Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

Beethoven i aborcja


metryczka
łowca: 
_Fruzia
popularność
e-mail: 
1
USENET: 
0
WWW: 
111

wariant I

A gdy postawiono kwestię: ojciec jest syfilitykiem, matka gruźliczką, mieli już czworo dzieci, z których jedno jest ślepe, drugie umarło przy urodzeniu, trzecie jest głuchonieme, a czwarte gruźliczne. Pojawia się nowa ciąża. Czy radzilibyście ją przerwać? Z pewnością – odpowiedziałoby 95 proc. rodziców. – A więc zabilibyście Beethovena.

wariant II

Pytanie 1:
Jeśli wiedziałbyś, że kobieta, która jest w ciąży ma już ośmioro dzieci, w tym troje głuchych, dwoje niewidomych, jedno upośledzone, a onasama ma syfilis, to czy poleciłbyś jej aborcję? Odpowiedz sobie na to pytanie i przeczytaj następne:

Pytanie 2:
Przychodzi czas wyborów na światowego przywódcę, a Ty głosujesz jako ostatnia osoba i Twój glos przeważy szalę zwycięstwa na korzyść jednego z kandydatów. Podajemy kilka faktów o kandydatach:

Kandydat A:
Współpracuje ze skorumpowanymi politykami i konsultuje swoje decyzje z astrologami. Ma dwie kochanki. Jest nałogowym palaczem i pije 8-10 drinków Martini dziennie.

Kandydat B:
Został już wyrzucony z posady dwukrotnie, śpi do południa, zażywał opium, gdy był na studiach i wypija prawie pól litra whisky każdego wieczoru.

Kandydat C:
Udekorowany bohater wojenny. Wegetarianin, nie pali, okazyjnie wypija piwo i nigdy nie miał afer pozamałżeńskich.

Który z tych kandydatów dostałby Twój głos? Najpierw wybierz kandydata, a później zjedź na dół...

 

 

 

 

 

Kandydat A to Franklin D. Roosevelt

Kandydat B to Winston Churchill

Kandydat C to Adolf Hitler

I kto został światowym przywódcą ?

A, i jeszcze to pytanie o aborcję: Jeśli doradziłbyś tej kobiecie aborcję, to właśnie zabiłeś Beethovena. I co Ty na to?

Pomyśl dobrze, zanim ocenisz kogoś i wydasz wyrok. I pamiętaj, amatorzy zbudowali Arkę Noego, a profesjonaliści zbudowali Titanica

komentarz

Powyższe teksty rozprzestrzeniane są w internecie na zasadzie „kopiuj i wklej”. Pierwszy wariant głównie na stronach i forach przeciwników aborcji, drugi — na stronach z dowcipami, ciekawostkami, psychotestami itp.

Podawane w powyższych tekstach stwierdzenia dotyczące biografii Ludwika van Beethovena są nieprawdziwe:

  • Kompozytor był drugim dzieckiem Jana i Marii Magdaleny van Beethovenów. Pierwszy syn, Ludwik Maria, przeżył jedynie sześć dni. Gwoli ścisłości, Maria Magdalena we wcześniejszym małżeństwie (wychodząc za Jana van Beethovena była wdową) także miała dziecko, które umarło zaraz po narodzinach. [1]
  • Maria Magdalena van Beethoven była wprawdzie „gruźliczką”, na gruźlicę zachorowała jednak dopiero, gdy muzyk był na progu dorosłości. [2]
  • Nic nie wiadomo w kwestii syfilisu ojca (ani matki) kompozytora.

Niekiedy jako źródło tekstu (w wariancie I) przytaczana jest książka J. Toulata pt. Sztuczne poronienie – wyzwolenie czy zbrodnia? (rok wydania: 1978) [3]. Nie mam pojęcia, czy taki fragment rzeczywiście znalazł się w tej książce.

przypisy

[1] Beethoven's family, http://www.raptusassociation.org/beethfamily.html, data dostępu: 10 marca 2010

[2] Beethoven's growth and maturation, http://www.raptusassociation.org/beethgrowth.html, data dostępu: 10 marca 2010

[3] zob. np. http://pl.wikiquote.org/wiki/Aborcja

amatorzy...

Czy ową Arkę /Noego/ zbudowano kiedykolwiek? Kwestia jest dyskusyjna. A "Titanic" został zbudowany naprawdę. Co do tego nie ma wątpliwości.

To pierwsze znam w wersji z

To pierwsze znam w wersji z Mozartem. On miał nieco więcej rodzeństwa i wg wikipedii większość zmarła przedwcześnie. możliwe, że to pierwotnie bylo o Mozarcie właśnie. w tym przypadku byłoby tu już jakieś marne ziarenko prawdy.

Tak czy siak są to płyciutkie bzdetki zaśmiecające ludziom skrzynki pocztowe.

Kurczę jak ja nie lubię Beethovena!

Znać, że tworzył będąc głuchym...

A co z tym Hitlerem,

A co z tym Hitlerem, Rooseveltem i Churchillem? Prawda to, czy kłamstwo?

Co do dwóch pierwszych -

Co do dwóch pierwszych - nie wiem, ale Hitler konsultował swoej decyzje z astrologami - oczywiście już jako Furher, i miał kochanke Ewę Braun, z którą ożenił się w 1945 roku. Do tej pory był kawalerem.

"Udekorowany bohater

"Udekorowany bohater wojenny"?
A może umajony? Udekorować to można tort albo sypialnię.
Już po takich bzdurach można sobie darować dalsze dumania nad tekstem (:

Oczywiście autor (raczej

Oczywiście autor (raczej tłumacz) popełnił tu pewną niezręczność z udekorowanym bohaterem ale samo określenie "dekorować" w znaczeniu przypinania orderu jest jak najbardziej poprawne: http://sjp.pwn.pl/szukaj/dekorować

uzupełnienie

Gefreiter Adolf Schicklgruber, stratą czasu byłoby sprawdzanie czy w ogóle gdzieś walczył i jakie miał odznaczenia bo jeśli to prawdą jest w takim razie za udział w agresywnej wojnie wszczętej przez kajzera Wilhelma, prowadzonej metodami zakazanymi przez konwencje haskie z 1907 (co wytknięto w artykule 227 Traktatu Wersalskiego). "Bohater wojenny" w 1923 za wszczynanie rozruchów postawiony przed sądem i ukarany (symbolicznie niestety).

Źródło tekstu o rodzinie Beethovena (w wariancie I)

Uwaga do komentarza Filipa Gralińskiego: „Niekiedy jako źródło tekstu (w wariancie I) przytaczana jest książka J. Toulata pt. Sztuczne poronienie – wyzwolenie czy zbrodnia? (rok wydania: 1978) [3]. Nie mam pojęcia, czy taki fragment rzeczywiście znalazł się w tej książce.”

Mam powyższą książkę i potwierdzam, że taki tekst jest na stronie 69. Autor Jean Toulat odsyła do francuskiego miesięcznika Science et Vie z października 1967 r. Udało mi się tylko ustalić, że odnosi się do numeru 601. Nie dotarłem jednak do właściwego artykułu (prawdopodobnie jest na str. 140).

Co do życiorysu Ludwiga van Beethoven nie będę się szerzej wypowiadał, choć jak widzę tych „prawdziwych” biografii jest więcej. Na przykład w niemieckiej wersji Wikipedii piszą, że był trzecim, a nie drugim dzieckiem, a w tekście polskim, że „drugi w kolejności był przyszły kompozytor, poza którym jeszcze tylko dwaj młodsi bracia dożyli wieku dorosłego”.

Jeżeli jednak przykład z Beethovenem okaże się pomyłką, to może niejednemu pozwolił zastanowić się nad sztucznym poronieniem. Czytelnicy tej cennej strony wytrwale tropią fałsz, więc z pewnością dotrą też do prawdy o aborcji.

portret użytkownika Filip Graliński

Mógłbym prosić o

Mógłbym prosić o podesłanie skanu/zdjęcia strony z omawianym cytatem? Byłbym bardzo wdzięczny.

A co do kwestii bycia przez Beethovena drugim/trzecim dzieckiem, to chyba nie ma sprzeczności - pewnie w niemieckiej Wikipedii wliczono brata przyrodniego, a w polskiej - nie.

Znam to

Znam to albo coś podobnego czytałem wieki temu w jakiejś broszurce w epoce przedkomputerowej.
Słuszna uwaga caliato o „sztucznym poronieniu”. Słowo „aborcja” znaczy po łacinie „poronienie”, wszelkie bez względu na okoliczności, należałoby w takich tekstach dodawać za każdym razem iż chodzi o sztuczne czy sprowokowane.
Czy Arkę Noego zbudowano kiedykolwiek? Oto jest pytanie. Autorom chodziło zapewne o symboliczne jeno przeciwstawienie.
„Przychodzi czas wyborów na światowego przywódcę” Zdaniem autorów łańcuszka Roosevelt by się nadawał? „Współpracuje ze skorumpowanymi politykami” to za łagodnie powiedziane. Jak pisze Janusz Zawodny w książkach o Katyniu Roosevelt w tajemnicy przed swymi rodakami kontaktował się z Kremlem. Pomijam już sprawy polskie w tym kontekście. Ale to inna historia.
PS Drogi Filipe, jeśli można zauważyć „Podawane w powyższych tekstach stwierdzenia ... są nieprawdziwe” czyli nie stwierdzenia a twierdzenia. Stwierdzenie z definicji jest prawdziwe. A twierdzenie niekonicznie.

Polszczyzna

Nawiązując do postu V@letQier chciałbym dodać, że niezależnie od łaciny, aktualnie w potocznym języku polskim słowo „aborcja” jest dość precyzyjne. Jeśli ktoś mówi o „klinikach aborcyjnych”, to wiemy o co chodzi. Z drugie strony „aborcja” ma swój eufemistyczny odpowiednik w postaci „zabiegu przerwania ciąży”. Natomiast „poronienie” to „przedwczesne wydalenie płodu” (zob. słownik języka polskiego PWN). Zgadzam się z V@letQier, że synonimami „aborcji” powinny być „sztuczne poronienie” (najczęściej używane) lub „sprowokowane poronienie” (poprawniejsze w przypadku zastosowania pigułek wczesnoporonnych, choć trudno tak nazywać zabiegi, gdzie kawałkuje się i odsysa płody). Najlepiej byłoby jednak, żebyśmy nigdy nie musieli spotykać się z takimi wyrazami w łańcuszkach i w życiu.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design