Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

Murzyn

pana nie ma w domu


Rozmówki portugalsko-polskie w polskich akademikach.

Studiując we Wrocławiu słyszałem, że w Dwudziestolatce (akademik U.Wr) za rasistowski incydent zawieszono dwóch studentów. Otóż mieszkali w pokoju z czarnoskórym kolegą, który nie bardzo mówił po polsku […]

Murzyn zjada mi zupę!


Klient baru zastaje Murzyna jedzącego pozostawione na chwilę jedzenie.

Rzecz działa się podobno w Krakowie, jakoś tak zaraz po stanie wojennym (1981 rok). Do mlecznego baru weszła pewna pani i zamówiła sobie obiad. Barszcz i pierogi. Z trudem znalazła miejsce przy „stoliku”, takim do jedzenia na stojąco, postawiła swój obiad, i poszła zapłacić. Wraca, patrzy, a przy „jej” stoliku murzyn!!! Zajada barszcz! Na szczęście zostały jeszcze pierogi odsunięte na bok. Cóż było robić? Pani podeszła do stolika, popatrzyła na murzyna ze złością i wyrzutem, po czym przysunęła sobie pierogi i zaczęła jeść.

Murzyn mi zjadł


Murzyn mści się na obrażającej go starszej współpasażerce autobusu/tramwaju.

Rzecz działa się rzekomo w Poznaniu. Do autobusu wsiadł Murzyn, zajął miejsce, a siedząca obok starsza kobieta zaczęła mruczeć pod nosem skierowane w przestrzeń rasistowskie obelgi. Facet przez chwilę nie reagował, ale gdy do autobusu wsiadła kontrola, zabrał kobiecie jej bilet...

u nas się takie stare baby zjada


Murzyn odpowiada na uwagę starszej współpasażerki autobusu.

W autobusie jechał Murzyn — na jednym z przystanków wsiadła kobieta w zaawansowanej ciąży. Facet natychmiast wstał, aby ustąpić jej miejsca, ale zanim kobieta zdążyła usiąść, miejsce zajęła już wojownicza staruszka. Murzyn nie wiedząc co robić, postanowił uprzejmie zwrócić uwagę starszej kobiecie...
Subskrybuj zawartość
design by Stainless Design