Posłuchałem w końcu dobrej rady, jaką znalazłem w pewnym czasopiśmie i
nareszcie odnalazłem spokój duszy. Było tam napisane: "Sposób, jak
osiagnać spokój wewnętrzny polega na tym, że trzeba skończyć wszystko
to, co się rozpoczęło". W domu rozejrzałem się dookoła siebie i
zastanowiłem, co rozpocząłem i w połowie przerwałem... Zanim wyszedłem
do pracy, dopiłem butelkę czerwonego wina, potem skończyłem Bailey'sa,
Martini, wódkę brzoskwiniową i pudełko czekoladek. Nawet sobie nie
wyobrażasz, jak się teraz fajnie czuję... Przekaż to wszystkim tym,
którzy chcą odnaleźć spokój w duszy...
wariant II
WEWNĘTRZNY SPOKÓJ
Przesylam Ci to, poniewaz to niesamowicie podzialalo na mnie. Wszyscy
mozemy skorzystac z odrobiny... spokoju!!!Podazając
za prosta rada, która przeczytałem w gazecie, znalazłem wewnetrzny spokój.
W artykule napisano:
"Sposób, aby osiagnać spokój wewnetrzny, to dokonczyć
wszystkie rzeczy, które zacząłeś"
Wiec rozejrzałem sie po domu, aby znaleźć rzeczy, które zacząłem i nie
skonczyłem... i zanim wyszedłem z domu dzisiaj
rano skonczyłem butelke czerwonego wina, butelke białego, Baileysa,
Kahlua i Wild Turkey,
opakowanie Prozacu, troche walium, reszte tortu serowego i pudełko
czekoladek. Nie masz pojecia, jak zajebiście sie
czułem...
Wyślij to tym, którzy Twoim zdaniem potrzebują spokoju wewnetrznego...