Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

która godzina?


Lepiej nie odpowiadać na pytanie o godzinę.

Moja koleżanka z wsi pod Częstochową opowiedziała taką wersję historii, która krążyła po jej miejscowości (mniej więcej tak jak to opowiedziała): „A u was też chodził diabeł pytający o godzinę? (tu zdziwienie). Nie znacie? No to jest diabeł, który chodzi po ulicy i pyta normalnie ludzi o godzinę. I jak się odpowie, to następnego dnia ty o tej godzinie umierałeś. Na przykład przejeżdżał cię samochód, albo dostawałeś ataku serca. I on jeszcze tak normalnie był ubrany, z krótkimi włosami i czarne okulary. U nas to strasznie się wszyscy tego bali tak, że nikt nie chciał nieznajomemu podawać godziny! Ja sama pamiętam, jak ktoś mnie kiedyś pytał, to tylko szybko krzyczałam «nie wiem» i uciekałam.” [1]

To jedna z nielicznych legend miejskich z elementami nadprzyrodzonymi. Bardzo często nie jest właściwie osobną legendą, lecz jest wykorzystywana jako dodatkowy motyw w legendzie o czarnym bmw z rogami zamiast lusterek (dawniej chodziło oczywiście o osławioną czarną wołgę). W podczęstochowskiej wersji zły jednak nie jeździ czarną limuzyną, tylko chodzi pieszo.

Jak sobie radzić, jeśli tajemniczy nieznajomy zapyta nas o godzinę? Podobno ratuje odpowiedź „godzina wieczności” albo „godzina wieczna” [2].

Motyw pytania o godzinę towarzyszył już niektórym wersjom opowieści o czarnej wołdze, być może jest jednak starszy:

Wydaje mi się, że legenda o Czarnej Wołdze była reaktywacją mitu o Czarnej Karocy, która bardzo dawno temu krążyła po Śląsku, a dokładniej w miejscowości Żory. Kierowcą miał być Szatan i w zależności od wersji:
1) Pytał o godzinę. Gdy ktoś udzielił mu odpowiedzi, słyszał: „Za 7 dni o tej godzinie umrzesz”. W innej wersji: „Jutro o tej godzinie umrzesz.”
2) Porywał ludzi. [3]

I jeszcze ciekawostka: w internecie napotkałem też pojedyncze przytoczenie legendy ze… „starą babinką” zamiast sił piekielnych. [4]

podobne legendy

przypisy

[1] M.W., spisane 30 czerwca 2011

[2] 14 czerwca 2010, http://atrapa.net/legendy/czarne-bmw.htm#comment-12993

[3] „Loara”, 20 sierpnia 2010, http://atrapa.net/legendy/czarne-bmw.htm#comment-12273

[4] wypowiedź internautki „wyszukiwarka” na forum Wizaz.pl w wątku Urban Legends (historie zasłyszane:D), 19 września 2010, http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=105231&page=5, data dostępu: 6 lipca 2011

W przedszkolu się tym

W przedszkolu się tym straszyliśmy (Poznań, lata 80-te). Właśnie z diabłem chodzącym piechotą i pytającym o godzinę a za udzielenie odpowiedzi padało "Za tydzień/jutro o tej godzinie umrzesz", ratunkiem miało być udzielenie na pytanie "Która godzina?" odpowiedzi "Twoja ostatnia".

tak było, alternatywna historia o 2-metrowym Panu..

jako pochodząca z okolic Czestochowy znam te historie bardzo dobrze :) tyle ze na mojej wiosce opowiadano o 2-metrowym Panu ubranym na bialo w garnitur i cylinder.. ktory rowniez chodzil piechota i pytal o godzine.. Pan byl bardzo realny ale jednak lekko przezroczysty i mial ukryty ogon ze strzalka na koncu :D

Chyba za dużo się

Chyba za dużo się naczytali Mistrza i Małgorzaty.

Jako dziecko również

Jako dziecko również słyszałam podobną miejską legendę, tyle że ów diabeł jeździł czarnym mercedesem i ubrany był cały na czarno..Koniec lat 80-tych, początek 90tych - Jastrzębie Zdrój

W Prudniku (opolskie) też

W Prudniku (opolskie) też krążyła ta legenda. Diabeł woził się czarną beemką z rogami zamiast świateł, chodził w garniturze po mieście i pytał "Która godzina?". Prawidłową odpowiedzią było "Boża godzina" :)
W podstawówce była wtedy ogólna panika, nosiliśmy wodę święconą ze sobą i wracaliśmy stadnie do domów :)

pamietam...

Jestem z tego rejonu (Biała) i kojarzę tą historię z końca lat 90-tych. Jeśli chodzi o samochód to wydaje mi się, że był to golf...;)

W okolicach Zgorzelca

W okolicach Zgorzelca legendę tą łączono z czarnym bmw. W nim siedział szatan i pytał o godzinę. Poprawną odpowiedzią było "Moja pierwsza, Twoja ostatnia"

też słyszałam tą

też słyszałam tą legendę, nie pamiętam już dokładnie, bo byłam dzieckiem (około 2000r), w każdym razie chyba chodziło o diabła jeżdżącego czarnym samochodem bez klamek i pytającego o godzinę.

czarne bmw kontra biały leksus

w Białej Podlaskiej (lubelskie) istnieje wersja legendy o diable pytającym o godzinę. diabeł ten jeździ czarnym bmw. przystaje przy przystankach autobusowych. zawsze w weekendy w nocy.
standardowo pyta o godzinę. a prawidłową odpowiedzią jest "twoja ostatnia" wtedy podobno zaczyna się denerwować można mu wtedy powiedzieć jaka jest na prawdę godzina.
Czasem w trakcie gdy diabeł wysiada z bmw, za bmw staje biały leksus diabeł na ten znak szybko zatrzaskuje drzwi i rusza z piskiem opon. często zamiast leksusa jest inne luksusowe auto w kolorze białym ale zawsze inne niż bmw.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design