[ start ] [ archiwum miejskich legend ]

© Filip Graliński

atrapa.net | archiwum miejskich legend

ciotka w proszku

metryczka

rodzaj makabra
okres aktywności lata 80.(?) XX w.
  Komentarze czytelników [2]

treść

Tę dość makabryczną miejską legendą usłyszałem pod koniec lat 80. ubiegłego wieku od któregoś wujka w trakcie rodzinnych imienin czy urodzin (swoją drogą, szkoda, że się dziś ich nie obchodzi tak hucznie — był to prawdziwy rozsadnik miejskich legend!).

Pewna rodzina dostała paczkę z Ameryki. Wśród przesłanych rzeczy była
nieoznakowana puszka. Adresaci paczki myśleli, że to zupa w proszku, więc ją
zjedli.

Tymczasem później okazało się, że były to prochy ciotki, która wyemigrowała do
USA, tam niedawno zmarła i pragnęła być pochowana w Polsce! 

Ot, i historyjka do opowiadania przy zakrapianej alkoholem rodzinnej imprezie.

Myślałem kiedyś, że to li tylko polska opowiastka, w końcu realia były całkiem przekonujące, jeśli pomyśli się o Polsce lat 80.: rodzina z Ameryki przesyła paczkę krewnym zmagającym się z niedoborem wszelkich produktów, kremacja zwłok też była wtedy raczej rzadkością. Tymczasem, legenda ta była (i jest) popularna na całym świecie, była opowiadana pewnie w każdej społeczności, którą opuszczali emigranci!

wersje ze świata