Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

Fafik! Nutella!


Fatalny koniec przyjęcia niespodzianki.

Historia z wątkiem seksualnej perwersji, słyszałam ją w Szczecinie około roku 2000 jako pewniak, to ponoć koleżanka koleżanki, ale podobno w innych miastach tez była popularna (mówiła mi to koleżanka z Krakowa parę miesięcy temu, jak właśnie różne takie historie sobie opowiadałyśmy). Dwie studentki mieszkały razem, miały psa. Jednej zbliżały się właśnie urodziny, więc ta druga postanowiła wyprawić przyjęcie niespodziankę. Powiedziała współlokatorce, że jedzie na weekend do rodzinnej miejscowości. Tak naprawdę nie wyjechała, zebrała znajomych, pochowali się w mieszkaniu i czekali, aż solenizantka wróci do domu z zakupów, uczelni czy coś takiego. Czekają, czekają, słyszą, że wraca. Teraz z niewyjaśnionych przyczyn nadal się nie ujawniają — to słabszy punkt tej historii. Nagle słyszą mlaskanie psa, no i postanawiają wreszcie się ujawnić. Wyskakują na środek pokoju, widzą zaskoczoną dziewczynę, rozebraną do naga i wysmarowaną między nogami Nutella i liżącego ją psa! [1]

Ta perwersyjna opowieść była znana w Stanach Zjednoczonych już w latach osiemdziesiątych. [2] W amerykańskiej wersji używa się zazwyczaj masła orzechowego [3] zamiast Nutelli.

W lutym 1999 roku legendą żyła cała Hiszpania. Pogłoska dotyczyła programu telewizyjnego Sorpresa, sorpresa [Niespodzianka!] — to show typu „ukryta kamera”, którego idea polega na tym, że przyjaciele i krewni sprawiają niespodziankę niczego nieprzeczuwającej „ofierze”, a w przedsięwzięcie zwykle angażowani są różni celebryci. Wieść gminna niosła, że w jednym z odcinków pewni rodzice zechcieli sprawić niespodziankę swojej córce, fance piosenkarza Ricky’ego Martina. Zgłosili się więc do twórców programu Sorpresa, sorpresa, ci sprowadzili Ricky’ego Martina i ukryli go w szafie w pokoju dziewczyny. Jakie było jednak ich zdziwienie, kiedy córka wyjęła z lodówki truskawkową marmoladę i zamknęła się ze swoim psem (żeby było zabawniej, piesek ponoć wabił się Ricky) w sypialni. A wszystko ponoć sfilmowały ukryte kamery [4].

Sprawa z programem Sorpresa, sorpresa zataczała w Hiszpanii coraz szersze kręgi i byłaby całkiem poważna (chodziło ponoć o nieletnią), gdyby nie to, że — szczęśliwie — okazała się zupełną blagą. Szefostwo kanału Antena 3 (gdzie emitowano niespodziankowe show) nie popisało się jednak poczuciem humoru i zagroziło oszczercom procesami sądowymi [5].

A Ricky Martin? Jakiś czas później w końcu wyszedł z szafy i ujawnił się jako homoseksualista…

Wróćmy jednak do naszego kraju. Opowieść wykazuje typową dla legendy miejskiej wariantywność. Bohaterka legendy często zamiast Nutelli korzysta z miodu, z rzadka — z mleka. Czworonogi współbohater wabi się Fafik, Pikuś, Pimpuś (ale nie Ricky…). Ważnym punktem programu jest przywołanie przez bohaterkę psa („Pikuś! Nutella!” [6], „Fafik!, mam dla ciebie niespodziankę!” [7]). Czasami historia jest dokładnie umiejscawiana, jeden z internautów upierał się, że rzecz „wydarzyła się w małej wiosze koło Żywca” [7]. Innym razem opowiadaczka legendy stwierdza na koniec, że „panna wyprowadziła się do innego miasta” [6].

Legenda krąży po Polsce od dobrych kilkunastu lat, najwcześniejsze przytoczenie, jakie odnalazłem w internecie, pochodzi — podobnie jak zacytowana na początku wersja — z 2000 roku [8].

warianty

Znane są inne legendy miejskie łączące motyw przyjęcia niespodzianki z wątkami seksualnymi, acz mniej drastycznymi niż w opowieściach o psie i Nutelli. W jednej z nich narzeczeni bądź para świeżo po ślubie zostają sami w domu rodziców i wykorzystują okazje na miłosne igraszki. W samym środku „akcji” zapalają się światła, liczna grupa krewnych i przyjaciół wykrzykuje gromko „niespodzianka!”, po czym szybko milknie, widząc głównych bohaterów takich, jakich ich pan Bóg stworzył [9].

Bohaterem innej historii jest mężczyzna w średnim wieku, szef jakiegoś przedsiębiorstwa. Młoda i atrakcyjna sekretarka niespodziewanie zaprasza mężczyznę do swojego mieszkania (wcześniej wielokrotnie odrzucała awanse szefa). Kobieta wychodzi na chwilę z pokoju, mężczyzna błędnie interpretuje sytuację, rozbiera się do naga, chwilę później sekretarka wraca z… rodziną i współpracownikami głównego bohatera — przyjęcie niespodzianka! [10]

O ile mi wiadomo, te dwie opowieści nie są znane w Polsce, pierwsza z nich krążyła po Stanach Zjednoczonych już od lat trzydziestych ubiegłego wieku [11], druga zaistniała również w Niemczech [12].

już starożytni…

Omawiana legenda miejska przywodzi na myśl popisowy numer bizantyńskiej cesarzowej Teodory (oczywiście zanim została cesarzową), jeśli wierzyć Prokopiuszowi z Cezarei:

Nieraz obnażała się nawet w teatrze, na oczach wszystkich widzów, za cały ubiór mając przepaskę na biodrach, nie dlatego bynajmniej, że krępowała się także i to ludziom pokazać, lecz ponieważ nikomu nie wolno tam było wejść zupełnie nago, bez chociażby takiej osłony. W tym stroju rzucała się na ziemię i leżała na wznak, a przeznaczeni do tego służący sypali jej na srom jęczmień, który ziarenko po ziarenku wydziobywały stamtąd gęsi, specjalnie do tego celu trzymane. [13]

No, ale żadnego przyjęcia niespodzianki nie było, chyba że wziąć pod uwagę krwawą niespodziankę, jaką Teodora urządziła na hipodromie konstantynopolitańskim bizantyńskim kibolom.

szokująca rzeczywistość

Życie czasami przebija fikcję — w tym wypadku niestety. W marcu 2010 roku czternastoletnia mieszkanka Koźmina Wielkopolskiego nagrała film pornograficzny z sobą i psem w rolach głównych. Film trafił do internetu [14].

podobne legendy

przypisy

[1] A.Z., mejl z 8 marca 2009

[2] Snopes.com, The Lap Dog, 4 lutego 2007, http://www.snopes.com/risque/animals/peanutbutter.asp, data dostępu: 29 lutego 2012

[3] Jan Harold Brunvand, The Good to Be True. The Colossal Book of Urban Legends, W.W. Norton & Company, New York, London, 1999, s. 120, 121

[4] Antonio Ortí, Josep Sampere, Leyendas Urbanas, mr ediciones, 2006, s. 224–229

[5] El País, Antena 3 estudia acciones legales por una denuncia falsa 17 lutego 1999, http://elpais.com/diario/1999/02/17/radiotv/919206004_850215.html, data dostępu: 1 marca 2012

[6] wypowiedź internautki „anieliczka” otwierająca wątek Pikuś! Nutella! podobno [a] na forum JoeMonster.org, 22 marca 2004, http://www.joemonster.org/phorum/read.php?f=30&i=220590&t=220590, data dostępu: 1 marca 2012

[7] wypowiedź internauty „homer9” otwierająca wątek Tekst o nutelli na forum JoeMonster.org, 12 października 2004, http://www.joemonster.org/phorum/read.php?f=5&i=28520&t=28520, data dostępu: 1 marca 2012

[8] wypowiedź internauty „Batman” otwierająca wątek Nutella na grupie dyskusyjnej pl.listserv.chomor-l, 8 grudnia 2000, https://groups.google.com/group/pl.listserv.chomor-l/browse_thread/thread/72bb968503c445ca/7cd4ab20f5e6e4e0, data dostępu: 1 marca 2012

[9] Snopes.com, A Fete Words Than Death 5 marca 2006, http://www.snopes.com/risque/caught/surprise.asp, data dostępu: 1 marca 2012

[10] Snopes.com, Birthday Suited 1 lipca 2007, http://www.snopes.com/love/betrayal/surpriseparty.asp, data dostępu: 1 marca 2012

[11] Jan Harold Brunvand, The Vanishing Hitchhiker. American Urban Legends and Their Meanings, W.W. Norton & Company, 1981, s. 140–148

[12] Rolf Wilhelm Brednich, Die Maus im Jumbo-Jet. Neue sagenhafte Geschichten von heute, Verlag C.H. Beck, München 2004, s. 87, 88

[13] Prokopiusz z Cezarei, Historia sekretna, tłum. Andrzej Konarek, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1969 s. 81, 82

[14] Małgorzata Krupa, Skandaliczny film pornograficzny czternastolatki z Koźmina, „Głos Wielkopolski”, 23 marca 2010, http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/235812,skandaliczny-film-czternastolatki,id,t.html, data dostępu: 1 marca 2012

Reklamy

To ja podrzucę reklamę wykorzystujące ten motyw:
http://www.youtube.com/watch?v=IuDz7wiUTiM&list=UUu5Y9sunzvqJeUh0004iI0g...
I jest jeszcze reklama norweskich linii lotniczy

Historia nr 12 jest znana w

Historia nr 12 jest znana w Polsce, znalazłem ją kiedyś wśród dowcipów.

Historia rzeczywiście

Historia rzeczywiście krążyła parę lat temu po Krakowie, ale wersja, którą ja pamiętam dotyczyła mężczyzny, któremu pies odgryzł posmarowanego Nutellą penisa. Opowiadanie było też pozbawione tej urodzinowej narracji (nie było w ogóle wyjaśnione jak informacja "wyszła na światło dzienne" ;) ). Ów człowiek miał być kandydatem do popularnej swego czasu w sieci Nagrody Darwina.

Zarówno legenda o

Zarówno legenda o nastolatce, jak i przedsiębiorcy są znane w Polsce, przynajmniej od kilku lat. Pierwszą słyszałem na rejsie ok. 7 lat temu - była nawet bardziej dramatyczna, bo nieszczęsna nastolatka z przerażenia sytuacją wyskoczyła przez okno! Z kolei opowieść z sekretarką czytałem w internecie jako dowcip opowiadany z perspektywy przedsiębiorcy - niestety nie pamiętam, gdzie i kiedy.

Podobny motyw był w jednej

Podobny motyw był w jednej książce (bodaj "Instrument rozkoszy" Celeste Piano, ale głowy nie dam). Bohaterka miała pieska, który uwielbiał pewne czekoladki. Wpadła na pomysł, aby rozpuścić jedną na swoim kwiatuszku i dać pupilowi do wylizania. Po pewnym czasie czworonóg przyzwyczaił się do owych pieszczot tak bardzo, że obwąchiwał krocza gości swej pani w poszukiwaniu "smakołyków".

Pomyłka, książka ta to

Pomyłka, książka ta to "Erotyczne przygody Amandy" Evy Miller, rozdział 11.

Ha! Dokladnie ten sam motyw

Ha! Dokladnie ten sam motyw zostal uzyty w jakims filmie, ktorego tytulu niestety nie pamietam ;/. Facet mial corke i prowadzil jakies telewizyjne show. Mozna sie domyslic, jak to sie skonczylo. Motyw z ojcem byl tylko watkiem pobocznym, wiec moze byc ciezko to znalezc, ale jak Ci sie chce, panie autorze strony, to mozesz sprobowac ;].

To czeski film "Jedna ręka

To czeski film "Jedna ręka nie klaszcze", swoją drogą polecam:)

Czytałam to na jakimś

Czytałam to na jakimś portalu przytoczone w 1. os. l.p., czyli jako zwierzenia głównej bohaterki.

hmm

troche z innej beczki ale poniekad podobne, gdy bylem w podstawowce ( jakies 20 lat temu), po szkole krazyla plotka ze jedna dziewczyna wkladala sobie do pochwy parowke, parowka sie zlamala i jej tam zostala. bez lekarza sie nie obeszlo

O parówce

Parę lat temu tygodnik "NIE" opublikował na ostatniej stronie cały artykuł p.t."Mrożony kochaś". Było tam o parówce, i innych produktach i przedmiotach używanych we wiadomym celu. Czas się mniej/więcej zgadza, więc może to właśnie ten artykuł był kanwą do plotek krążących we wspomnianej szkole. Źródłami niektórych przytoczonych tam opowieści byli lekarze, którzy "usuwali skutki" zabaw parówkami, bananami itp.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design