Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

legenda miejska

opryszczka od nekrofila


Dziewczyna całuję się z przygodnie poznanym nieznajomym, kilka dni później na jej twarzy pojawia się tajemnicza wysypka — nieznajomy okazuje się nekrofilem, przyczyną wysypki jest trupi jad.

Moja koleżanka lubi imprezować […] w jednej dyskotece wpadła w oko przystojnemu brunetowi. Jak to zawsze sie zaczyna od zwrócenia uwagi, flirtu do całowania w tym przypadku było podobnie. Po spędzeniu kilku godzin nieznajomy zaproponował pójście do jego mieszkania "na kawę". Koleżanka odmówiła, była zmęczona, poza tym nie miała w zwyczaju chodzić z praktycznie obcymi facetami do ich domów. Jedynie co wymienili sie numerami telefonu.

FishMac bez ryby


Uczulony na rybę klient wytacza McDonaldowi proces po otrzymaniu przez pomyłkę FishMaca — adwokaci korporacji wygrywają proces, dowodząc, że FishMac nie zawiera ryby.

Nie pamiętam gdzie, chyba na Malcie jakiś gościu pozwał do sądu McDonald's za to, że zadławił się ością w FishMacu i żądał sporego odszkodowania. Sprawę przegrał gdyż McDonald's udowodnił, że w ich pożywieniu nie ma ani grama ryby.

zabójcza futryna


Podczas przenoszenia przez próg panna młoda ginie uderzona o futrynę.

Dziś słyszałam tragiczną historię dotyczącą tego zwyczaju. Mianowicie pan młody podnosząc pannę młodą ude[rz]ył jej skronią w futrynę...... reszty nie dopiszę. Chciałam tylko przestrzec.......uważajcie.... [1]

Przenoszenie panny młodej przez próg jest pewnie jednym z bardziej stresujących (przede wszystkim dla pana młodego…) rytuałów weselnego dnia. Nic dziwnego, że wymyślane są historyjki dowodzące, że zwyczaj ten grozi śmiercią lub czymś gorszym.

wentylator śmierci


Wentylator przyczyną śmierci panny młodej.

wentylator0.jpg

Słyszałem z opowieści znajomych i sam nie wiem czy to prawda, ale skoro doszło do Rzeszowa to może jednak. Wesele było w Połańcu. Podobno było tak że goście podrzucali panne młodą nad jakimś bodajże wentylatorem i jej welon wkrecił sie w ten wentylator i skręcił jej kark. Ojciec panny młodej dostał zawału (według wersji co mi opowiadano to przeżył) a pan młody powiesił się później. [1]

szczur rurołaz


Szczur wyskakuje z klozetu

Oto historyjka, którą moja żona usłyszała kilka lat temu od współlokatorek-studentek medycyny.

Znajoma wyszła na chwilę z mieszkania. Kiedy wróciła, okazało się, że
ktoś zjadł jedzenie zostawione na stole! Trudno to było wyjaśnić, bo w
mieszkaniu nie było innych osób ani żadnych zwierząt domowych. Okazało
się jednak, że były to szczury, które wyskoczyły z klozetu i
spałaszowały jedzenie!

Znam też osobę, która zawsze pamięta, by zamknąć klapę od WC, bo boi się, że szczur wyskoczy z klozetu...

znikająca nerka


Bandyci porywają dzieci, wycinają im nerki i odstawiają żywe z powrotem

Moja koleżanka przed chwilą opowiedziała mi, że w weekend jej znajomym uprowadzili 3 letnie dziecko z IKEI. Przekopali cały sklep z policją i nic. Późnym wieczorem rodzice wrócili do domu. Przed klatką oparte o ścianę siedziało dziecko.

Było zuzpełnie niekontaktowe. Zawieźli je do szpitala — okazało się, że dziecku wycięto nerkę!! [1]

jaki masz zeszyt?


Złoczyńcy napadają na dzieci, krzywdzą je w zależności od odpowiedzi na pytanie "jaki masz zeszyt?"

Oto pogłoska, która krążyła po Koninie którejś zimy lat 80. ubiegłego stulecia:

Sataniści łapią dzieci wracające ze szkoły i pytają się, jaki mają zeszyt od
religii. Jeśli odpowiedzą, że w kratkę, wówczas tną ucznia żyletką w kratkę,
jeśli w linie — tną w paski, zaś tych, którzy odpowiedzą, że gładki
— obdzierają ze skóry.

Tak tę historię pamięta mój kolega, który jako dziecko mieszkał w Koninie. Cała rzecz działa się najprawdopodobniej zimą 87/88.

dziecko ocalone z wypadku


Duch matki wskazuje przypadkowemu kierowcy dziecko ocalone z wypadku

Oto historia, którą moja żona usłyszała kilka lat temu od znajomej siostry zakonnej.

ciotka w proszku


Prochy krewnego mylnie wzięte za jedzenie w proszku

Pewna rodzina dostała paczkę z Ameryki. Wśród przesłanych rzeczy była nieoznakowana puszka. Adresaci paczki myśleli, że to zupa w proszku, więc ją zjedli.

Tymczasem później okazało się, że były to prochy ciotki, która wyemigrowała do USA, tam niedawno zmarła i pragnęła być pochowana w Polsce!

Subskrybuj zawartość
design by Stainless Design