|
|
|
|
|
- Prześlij łańcuszek do mnie — na adres chains@atrapa.net. Napisz, kiedy
otrzymałeś łańcuszek.
- Raczej nie rozsyłaj łańcuszków — większość z nich to bzdury, po co
rozprzestrzeniać banialuki? Lepiej chyba uniknąć „sławy” szerzyciela
niesprawdzonych wieści.
- Nie wysyłaj łańcuszków na grupy, listy i fora dyskusyjne.
Jeśli wyślesz śmieci
do znajomych, może ci to wybaczą, jeśli zasypiesz nimi grupę, listę
czy forum
dyskusyjne, spodziewaj się najgorszych inwektyw. Dla wielu
internautów rozsyłanie listów łańcuszków jest przewinieniem
równie karygodnym jak spam.
- Większość apeli o pomoc w postaci listów łańcuszków to głupie
żarty, fałszywki lub wręcz oszustwa. Nie daj się nabrać, pamiętaj, że
zasypując Sieć niepotwierdzonymi apelami, stępiasz wrażliwość na
rzeczywistą krzywdę. Jeśli decydujesz się rozsyłać dalej apel o pomoc,
koniecznie szukaj wcześniej potwierdzenia. Korzystaj
z wyszukiwarki by dowiedzieć się czegoś więcej o łańcuszku.
- Uwaga: apele o krew (ale o krew, nie o pieniądze) bywają z rzadka
autentyczne, jeśli pochodzą z Polski i nie zawierają typowych znaków
rozpoznawczych fałszywek (takich jak brak adresu kontaktowego,
schematy typu „firma X płaci choremu dziecku Y centów za każdego
rozesłanego e-maila”). Jednak
nawet jeśli apel jest autentyczny, to i tak najczęściej jest
przedawniony. Jeśli w środku e-maila nie ma daty, taki łańcuszek może
krążyć przez lata w sieci.
- Ostrzeżenia o wirusach koniecznie weryfikuj na
stronach producentów oprogramowania antywirusowego, np. na stronach Symanteca lub na stronach firmy MKS.
Pamiętaj, że prawie wszystkie takie ostrzeżenia-łańcuszki to
fałszywki.
- Jeśli już rozsyłasz łańcuszek (z którym nie masz nic wspólnego,
ot, jesteś tylko kolejnym ogniwem), nie dołączaj
stopki ze swoimi danymi osobowymi (imieniem, nazwiskiem, adresem
e-mail, numerem telefonu). Ostrzegam, że taka stopka może powędrować
dalej, aż w końcu stanie się nieodłączną częścią łańcuszka, a Ty
zostaniesz uznany za osobę bezpośrednio związaną z łańcuszkiem (tak,
tak, TY staniesz się bohaterem zmutowanego
łańcuszka). Twoja skrzynka e-mailowa zostanie zapchana indagacjami
od tysięcy osób, które otrzymały łańcuszek, a jeśli w nieszczęsnej
stopce był Twój numer telefonu, wtedy... no cóż możesz pożegnać się
z tym numerem, no chyba że podłączysz automatyczną sekretarkę
(„Jeśli dzwonisz w sprawie łańcuszka, nie mam z tym nic
wspólnego, nic o nim nie wiem”).
|
|
|
|
|
|
|