Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

zemsta pana młodego


Pan młody mści się na niewiernej pannie młodej.

Ostatnio od dwóch osób słyszałam, a od trzeciej dostałam maila z taką oto historią. […]

Dzisiaj miał być drugi dzień wesela. Historia prawdziwa.

Pojechałem do swojej znajomej jako osoba towarzysząca dla mojej koleżanki na ślub i wesele.

Zaczęło się o godzinie 9.00 rano. Wszyscy goście pani młodej już stoją przy jej domu. Czekają na przyjazd pana młodego i starosty. Bo jak nakazuje tradycja śląska (nie wiem czy wszędzie), pan młody musi wykupić panią młodą za pomocą starostów, którzy są licytatorami w tej zabawnie przedstawionej aukcji.

[…]

Pani młoda sprzedana za buta, garść miedziaków, platynową kolię, 10 par kluczyków samochodowych i wino marki wino. Błogosławieństwo rodziców bla bla bla.. (tak mi sie już w głowie kotłuje o rosole). Jedziemy do kościoła. Ślub, ksiądz: "Czy Ty[..]? - tak " razy dwa. Ciągle myślę o rosole i roladzie na obiad już mi burczy w brzuchu. Wychodzi piękna para młoda szczęśliwa sypią miedziakami i ryżem WOOOOOOOOW. Standard.

Przyjechaliśmy na sale. Uroczyste przywitanie. Szampan trzaskanie kieliszków. Pan młody sprząta. Tylko powiększa dziurę w brzuchu a na rosół czekamy. Orkiestra na przywitanie jeszcze sto lat. Życzenia i prezenty. I w końcu siadamy do stołu uffff.....

Obrałem strategiczne miejsce z koleżanką, ale wszyscy jeszcze nie siedzą. Talerze na stołach.

I TERAZ NAJWAŻNIEJSZE.

Pan młody bierze mikrofon i prosi grzecznie w pełnej powadze, aby wszyscy zajęli miejsca. Dziadkowie, babcie, ciocie, wujaszki, koledzy, koleżanki, ksiądz proboszcz, orkiestra, kelnerki, kucharze i pozostali goście z rodziny Pana młodego i Pani młodej zasiedli przy stołach (około 120 osób). Gdy krzątanina się skończyła padły słowa młodego do mikrofonu:

"Dziekuję wszystkim za przybycie życzenia i prezenty. Mam dla Was małą niespodziankę schowaną pod każdym talerzem. Proszę o sprawdzenie kopert pod talerzami."

Głęboka cisza. I wszyscy podnoszą talerze. Ja też. Wyciągam koperty, a tam dziewczyna naga siedząca na nagim młodzieńcu. 3 zdjęcia. Rózni goscie mieli inne pozy. Pan młody konczy:

"Dowiedziałem się miesiąc temu, że moja XXXXXX mnie zdradza z tym panem na zdjeciu. Postanowilem w dowód zawodu milosnego to sfotografować i pokazać Wam wszystkim. Nie chciałem odwoływać przyjecia bo i tak jest zaplacone. Inaczej byscie mi nie uwierzyli i byłbym najgorszy gdybym nagle zerwał zwiazek tuz przed weselem. Ksiadz proboszcz mam nadzieje, unieważni małżenstwo, skoro jest jeszcze nie skonsumowane. Dziekuje wszystkim. Wy zostancie i bawcie się. Zdjęcia zachowajcie na pamiątkę."

Wszytkim kopara opadła! Pani młoda się popłakała i jak to baba musiała strzelić młodego w twarz. Takich wyuzdanych zdjęć to bym sie nie spodziewal. Drugim szokiem było to, że PANEM ZDRAJCĄ był kuzyn pana młodego. Rosół zjadłem. Flaszkę dostałem. o 22.00 "impreza" sie zakonczyla. Dzisiaj mial byc drugi dzien wesela, ale nie ma.

* nie podaję nazwisk, miejscowości, prawdziwej daty itp.

** sytuacja w 100% prawdziwa

*** stało się to nie dalej niż w poprzednim kwartale

**** może i ktos z Was był na tym weselu [1]

Przytoczony przez moją informatorkę anonimowy tekst krąży w internecie na zasadzie „kopiuj i wklej” od października 2010 roku. Ściślej — od 3 października. Tego dnia omawiany tekst pojawił się w sieci z nagłówkiem „Wczoraj 02-10-2010. Sobota” [2]. Perfidne! Taki nagłówek wzmocnił siłę jego wirusowego przekazu. Później „wirus” pozbył się odniesienia do „wczoraj” jak zbędnego balastu — im dalej od 2 października 2010, tym bardziej takie odniesienie postarzało tekst.

Niestety (na szczęście?!) tekstowi nie towarzyszyły zdjęcia wiarołomnej panny młodej…

globalna legenda miejska

…bo też historia została wyssana z palca. Krążący po polskim internecie tekst to po prostu kolejna emanacja znanej legendy miejskiej o zasięgu międzynarodowym. Wszystko zaczęło się w Stanach Zjednoczonych jesienią 1985 roku! Zaistniała tam wówczas mniej efektowna historyjka, tym razem o pannie młodej kończącej tradycyjne podziękowania słowami skierowanymi do pana młodego: „i chciałabym ci podziękować za przespanie się z moją druhną zeszłej nocy” [3].

Wersja bliższa do opowieści z zacytowanego tekstu, tj. z wiarołomną panną młodą i z dokumentacją fotograficzną jej niegodziwości, pojawiła się w amerykańskim internecie już w 1995 roku! Jedyna znacząca różnica polegała na tym, że zdjęcia były umieszczone nie pod talerzami, lecz pod siedziskami krzeseł [4].

wracamy do Polski

Przynajmniej od 2001 roku kopiowany i wklejany jest w internecie inny anonimowy tekst „wirusowy”:

To jest prawdziwa historia. I pisała o niej lokalna gazeta a nawet Jay Leno (znany Talk Show) wspomniał tym!

To było olbrzymie wesele na około 300 osób. Po uroczystościach kościelnych, podczas przyjęcia, pan młody wszedł na podium i podszedł do mikrofonu, żeby przemówić do zgromadzonych gości. Powiedział, ze chciałby podziękować wszystkim za przybycie i za wsparcie podczas wesela, szczególnie, ze niektórzy przybyli z daleka. Szczególnie chciał podziękować rodzinom państwa młodych za przybycie i nowemu teściowi za zorganizowanie tak wspaniałego wesela. Chciał podziękować wszystkim za przybycie i prezenty i wszystko, powiedział, ze chciał dać każdemu specjalny prezent tylko od niego. Dlatego przykleił pod siedzeniem każdego krzesła kopertę. Powiedział, ze to prezent dla każdego i poprosił, żeby wszyscy otworzyli koperty. W każdej kopercie znajdowało się zdjęcie o rozmiarach 8x10 przedstawiające drużbę kochającego się z panna młodą. Miał on podejrzenia co do tych dwojga i wynajął prywatnego detektywa, żeby zbadał sprawę kilka tygodni przed ślubem. Potem stal na podium jeszcze przez parę minut obserwując reakcje tłumu, po czym odwrócił się do drużby i powiedział "F.. you" (nie wymaga tłumaczenia) potem odwrocił się do panny mlodej i tak samo powiedział "F... you" a potem skierował do oszołomionych gości "Spadam stad". Zaraz w poniedziałek załatwił anulowanie ślubu. Podczas gdy większość z nas zerwałaby zaręczyny zaraz po odkryciu prawdy o romansie, ten facet przeszedł przez cale przygotowania i uroczystość jak gdyby nigdy nic. Jego zemsta: rodzice panny młodej zapłacili 32.000$ za przyjęcie dla 300 gości. Poinformował wszystkich o tym co się stało. Ale najlepsze ze wszystkiego, sponiewierał reputacje panny młodej i drużby na oczach ich wszystkich przyjaciół i całej rodziny: rodziców, braci, sióstr, dziadków, siostrzenic i siostrzeńców etc. Ten facet ma jaja. [5]

Jest to ogniwo pośrednie między amerykańską legendą miejską a naszą rodzimą wersją.

Opowieść o zemście (amerykańskiego czy polskiego) pana młodego krąży w Polsce nie tylko jako „zestalony” tekst rozprzestrzeniany na zasadzie „kopiuj i wklej”, lecz także jako legenda miejska w ścisłym tego terminu znaczenia, to jest jako historyjka opowiadana przez kolejne osoby własnymi słowami, na przykład:

Opowiem wam historię kolegi:

Był gościem na weselu, w bardzo drogim hotelu , goście też sama elyta Ślub się odbył ,potem wszyscy pojechali do wspomnianego hotelu na przyjęcie weselne. I jedzą tam jakąś zupę , a tu na środek sali wychodzi pan młody i mówi: "Ja teraz muszę wyjść, nie pytajcie dlaczego. Jedzcie, pijcie ile chcecie, wszystko jest opłacone. Jak zjecie zupę, zajrzyjcie pod talerze. Miłej zabawy." Pod talerzami były przyklejone zdjęcia, jak panna młoda pieprzy się ze striptizerem z wieczoru panieńskiego. Mina młodej i jej matki podobno bezcenna. A pan młody wyjechał razem z pieniędzmi, zostawiając "żonie" w pokoju hotelowym pozew o rozwód [6]

…a więc tym razem nie kuzyn, lecz striptizer.

zdrada bez zemsty

Zdarzają się wersje bez motywu „fotograficznej” zemsty. Po prostu pan młody po przyłapaniu swej żony in flagranti ogłasza ów fakt wszem wobec:

No mi opowiadala znajoma mojego przyszlego o takim weselu, gdzie Pan Mlody nakryl malzonke w sytuacji dwuznacznej z drozba. Ponoc wyszedl na dwor sie przewietrzyc i tam ich gdzies zastal. Wszedl do sali na sam srodek, kazal orkiestrze przestac grac, wzial mikrofon do reki i na cala sale tekst: "panna mloda sie sk✸✸✸...a, no to koniec wesela". No i slub oczywiscie niewazny, bo malzenstwo nie zostalo skonsumowane przez wlasciwe osoby. [7]

Przypomina to zresztą oryginalną amerykańską wersję z 1985 roku.

Czasami legenda degeneruje się do pogłosek o zdradzie w rozmaitych konfiguracjach: panny młodej z drużbą, kamerzystą bądź z bratem pana młodego, pana młodego ze świadkową itp. [8].

Bywa, że sama natura karze kochanków:

kolezanka jest pielegnarka i opowiadala rozne takie dziwne sytuacje ze slubow... Wyobrazcie sobie para moda na sali juz nagle panna mloda znika ze swiadkiem (bratem mlodego) w jakims pokoiku... przyjezdza karetka mloda i swiadka zakleszczonych na nosze przez cala sale i do karetki... [9]

Ale tu już wkraczamy na terytorium innej legendy miejskiej — penis captivus, więc w tym miejscu musimy się zatrzymać.

podobne legendy

przypisy

[1] Iwona, mejl z 14 stycznia 2011

[2] http://pokazywarka.pl/qpu0kt/, 3 października 2010, data dostępu: 15 stycznia 2011

[3] Jan Harold Brunvand, The Mexican Pet. More “New” Urban Legends and Some Old Favorites, New York, London, 1986, s. 134, 135.

[4] The Bride’s (or Groom’s) Revenge, Snopes.com, 9 lipca 2005, http://www.snopes.com/weddings/embarrass/bothered.asp, data dostępu: 15 stycznia 2011

[5] Iwciaa, Zemsta w męskim wydaniu, JoeMonster.org, 23 listopada 2001, http://www.joemonster.org/article.php?sid=712, data dostępu: 16 stycznia 2011

[6] wypowiedź internautki „sugar_kane” na forum kafeteria.pl w wątku narobiłam zadymy na jego ślubie, 14 września 2009, http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4595214&start=30, data dostępu: 16 stycznia 2011

[7] wypowiedź internautki „Agnieszka_1983” na forum ABC Ślubu w wątku najkrotsze wesele, 14 lipca 2007, http://forum.abcslubu.pl/viewtopic.php?t=1664, data dostępu: 16 stycznia 2011

[8] zob. np. cały wątek najkrotsze wesele na forum ABC Ślubu, http://forum.abcslubu.pl/viewtopic.php?t=1664, data dostępu: 16 stycznia 2011

[9] wypowiedź internautki „Agata R” na forum Wizaz.pl w wątku Dot.: Panny Młode 2008 cz. III, 15 lipca 2008, http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=261601&page=69

penis captivus

A cóż to jest penis captivus? Zakleszczenie? O tym też są jakieś legendy? Na pewno widziałem kiedyś zakleszczone dwa psy na trawniku, potem usiłując dojść do tego co im było usłyszałem, że dzieje się tak gdy się czegoś przestraszą, ponoć żartem łobuzów jest oblewanie kopulujących psów zimną wodą, co stresuje suczkę i powoduje skurcz mięśni który nie pozwala psu wyrwać się z uścisku

portret użytkownika Filip Graliński

Tak - "zakleszczenie", w

Tak - "zakleszczenie", w przypadku psów nic, owszem, nic niezwykłego, zaś w przypadku ludzi - (najprawdopodobniej) medyczna legenda.

To nie jest legenda, byłam

To nie jest legenda, byłam świadkiem jak z łazienki w mojej szkole wynosili na noszach parę która się skleszczyla. prawdopodobnie panienka się przestraszyła gdy podczas igraszek ktoś zapukał im do kabiny. Ratownik mógł dać jej zastrzyk rozluźniający ale wolał na oczach całej szkoły wynieść ich i narazić na pośmiewisko. Historia prawdziwa- byłam świadkiem.

Lekarz? Zastrzyk rozluźniający?

Lekarz? Zastrzyk rozluźniający? To może pawulon jej chciał wp✸✸✸✸✸lić, ale się nie zgodziła :D

Zakleszczenie jest możliwe

Jest możliwe, niektóre kobiety dostaja nagłych skurczy. Jestem pielegniarka i to nie jest medyczna legenda, przypadek rzadki ale możliwy

psom podczas kopulowania

psom podczas kopulowania robi się na penisie kula i to ona jest najczestszym powodem zakleszczenia :)

reasumujac i dodajac cos od siebie

co do psow to tak jak ktos tu pisal na penisie pojawia sie "kula" a polewanie woda to zaczej spoaob wlascicieli suczek zeby rozdzielic parke. zwlaszcza gdy sunia jest rasowa a lovelas to kundelek :" bo jak z takim zajdzie to juz wszystkie mioty beda mniej rasowe" kolejna legenda. zaznaczam jednak ze nie wolno na sile rozdzielac psow ale dac im skonczyc gdyz "magiczna kulka" wyciagana "na chama" moze uszkodzic drogi rodne suki a psu tez raczej sie to nie spodoba. co do ludzi mam watpliwosc :penis choc twardy to jest dosc plastyczny po drugie naturalne "smarowanie" pochwy tu moze pomoc, ale tu juz kolejne legendy wychodza np zaczepienie kolczykiem na penisie wkladki antykoncepcyjnej itp. moze z pol roku temu "znajoma kuzynki kumpla" byla na imprezie gdzie tez karetka interweniowala bo parka popila i naszla ich ochota na sex udali sie do auta jej/jego brata/siostry. chlopak padl pannie bylo malo a szampan byl juz wypity. jesli sie ktos pointy nie domysla to wyjasniam ze panne chirurg musial "odkorkowac"

Od takiej właśnie sceny

Od takiej właśnie sceny zaczyna się amerykański film "Art of travel" - film taki sobie, ale motyw koperty pod krzesłami ze zdjęciami narzeczonej uprawiającej seks ze świadkiem utkwił mi w pamięci :) I - jakby na to nie patrzeć - legenda miejska doczekała się ekranizacji :)

Jeżeli już mówimy o

Jeżeli już mówimy o zakleszczeniach: Opowiadał Mi znajomy strażak, iż dostali pilne wezwanie do rodziny, która mieszkała na wsi. Przybyli na miejsce i okazało się, że właściciel przybytku, najwidoczniej znudzony igraszkami z żoną, postanowił urozmaicić sobie życie towarzyskie z....łożyskiem od traktora. Biedakowi przyrodzenie spuchło tak bardzo, iż nie mógł się rozstać ze swoją nową "kochanką". Pół godziny zwijania się ze śmiechu ze strony strażaków zwieńczył moment przyniesienia wielkich nożyc/obcęg do cięcia karoserii samochodowej. Lowelas na widok narzędzi stracił przytomność. Podobno wszystko skończyło się szczęśliwie, a pechowiec może urozmaicać sobie pożycie sexualne z pozostałymi częściami maszyn rolniczych.

historia słyszałem w roku

historia słyszałem w roku 2009 - wydarzyła się na Lubelszczyźnie, a w rok 2011 w Radzymibie pod Warszawą

W 2011 również miało się

W 2011 również miało się to wydarzyć na pomorzu. Znam osobę, która opowiada historię jako autentyczną. Raz sam był na weselu, raz jego kolega ;D

Słyszałem legendę której

Słyszałem legendę której bohaterami są kobieta i pies.
Akcja miała dziać się gdzieś w bloku w Łodzi. Rodzice gdzieśtam pojechali a dziewczyna zaczęła się zabawiać ze swoim pupilkiem. Rodzice po powrocie zastali ich skleszczonych razem. Zadzwonili po pogotowie. Rozbawieni sanitariusze nie mogli dojść do poszkodowanej gdzyż pies (owczarek niemiecki) zaczął na nich warczeć i szczekać. "Panie weź pan zięcia uspokój"-padło od sanitariusza w stronę ojca poszkodowanej. Jakoś ich wrzucili na nosze przykryli prześcieradłem na prośbę ojca, coby ludzie w bloku nie widzieli. Na klatce oczywiście zebrał się tłum gapiów pies zaczął wyć pod prześcieradłem, sanitariusze znowu w śmiech, nosze wypadły pies z kobietą wypadli. Już więcej nie wróciła do tego bloku.

historia prawdziwa

Ja te historie slyszlame w tym tygodniu! Jak prawdziwa. Ze zdjeciami pary pod talerzami. Zdradzala panna mloda ze swiadkiem. Wesele sie odbylo, ale polowa gosci wyszla po "publikacji" zdjecia. Niestety, opowiadajace osoby nie bylo w stanie uzgodnic czy to wyszla rodzina mlodej czy mlodego.

Próba porwania w Arkadii w Warszawie

Pod koniec kwietnia 2013 roku w
Arkadii w Warszawie kobieta schyliła się na pięć sekund po zabawkę i dziecko znikło z wózka.Matka narobiła tyle krzyku że zdążyli pozamykać drzwi i dziecko znaleźli leżące w łazience i przebrane w inne ubrania.Wiem że nie którym ciężko w to uwierzyć ale moja znajoma była wtedy na zakupach i widziała całą sytuację i jak doszła do siebie bo była cała w nerwach to zadzwoniła do mnie.NAPRAWDĘ PORWANIA DZIECI WCIĄŻ TRWAJA!!!UWAŻAJCIE NA SWOJE DZIECIACZKI!!!!

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design