reckless abandon.

FORWARD THIS MANTRA E-MAIL TO AT LEAST 5 PEOPLE AND YOUR LIFE WILL
IMPROVE.

W moich zbiorach znajduje się jeszcze jedna łańcuszkowa fałszywka przypisywana Dalajlamie — chodzi o test osobowości wg Dalajlamy.

przypisy

[1] http://groups.google.pl/group/de.alt.astrologie/browse_thread/thread/3efd3316d6b18641/7d46027c04b07695 [dostęp 27 sierpnia 2008].

nadal aktywny

Łańcuszek nadal aktywny, dostałam go dziś na maila.

Ten łańcuszek pojawił

Ten łańcuszek pojawił się nawet w książce przygotowującej do matury z angielskiego! W podręczniku 'NOWA MATURA z języka angielskiego" wydawnictwa PWN (Warszawa 2006) jedno z zadań listening comprehension zawiera przemówienie nauczyciela, który udziela swoich uczniom tych waśnie rad.

Pozdrawiam
Michał

Aktywny

Ja go dostałem dzisiaj

otrzymanie tego jest niezwykłym fartem

Kiedyś to dostałem. Choć bez Dalajlamy. "Pamiętaj, że czasami nie otrzymanie tego, czego pragniesz, jest niezwykłym fartem." ostatni wyraz występuje w polszyźnie chyba tylko w zwrotach typu "mieć farta" a w tym kontekscie zupełnie bez sensu. "Poznaj zasady, żebyś umiał je złamać, kiedy będzie trzeba" naprawdę dobra rada.
"Codziennie spędź nieco czasu w samotności." jakby to od ciebie zależało. "Raz do roku pojedź w miejsce, w którym jeszcze nie byłeś." tak za darmo cię zawiozą na drugi koniec świata wystarczy że zechcesz (pisałem już o tym przy "Przemyśl to...") "W kochaniu i gotowaniu zatracaj się zupełnie" chyba nie do końca rozumiem. Rady nie pochodzą od Dalajlamy ale czy to jakaś różnica? Jak poczytać posłuchać etc wywiady z Dalajlamą miłym starszym panem bojownikiem o prawa etc to zauważyć można iż na najprostsze pytanie udziela zwykle dłuższych odpowiedzi co gdyby je streścić brzmiały by chyba 'jestem za a nawet przeciw'. Ale może tylko tak mi się zdaje.

portret użytkownika Filip Graliński

Może to nie był prawdziwy

Może to nie był prawdziwy Dalajlama...? Przypomniał mi się zabawny felieton Wojciecha Wencla a propos: http://www.wprost.pl/ar/143976/Wencel-gordyjski-Bal-przebierancow/

zastanawiam się po co komu mądrości Dalajlamy

Drogi Filipie, miałem na myśli tego XIV Dalajlamę. A co do owego felietonu to przykro, ale raczej nie zrozumiałem, o co w nim chodzi, ani jakoś mnie nie rozbawił.
Dalajlama będący Inkarnacją Kogoś Tam zwykle powtarza brednie (że „buddyzm i komunizm są sobie bliskie” http://info.wiara.pl/doc/182113.Dalaj-Lama-Jestem-marksista-ale-nie-leni...) lub w najlepszym wypadku banały (pokój, przyjaźń między ludźmi i da capo). A to, że plecie banały zauważyli zarówno jakiś katolicki fanatyk nienawidzący buddystów za to tylko, że są innowiercami http://www.opcjanaprawo.pl/index.php/grupa-lubelska-sp-487348803/item/67... jak i ktoś wykpiwający katolików http://niekaczynski.blog.onet.pl/2008/12/08/banaly-dalajlamy/ Zacytuję z tej strony słowa, które na niej swego czasu umieściłem jako "anty" (po stylu łatwo mnie rozpoznać): "Obiły mi się kiedyś o oczy jego wspomnienia. Było tam jakoś tak 'komuniści nie kłamią, kiedy twierdzą, że w Ameryce są bezdomni’ (można było dokonać tego odkrycia bez pochwalania komunistów) w Indiach za to ‚Święta Ziemia Ojczyzna Ghandiego’ a bezdomnych zapewne brak. W ‚ZSRR’ obejrzał Dalajlama jakiś patiomkinowski ‚klasztor buddyjski’ dla gości z zagranicy zrobiony i od razu uznał, że w tym kraju też fajnie być musi…" i "To, że Dalajlama powtarza banały samo jest banałem. Zapytany o cokolwiek potrafi mówić dużo by nic nie powiedzieć. Kiedyś w TV jakaś dziennikarka podniecona tym, że z ‚samym Dalajlamą’ rozmawia zamiast zapytać o coś konkretnego glindziła przez minut parę o tym że „w naszej tradycji dusza mieści się w sercu” (albo jakoś, zresztą było to dla mnie cuś nowego a równocześnie alogicznego, jeśli dusza jest czymś niematerialnym to jak ma się gdzieś mieścić), odpowiedzi Dalajlamy dokładnie nie pamiętam co znaczy że tradycyjnie nie powiedział nic konkretnego czy uwagi godnego. Na temat komunistów mówi on że trzeba z nimi „prowadzić dialog” (co przypomina Młynarskiego „Po Krakowskim w noc majową” : “Nawiąż dialog, nawiąż dialog, nawiąż dialog!”). Widocznie nie przeszkadza Dalajlamie, iż Czerwoni Khmerzy wytępili w Kambodży prawie wszystkich mnichów buddyjskich i znaczną część wiernych. Odkrył on też, że buddyzm ma „cechy wspólne” z marksizmem oraz z mechaniką kwantową; ciekawe czy wie, że komuniści latami zwalczali tę mechanikę. [...] Dalajlama uważa Jezusa Chrystusa za „bodhisattwę” (podobno znaczy to „oświeconą istotę” http://www.christianitytoday.com/ct/2001/june11/15.64.html?start=6) i mówi : ”Jezus Chrystus również żył kilka razy…” uważa on to zapewne za pochwałę ale chrześcijanie niekoniecznie. Byłoby bezpieczniej gdyby Dalajlama przestrzegał tego, co napisał Bernard Malamud (1914 – 86) w powieści „Żydoptak” („The Jewbird” 1963) „ja nie wtrącam się do twojej wiary ani ty do mojej i tak nawzajem sobie nie przeszkadzamy” (cytuję z pamięci)." Koniec cytatu.
Wg http://www.rp.pl/artykul/312103.html i http://www.mmwarszawa.pl/269552/2009/7/29/dalajlama-honorowym-obywatelem... na wniosek radnych z PISu Dalajlama został "obywatelem Warszawy" (czym się dla niej zasłużył?) wraz rotmistrzem Witoldem Pileckim (więźniem Auschwitz zabitym po wojnie przez UBowców) i ostatnim premierem PRL T. Mazowieckim (tym co w 1953 pochwalał stalinowski terror http://www.ojczyzna.pl/Arch-Teksty/MAZOWIECKI__Kapo.htm i http://forum.gazeta.pl/forum/w,410,41078773,41078773,z_tworczosci_Tadeus...) Nasza Konstytucja (art. 13), Kodeks Karny (art. 256), Ustawa o IPN (art. 55) i ustawa o lustracji (z 18 października 2006 w preambule) propagowania bolszewii zabraniają.
Wracam do tematu. Czytając listę tytułów Dalajlamy "Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości” widzę, że skromność jedyna w swoim rodzaju, ciężko mi wyjść z podziwu, odnoszę wrażenie jakbym czytał o Mistrzu Oh, którego przy urodzeniu "mianowano Złotolitą Podporą Istnienia, Doktorem Łagody Doskonałej, Światłą Wszechstronnością Possybilitatywną etc., etc. W miarę jak dorastał i kształcił się, z roku na rok odejmowano mu po tytule i cząstce nazwiska, że zaś niezwykłe zdradzał zdolności, już w trzydziestym trzecim roku życia odebrano mu ostatnie odznaczenie, w dwa lata zaś później nie miał już w ogóle żadnego tytułu, a jego imię określała w alfabecie zazjawiskim jedna tylko, i to niema litera, oznaczająca "przydech niebiański" - to jest rodzaj zdławionego westchnienia, które wydaje się od nadmiaru szacunku i rozkoszy." (Stanisław Lem "Dzienniki Gwiazdowe" podróż XIII http://niniwa22.cba.pl/lem_podroz_trzynasta.htm).

dalajlama

Charakterystyczne było też, ze "We wniosku o honorowe obywatelstwo dla Dalajlamy radni PiS opisali ze szczegółami jego życie: „W wieku dwóch lat chłopiec, którego świeckie imię brzmiało Lhamo Dhondup, (…) został rozpoznany jako inkarnacja XIII Dalajlamy. (…) Jako radni tak szczególnie doświadczonego przez historię miasta mamy moralne prawo i zarazem obowiązek (…) uhonorować człowieka, który zabiega dla swoich rodaków i kraju o wolność i suwerenność”." cyt. za http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34889,6645440,Dalajlama__obywatel... Pomijając prokomunistyczne sympatie dalajlamy, pomysł że ktoś ma zostać "obywatelem Warszawy" bo jest "rozpoznany" jako "inkarnacja" kogoś tam wygląda co najmniej dziwnie.

przypisane

kolejna aktywność

Właśnie znalazłem w skrzynce tą prezentację.

Nadal aktywny łańcuszek "dobra karma"

Po dwóch latach dostałam go ponownie dzisiaj tj 03.01.2012

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design