Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

złapałem elfa!


Osoba z zespołem Downa twierdzi, że złapała elfa.

Pierwszy raz usłyszałem tę legendę w pewnym barze od znajomego, około trzech miesięcy temu. Zapewniał, że to autentyczna historia i zdarzyła się znajomym jego siostry (?). […]

W skrócie, znajomi mieli syna z zespołem Downa. Był dość samodzielny, więc zostawiali go często w domu, kontrolując co jakiś czas telefonicznie. Pewnego dnia, ojciec słyszy: „Tato, tato, złapałem elfa!”. Ojciec, niewzruszony, odpowiedział „dobrze, dobrze, synu, oglądaj bajki, ja później przyjadę”. Sytuacja powtarza się ponownie, gdy dzwoni matka. „Mamo, mamo, złapałem elfa” — „Dobrze synku, tylko bądź grzeczny”. Po powrocie do domu, okazało się, że w zabarykadowanej łazience znajduje się karłowaty listonosz, zamknięty przez syna. [1]

Folklor współczesny za nic ma poprawność polityczną. Humorystyczna opowieść o osobie z zespołem Downa? Proszę bardzo, dorzućmy jeszcze karła…

A opowieść jest bardzo popularna. Krewnym głównego bohatera może być ojciec, matka, siostra [2] lub brat [3]. Protagonistą jest listonosz, roznosiciel ulotek [2] [3] albo… rachmistrz ze spisu powszechnego [4]. W jednym z przytoczeń opowieści zamiast elfa pojawia się krasnal („syn dzwoni do ojca i […] się pyta, czy może wziąć do domu krasnala”) [5]. Czasami historia kończy się w sądzie („mają sprawę o przetrzymywanie” [6]).

Jest to jedna ze świeższych legend miejskich. Najstarsza wersja, jaką udało mi się odnaleźć w internecie, pochodzi z czerwca 2011 roku [2]! Miałem nadzieję, że ta opowieść to nasz rodzimy wkład do folkloru współczesnego. Gdzie tam! W Stanach Zjednoczonych krąży identyczna opowieść, tyle że z trollem zamiast elfa, choć i tam jest to świeżynka (najstarsza udokumentowana wersja pochodzi z grudnia 2009 roku) [7]. Co ciekawe, w jednej z amerykańskich wersji także pojawia się rachmistrz ze spisu powszechnego! [7]. Z kolei w innej amerykańskiej wersji „trollem” jest chodzący po domach świadek Jehowy [7]. Tego wariantu u nas nie odnotowałem.

Z zakątków świata nam bliższych — wyszperałem niemiecki wariant opowieści pochodzący z września 2011 roku: bohater w piwnicy zamyka „gnoma”, czyli… zbierającego datki pracownika cyrku [8].

przypisy

[1] fioletowyk, mejl z 12 listopada 2011

[2] kawastrofa, Podobno autentyk, 13 czerwca 2011, https://kawastrofa.wordpress.com/2011/06/13/podobno-autentyk/, data dostępu: 19 listopada 2011

[3] polishnork, złapałem elfa, 16 sierpnia 2011, http://polishnork.blog.pl/zlapalem-elfa,15481698,n, data dostępu: 19 listopada 2011

[4] wypowiedź internauty „WaszaMatka” w wątku "Stuleja, przegrane życie każdy chce być na szczycie tylko sQzi zyje w dobrobycie", na forum insomnia.pl, 12 sierpnia 2011, http://www.insomnia.pl/Stuleja,_przegrane_%C5%BCycie_ka%C5%BCdy_chce_by%C4%87_na_szczycie_tylko_sQzi_zyje_w_dobrobycie-t661130-s66.html, data dostępu: 19 listopada 2011

[5] wypowiedź Marcina Bronickiego na forum GoldenLine w wątku z życia wzięte !, 16 września 2011, http://www.goldenline.pl/forum/139842/z-zycia-wziete/s/45, data dostępu: 19 listopada 2011

[6] wypowiedź internautki „ada0” na Mjakmama24.pl w wątku Październikowe mamusie:) http://mjakmama24.dlarodzinki.pl/threads/507-Pa%C5%BAdziernikowe-mamusie-%29/page1629, data dostępu: 19 listopada 2011

[7] Barbara Mikkelson, For Whom the Doorbell Trolls, Snopes.com, 14 kwietnia 2010, http://www.snopes.com/embarrass/mistaken/troll.asp, data dostępu: 19 listopada 2011

[8] http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:X3UtDB2VZ_QJ:forum.hoaxilla.de/topic.php%3Fid%3D669%26s%3Dkk8mm9rdrgos5ek544vlgmnt12+, data dostępu: 19 listopada 2011

Ja znam wersję, w której

Ja znam wersję, w której winnym zamknięcia karła był jako tako radzący sobie w życiu schizofrenik "na lekach". Telefonujące do niego osoby (świadome jego stanu) dowiadywały się, że "nie wyjdzie z domu, bo musi pilnować krasnala". Po kilku dniach zaniepokojony członek rodziny odwiedził go wreszcie i wypuścił z łazienki karła - akwizytora czy roznosiciela ulotek.

dobre

Po kilku dniach ? Dobre! Swoją drogą ciśnie się pytanie: a co on jadł przez ten czas? czy może ten schizofrenik go karmił przez jakiś otwór? Oczywiście pomijam sprawę gdzie się w tym czasie schizofrenik załatwiał...

Istnieje podobna historia,

Istnieje podobna historia, tylko w drugą stronę: gość dostaje telefon od kumpli, którzy mówią, że złapali trolla. Przyjeżdzają z tym "trollem" do niego i okazuje się, że naćpani wzięli za trolla dziecko z zespołem Downa bawiące się w piaskownicy.

nie słyszałam...ale takie

nie słyszałam...ale takie trochę przykre...

Krasnal

Krasnal, elf, troll, gnom. Brakuje jeszcze Fraglesa. (Sorki, ale skojarzyło mi się to z cytatem "Mamo popatrz złapałem Fraglesa!" serial-dobranocka z lat 80tych ale później powtarzana). Rozumiem iż ów karłowaty gość musiał skorzystać z łazienki czy WC i w trakcie tego został uwięziony. Tylko jak? Dziecko zdążyło zastawić drzwi czymś ciężkim? Wg https://kawastrofa.wordpress.com/2011/06/13/podobno-autentyk/
"drzwi zastawione ciężkimi meblami". Jakoś tego sobie nie wyobrażam. W łazienkach (np. w mojej) czy w WC czasem bywa instalowany mały zamek do zamykania ale od wewnątrz. Gościu musiałby się sam zatrzasnąć i to już brzmiałoby moim skromnym zdaniem bardziej sensownie, ale legenda miejska ma swoje prawa.
Poza tym dotknięci zespołem Downa na ogół nie są mniej inteligenti, choć zewnętrznie mogą sprawiać takie wrażenie. A dzieci mogą mieć różne wesołe pomysły bez względu na swoje chromosomy.

Ja usłyszałam tę

Ja usłyszałam tę historię pod koniec grudnia 2011, tuz po wigilii. Moja mama przyszła od lekarza, tam ponoć czekając w kolejce rozmawiała z panią, która zarzekała się, że opowiada o własnej rodzinie. (mieszkającej nad morzem) W skrócie: jej krewny miał być upośledzony, mieszkał sam. Pewnego dnia zadzwonił do rodziny z informacją, że ma w łazience skrzata. rodzina to olała, lecz po wielu tego typu telefonach postanowiła sprtawdzić, o co mu chodzi. Okazało się, iż rzeczywiście w łazience siedział karzeł, który jak się okazało dzień wcześniej roznosił ulotki, a uposledzony mężczyzna schował go na noc w łazience, myśląc, że "skrzat" przynosi szczęście....
Wstyd się przyznać, ale uwierzyłam w tę historię na początku:)

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design